Jak sprawdzić jaki to znak?

| (ja mam build z (o ile
| dobrze pamiętam) 26 11 2003) może to potwierdzić?

Myślałem, że oprogramowanie z przyszłości będzie lepsze... a tu proszę,
jeden mały ^M i już kłopoty... do czego ten świat zmierza. :P



to nie oprogramowanie jest z przyszłości tylko ja jestem
niedzisiejszy... za każdym razem, kiedy nie pracuję przez jakiś czas i
nie muszę pilnować godzin/terminów, tracę kontakt z rzeczywistością, a
może to rzeczywistość traci kontakt ze mną... oczywiście powinno być
26.10.2003

tak czy siak, dzięki za ułatwienie poszukiwania straconego czasu :-)


     

  jakis fajny film?

moze ktos polecic co ostatnio widzial ciekawego? bo ogladanie na
chybil-trafil to duzo straconego czasu :)



Serwis http://klaps.poland.com poleca:

10 najczęściej poszukiwanych filmów:
 1. Blair Witch Project
 2. Szósty zmysł
 3. Buntownik z wyboru
 4. Dziewiąte wrota
 5. Przerwana lekcja muzyki
 6. Koniec romansu
 7. Chłopaki nie płaczą
 8. W matni
 9. Uciekające kurczaki
 10. Park Jurajski

Tak wiec widzisz co warto obejrzec...Dodam ze prawie wszystkie filmy mozna
ode mnie zamowic www.divx-cinema.prv.pl


  Prośba o radę - wielkość pliku, bitrate...

No właśnie, standardowo stosuję filtry: deinterlace i resize (nagrywam w
pełnym PAL-u). Czy powinienem zwrócić uwagę na jakieś inne filtry?



Jakis odszumiajacy by sie przydal. Stracisz troche na ostrosci, ale
zyskasz na kompresowalnosci. A jak juz wspomnialem na TV ostrosc nie
jest tak istotna, za to wielkie czworokaty zauwazy kazdy ;).

Od czasu jak mnie wzielo lenistwo uzywam zestawu Telecide, Blendfields
(te dwa to glownie do deinterlace, bo stosunkowo trudno przy nich
uzyskac efekt smuzenia i inne nieprzyjemne rzeczy), Convolution3D
(jako odszumiacz) i LanczosResize (wiadomo), wszystko oczywiscie do
avisynthu. Nie mam ostatnio czasu bawic sie w poszukiwanie i
testowanie nowosci, ale na tym polu z pewnoscia Adramel cos ciekawego
poleci (o, juz widze, ze polecil ;)). Mnie poki co musi wystarczyc to
co mam, poza tym nie zawsze nowosci sa lepsze ;)). Jedyna wada tego

PAL -512x384, czyli stosunkowo wolno. Jak jest material zrodlowy
wyjatkowo dobry to nie uzywam w ogole odszumiacza, a jak nie ma
przeplotu to wiadomo, bez tych dwoch pierwszych. Tylko resize robie
zawsze, no i cropping delikatny.

W pełnym PAL-u mogę nagrać 1 godzinę i 12 minut materiału, przy filmach
dłuższych zmniejszam rozdzielczość. :-)



Normalka ;).


  new immigrant job placement service


| Christchurch firm tackles migrant jobs hurdle

| {cut}

| Dowiedzialem sie nieco na temat ich uslug. Musze przyznac, ze sa dosc
| drodzy. Aby przejsc do faktycznego poszukiwania pracy nalezy wplacic
| 5000USD (co pokrywa 25h uslug, kazda kolejna godzina - platna 100USD).
| Po znalezieniu oferty pracy - 4000USD (lub 5000USD platne po 12
| miesiacach).

| Mysle, ze przy takich cenach latwiej poleciec do NZ na wizie turystycznej
| i samemu sie rozejrzec - 10000USD powinno wystarczyc na pewien czas.

Dzisiaj dostalem kolejnego maila od nich - przepraszali za podanie nie do
konca prawdziwych informacji :-)
Owe 5000USD oznacza gwarancje znalezienia oferty w ciagu 90 dni - jesli nie
znajda to oplata jest w calosci zwracana. Nie ma dodatkowych oplat za
dodatkowe godziny. Druga rata jest wplacana tylko jesli faktycznie podejmie
sie prace (platne w momencie podjecia pracy lub 12 miesiecy pozniej).

przemko



A co w przypdaku gdy z powodow od nas nie zaleznych stracimy taka
prace po dwoch miesiacach? Szukaja drugiej gratis? Nie wglebialem sie
zbytnio w ta oferte, moze jest to gdzies wytlumaczone. Wydaje mi sie
jednak, ze takie pieniadze mozna lepiej spozytkowac i poradzic sobie
samemu - o czym bede mial okazje sie przekonac na wlasnej skorze, juz
niedlugo. :)

rjb


     

  Do wszystkich (sorrki że troche długie)

niech bedzie - teraz za kazdym razem jak ktos o cos zapyta - to podam
linka
z googla ale TY mi zaplacisz za czas stracony a poszukiwaniach - OK ?
Ludzie sa leniwi i zamiast przejrzec to co maja pytaja na grupie - zauwaz
ze
czepiam sie do pytan ktore powtarzaja  sie regularnie i non stop jest
pierd.... o tym samym



A czy musisz odpowiadać na każde zapytanie? Prawie zawsze znajdzie się ktoś,
który odpowie merytorycznie, linkiem, poradą.
Traktujesz Net jako udrękę, obowiązek, źródło zarobków, czy to po prostu
jest uzależnienie typu JA wiem lub goniosłowomatyzm?
Stefan


  Do wszystkich (sorrki że troche długie)

niech bedzie - teraz za kazdym razem jak ktos o cos zapyta - to podam
linka
z googla ale TY mi zaplacisz za czas stracony a poszukiwaniach - OK ?
Ludzie sa leniwi i zamiast przejrzec to co maja pytaja na grupie - zauwaz
ze
czepiam sie do pytan ktore powtarzaja  sie regularnie i non stop jest
pierd.... o tym samym



Ale naprawde Damador NIE MUSISZ odpowiadac pod wszystkimi postami. Moze
zamiast pisac NTG lub "znajdz sobie przez google" (niemilosiernie sie przy
tym meczac) po prostu sie wyluzujesz i dasz spokoj. A jak bedzie jakis
konkretny post na ktory mozesz pomoc to odpiszesz?
Kilka razy mi pomogles i za to dziekuje, ale ostatnio jestes troszke zbyt
upierdliwy dla zagubionych internautow. Moze to juz starosc ?? :)

pozdo
Kacper


  Pozegnanie i ZAPROSZENIE
... Szkoda ze czas, podczas ktorego Zakwitles na grupach powiazanych z
miloscia, byl dla mnie czasem zasranej nauki (ktora szczesliwie przynajmniej
sie na 3 tygodnie skonczyla), wiec czytalem naprawde malo. Jednak z twego
pozegnania wnioskuje ze stracilem wiele i juz przekopuje archiwa w
poszukiwaniu Twych postow... dodam jeszcze ze zgadzam sie z Toba w pelni,
mam nadzieje ze uda Nam sie kiedys porozmawiac... PaPa...

                                Jaśminek


  40 % z nas umrze na raka

ale krzepiacy byl sam fakt, ze sie odbywala. byla jak kregoslup tej grupy.
a
teraz... chlip...



poza tym jakos swojsko bylo jak dochodzily nowe posty-odcinki do DWSW, jakos
czlowiek mial wrazenie, ze swiat sie toczy, ze wszystko jest tak jak byc
powinno, ze wszystko ma swoje miejsce, ze wszystko ma sens;)
a tera co, pytam sie??
vs zdezorientowana;(
p..s co z tego, ze nikt nie czytal... 'w poszukiwaniu straconego czasu' tez
nie czytalam, a chcialabym;) poza tym wole dwsw niz posty o raku;)
howgh!


  Kamera przez FireWire jako internetowa

Mam Windows XP, zainstalowałem  TRACKERCAM i wszystko działa ;)
W programach trzeba jedynie podać jako urządzenie: TrackerCam Capture.
Sprawdziłem na Sony Dcr-TRV 20 oraz VX 2000.

Dzięki - spokojnie mogę polecić rozwiązanie wszystkim posiadaczom kamerek DV
którym się nie chce wydawać kasy na kamerki internetowe.

Arek



Cieszę się, że mogłem pomóc - ja sam kiedyś straciłem mnóstwo czasu na
poszukiwania rozwiązania.
Co prawda kamerki internetowe (te najsłabsze) są już taniutkie, ale po
co je kupować. skoro ma się pod ręką porządną kamerę.

Pozdrawiam,
soissons


  Kamera przez FireWire jako internetowa
Cieszę się, że mogłem pomóc - ja sam kiedyś straciłem mnóstwo czasu na
poszukiwania rozwiązania.



Dzieki jeszcze raz.

Co prawda kamerki internetowe (te najsłabsze) są już taniutkie, ale po
co je kupować. skoro ma się pod ręką porządną kamerę.



Porządną to ja mam VX2000 - tyle że na internetową to ona się zbytnio chyba
nie nadaje ;)

Arek


  potrzeba piekna




w jaki sposob wyrobic w sobie wysoki poziom

wrazliwosci _artystycznej_



Witaj! Ja tak trochę z innej strony niż mój szanowny przedmówca. Spróbuj
zagłębić się i ulec  światu Marcela Prousta /'W poszukiwaniu straconego
czasu'/, w parku, ogrodzie, na łące, gdziekolwiek zresztą. Spróbuj odbierać
wszystko tak intensywnie i tak bogato, tak szczegółowo i tak wrażeniowo.
Pozdrawiam. MK


  potrzeba piekna

Witaj! Ja tak trochę z innej strony niż mój szanowny przedmówca. Spróbuj
zagłębić się i ulec  światu Marcela Prousta /'W poszukiwaniu straconego
czasu'/, w parku, ogrodzie, na łące, gdziekolwiek zresztą. Spróbuj odbierać
wszystko tak intensywnie i tak bogato, tak szczegółowo i tak wrażeniowo.



A ja polecam lekturę "Mr Vertigo" Austera - fragment ktory mowi o tym
jak bohater zostal zamkniety kilka metrow pod ziemią.

Rafal


  Praca. PRACOWNIK DO OBSLUGI EMAIL

Praca. Poszukuje się godnych zaufania wspólpracowników, niezaleznie
czy to bedzie drugie zródlo czy podstawowe....mozesz latwo zarobic
1000 zl tygodniowo poswiecajac tylko 10 godzin Twojego czasu! Mozesz
dodatkowo zarobic nawet 5000 zl



Zdurniales do reszty? Gdyby naprawde dalo sie tak latwo zarobic 5.000
pln/mc to na pewno robil by to sam "pomyslodawca" i jego rodzina.

Obudz sie, get a life. To ze jestes sam frajerem i stracisz na tym
"biznesie" duzo czasu i pieniedzy to nie powod zeby prubowac w to wciagac
kolejnych ludzi.


  programy

Prosze o podanie mi adresu ftp skad mozna siagnac oprogramowanie do
lamania zabezpieczen w sieci.



Przypominam szanownemu Koledze (jesli nie pamieta) lub informuje
szanownego Kolege (jesli nie wie), ze jakis czas temu juz taki jeden
"delikwent" (jemu podobny) na tej liscie usilnie poszukiwal podobnych
informacji.
Wspolnie z dwoma kolegami pozbieralismy te postingi, znalezlismy (po
adresie zwrotnym i organizacji) namiar na wladze jego uczelni i caly ten
"pasztet" tam przemailowalismy.
Efekt byl taki, ze wladze uczelni potraktowaly to powaznie (no bo nikt
nie lubi, zeby powszechnie dostepny w Internecie chlam hackerski
wyprobowywac na jego sieci) i zablokowaly mu (na pewien czas) konto.
Ja wiem, ze na free.polbox.pl dostaje sie konto pocztowe automatycznie i
bez zadnych oplat, ale mozna je tez stracic i to bez uprzedzenia,
ZWLASZCZA jesli nie przestrzega sie netykiety.
Kopia tego postingu poszla do postmastera na free.polbox.com

Michas


  History Line w ADF....
Elloooo....jakis czas temu prosilem was o HL 1914-1918 i jeden k0olega sie z
glosil i podrzucil mi to....no i stracilem HL z dysku a po przeszlo godzinie
poszukiwan we wszelkich mozliwych stronach o emulacji nie ma nic.
Jesli ktos to ma lub wie gdzie to zdobyc to baaardzo prosze o odzew.
Cholernie mi zalezy na tej gierce....

PS.Uwaga mala dla co przygryzliwych: Nie potrzebuje tego do WinUAE tylko zal
atwiam dla kolegi co ma A600 (ja na a1k2 nagrywam na dyskietki).

Z gory dzieki


  ST do monitora VGA?

Jesli mozesz to przerysuj. Umieszcze to na stronie, bo czesto sa pytania o
takie podlaczenie.



No rzesz k$%^& ...!
Jak tylko coś komuś obiecam, to się okazuje że właśnie tego nie mam w
Poznaniu. Przejściówki nie znalazłem. Pewnie jest u rodziców na Śląsku.
Będę tam niedługo. Poszukam, rozrysuję i podeślę. Najpóźniej za dwa
tygodnie. Obiecuję ;)
Ale, ale... Wprawdzie nie znalazłem przejściówki, ale w furii poszukiwań
znalazłem w końcu AT-Once i Sampler "toms" które to obiecałem - dawno
temu - (zdaje się) Kylo.
Kylo odezwij się! Puść mi na priva adres to zapakuję i wyślę. (Od
tamtego czasu formatowałem twardziela i straciłem twój adres)

Pozdrawiam
Marek


  Webamsterow

| Poszukuje Webmasterow serwisow odnotowujacych powyzej 250 odwiedzin
dziennie

w mieszkaniu czy na stronie ?



Heloł miguel

kopę lat, w icq od zamierzchłych czasów ciebie nie widziałem. Czy
zmieniles numer icq? Stracilem z toba zupelnie kontakt...

btw. dobrze powiedziane ;-)

pozdrufka

SeBoss / Sebastian Jarczyński


  zlece www

graficzka
| tylko mnie wkurzy i może nie doczeka, aż się załaduje. To takie moje
| subiektywne zdanie.

a moje subiektywne zdanie jest takie, ze przesadzasz - nikt przeciez nie
powiedzial ze graficzka ma zajac 100kb....a taka co ma np. 20kb nie moze
byc
ladna ?...a przy okazji moze byc tez uzyteczna....np. kolaz z roznych
produktow....zauwaz ze wiekszosc duzych firm np. z branzy foto [mowie o
producentach] - ma wlasnie taka graficzke na str. glownej...



Jak wspomniałem to moje subiektywne zdanie. Często poszukuję róznych
informacji. Nie ma nic gorszego jak graficzka, nawet ładna, która jest
wejściem do zasadniczej treści. W wiekszosci przypadków, taka graficzka nie
mówi mi, czy trafiłem tam gdzie chciałem. Nie twierdzę, że tak jest zawsze.
Czesto jednak, taka graficzka prezentuje jakiś element formowy, LOGO,
fragment budynku, lub nic nie mówiącą nazwę. Dopiero wejście głębiej pozwala
mi stwierdzić, że znalazłem niewłaściwą stronę - czyli straciłem czas :-(

BTW. Byc może kiedyś zmienię zdanie ..

Pozdrawiam


  Poszukuje chetnego...
Od kilku miesiecy prowadze serwis o dosc orginalnym przeznaczeniu -
rankingowania wszystkiego !
Poczawszy od stron www, przez produkty spozywcze, po samochody...
Kazdy odwiedzajacy mogl dodac swoja kategorie ( np. ranking jogurtow ).
Strony serwisu znajduja sie na znanym serwerze bez ograniczenia miejsca...

Niestety, prowadzac serwis nie mozna pozwolic sobie na przerwe...
Ja mialem dluzszy wyjazd... i przez ten czas stracilem wszystkich
odwiedzajacych, poza tym prowadze takze inny serwis, wiec mam mniej czasu na
tamten.

Poszukuje wiec chetnego do masterowania nim... ( uprzedzam - nieodplatnie )
Wlasnie przygotowuje nowa szate graficzna, ale smialek, ktory podejmie sie
tego zadania musi zaczac wlasciwie od poczatku.
To tak, jakbym mu podsunal pomysl i oprawe, ale odwiedzajacych musi nagarnac
od nowa.

Zapraszam do wspolpracy !

Pozdrawiam !

Maciej Szylke


  Powieść w miesiąc?
| Hmmmmmm - nie bardzo rozumiem CO odsiało? Prawa rynku, które stworzyły



<CIACH!
A co powiesz o takim Idolu? Z 2000 uczestników przetwało 15 czy iluśtam - i są
to naprawdę ludzie z niezłymi głosami, przynajmniej jak na moje dębowe ucho. A
odpadło zapewne też wielu dobrych. I oto mamy zalew młodych, którzy nie
potrzebują playbacku na scenie. To źle, że komercha? A po drugie - jestem
pewien, że gdyby nagle ludziom odbiło i zaczęli czytać niestrawne dla mnie -
przeciętniaka cegły jak "W poszukiwaniu straconego czasu" czy inne rzeczy, przy
których zwykły człowiek zasypia już na początku, to za ambitne zaczęłyby
uchodzić dzieła w rodzaju Harlequinów właśnie.

  zwrot pieniedzy za bilety

ze owa dziewczyna wygladala jak Chiara Mastroianni,
byla usmiechnieta i mila, a na stoliku ze szkatulka w ktorej
trzymala pieniadze za bilety, lezal ktorys z tomow
'W poszukiwaniu straconego czasu' Prousta...



Niezly poczatek love story. Pracuje tam nadal? :-)))

Pozdrawiam


  zwrot pieniedzy za bilety

| malo widzow jest na projekcjach pewnie nie uwierza,
| ze owa dziewczyna wygladala jak Chiara Mastroianni,
| byla usmiechnieta i mila, a na stoliku ze szkatulka w ktorej
| trzymala pieniadze za bilety, lezal ktorys z tomow
| 'W poszukiwaniu straconego czasu' Prousta...
Niezly poczatek love story. Pracuje tam nadal? :-)))



No wiec wlasnie probowalem to dyskretnie wydobyc
od Piotrka, ale najwyrazniej nie zajarzyl tej osoby :O
Z drugiej strony w zyciu jest tak, ze czasem odwrocisz
sie na piecie i pojdziesz sobie the way with no return.
Wracanie po latach do pewnych historii niszczy mity
i wyobrazenia :)

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
Patrz maly, patrz, rownina po ziemi, miedzy niebem a wiatrakiem
Odchodzi czlowiek... nie wiem, kto zacz


  zwrot pieniedzy za bilety
Amarot powiada :

| malo widzow jest na projekcjach pewnie nie uwierza,
| ze owa dziewczyna wygladala jak Chiara Mastroianni,
| byla usmiechnieta i mila, a na stoliku ze szkatulka w ktorej
| trzymala pieniadze za bilety, lezal ktorys z tomow
| 'W poszukiwaniu straconego czasu' Prousta...
| Niezly poczatek love story. Pracuje tam nadal? :-)))

No wiec wlasnie probowalem to dyskretnie wydobyc
od Piotrka, ale najwyrazniej nie zajarzyl tej osoby :O



Erm, no więc jeśli w tak jasny sposób stawiasz sprawę :),
to muszę przyznać, że wygląd Chiary Mastroianni kojarzę
tylko z fotek na imdb - i stąd brak stuprocentowej pewności.
Ale ponieważ mi również zawsze rzuca się w oczy, jaką książkę
dziewczyna czyta, to czuję się w obowiązku :) napomknąć, że
otrzymywane przeze mnie od kilku lat emaile z repertuarem
paradiso niezmiennie podpisywane są
,,pzdr. Roxy, Ancia, Marcel, Lenar.''.

Piotr Sawicki


  O obsłudze błędów w VB

Kolego Pirania !
Nie stała Planta, tyko Palanta i nie 0.764384 tyko 0.764385 i to bez
namaczania. Nie czepiałbym bym się tej jednej milionowej gdyby nie fakt
że stała ta została już wyznaczona  z daleko większą dokładnością cholera
wie po co.



Jak to po co!!? A jak bez znajomosci tej stalej obliczyc gradient
wektora przesuniecia operatora tensorowo-sensorowego alfa w przestrzeni
trojpalczastej zdeformowanej Dupcewa z przytupem?

Owszem, mozna to probowac wyprowadzic ze wzorow podanych w pracy [1],
ale rachunki sa tak skomplikowane, ze zaden ze smialkow bioracych sie za
to zadanie nie przezyl dluzej niz do 12 przeksztalcenia, a wiekszosc
zmarla duzo wczesniej. Zreszta w pracy [2] znajduje sie dowod, ze
rachunkow tych nie da sie przeprowadzic w rozsadnym czasie, gdzie
"rozsadny czas" zdefiniowano jako druga pochodna stopnia wkurwienia
osoby liczacej, po wartosci wynagrodzenia jakie mial dostac za wykonanie
obliczen. Zreszta sam Dupcew borykal sie z tym problemem, i to bez
wiekszych rezultatow, w wyniku czego podupadl na zdrowiu i zakonczyl
zycie w przytulku dla bezrobotnych sierot (patrz [3]).

Dlatego tez znajomosc stalej Palanta z mozliwie najwieksza dokladnoscia
(obecnie znamy 345 i pol cyfry po przecinku) jest kluczowa.

Bibliografia
[1] S. Kurviel - "Wychodzi osiem i huj wie dlaczego"
[2] Hellmut Johann Wolfgang baron von Dupersztangiel - "W poszukiwaniu
straconego (na obliczenia) czasu"
[3] Leonid Michajlowicz Dupcew - "Widze ciemnosc!"

Z powazaniem
prof etc, etc, etc,......
Jozef Zbrodel


  redagowanie książki

No tak, ale to doprowadza do sytuacji, gdzie dziennikarz staje sie
normalnym wyrobnikiem i bardziej oplaca sie sprzedawac w sklepie czy
sprzatac ulice :/. Wiem, ze niestety niektore wydawnictwa nie maja
szacunku
do pracy dziennikarskiej i uwazaja, ze byle student jest w stanie
zredagowac dobrej jakosci gazete.



Jako czytelniczka: widzę po buźkach, że pewne gazety przyjęły hurtowo do
pracy właśnie studentów, albo osoby chwilę po studiach, bez żadnego
doświadczenia "życiowego". Pierwszy mój odruch - i dobrze, trochę się
redakcje przewietrzą, niech młodzi się uczą rzemiosła. Ale jak zobaczyłam,
że takiemu dzieciakowi pozwala się komentować ważne dla miasta wydarzenie, a
co więcej głupio i właśnie niedojrzale komentować, to już lekka przesada.

Z tym, ze czasem nie ma wyjscia, po czesci sie zgadzam, a po czesci nie do
konca. Po prostu wg mnie jest jakas granica szacunku do samego siebie. Mi
sie juz kilka razy zdarzylo z powodow wlasnie szacunku do samego siebie
zrezygnowac z pracy. Wiele razy nie mialem gdzie pojsc, ale jakos od 5-6
lat znajduje prace w zawodzie i raczej nie narzekam :).



A jednak z przykrością stwierdzam, że istnieją miejscowości, w których nie
ma dużego wyboru. Pewnie za rok, dwa, trzy będę wybrzydzać. Szkoda mi czasem
patrzeć jak ludzie z lekkim słowem, męczą się za grosze niewystarczające na
utrzymanie rodziny.
Tylko, że to nienormalny kraj.

stracił publiczności.
Mnie już stracił :) - wyruszam na poszukiwanie krwiożerczego kapitalizmu.

Asmira


  cena dzialki ursus-pruszkow

szukalem na poczatku w Michalowicach i Opaczy ze wzgledu na WKD i generalnie
bliskosc centrum Wawy...okolica byla naprawde ladna



wlasnie, podobno przeszkadzaja samoloty, alejako mieszkaniec ursusa jestem do
tego przyzwyczajony :)

Nie wiem czy sie ze mna zgodzisz ale w czasie tych poszukiwan Michalowice
stracily w moich oczach przez, prawdziwa mieszanka stylow - w jednym ciagu
masz 20-30 letnie 'slupki polskie' i tuz obok absolutne 'odwalone' 2-3 letnie
dome ogrodzone klinkierem z kutymi przeslami. Czesto pasuje to jak wol do
karety ;)



rzeczywiscie mieszzanka dosyc osobliwa, chociaz wzdluz torow wkd jest raczej
pusto, chyba jednak bardziej jestem za opacza -spokoja wioska

Z drugiej strony mysle, ze w tej chwili wlasciciele ziemii moga miec troche
oporow przy dyskusjach cenowych bo moga zakladac, ze jak nie sprzedadza
dzisiaj to poczekaja rok - poltorej a po wejsciu do UE cena ziemii moze
wzrosnac.



miedzy innymi dlatego rozgladam sie teraz, bo wiem, ze w przyszlym roku ceny
pojda w gore

widzialem fajna dzialke, ale gosc stwierdzil, ze jest nie na sprzedaz -na
razie, proponowal mi inne dzialki, od slowa do slowa okazalo sie, ze tamta jest
uzbrojona "po zeby" i czeka na lepsze czasy

a jak sie ksztaltuja ceny w okolicach nowej iwicznej? co z mediami, dojazd do
pracy chyba uciazliwy -ciagle korki na al. krakowskich, aaa z nowej iwicznej
chyba mozna jezdzic pociagami?

pozdr
Kebor


  szukam pomysłu na przebudowę domu z lat 80-tych

Kupiliśmy dom, chcemy z niego zrobić coś fajnego. Obecnie jesteśmy na
etapie
poszukiwania wzorów, żeby wiedzieć co w ogóle chcemy z tego domu zrobić.
Szukam jakichś stron www, na których są zdjęcia przebudowanych domów z lat
80. Jeśli coś Wam przychodzi do głowy to proszę o informację.
Pozdrawiam



Idz do dobrego architekta, tak tylko stracisz czas i nerwy. Architekt na
dzien dobry powie Ci, co w ogole mozna przebudowac, ze wzgledu na
konstrukcje, sciany nosne, media itd. A, wzory szukaj w gotowcach, ale
na cuda nie licz. Gotowce maja to do siebie, ze sa przecietne. Powiedz
jakie domy Cie interesuja, ja miałam dwie boskie chałupy, gdzies zapisane.


  Footprint do TQFP-80 i RJ12

Nie dość, że musiałem sam rysować schematy tych elementów, to jeszcze
zanosi się na to, że będę zmuszony grzebać się z footprint'ami.



no tak :-)...

Przeszukałem cały internet i niestety nic takowego nie znalazłem.



czegoś tu nie rozumiem, straciłeś kupę czasu na poszukiwania w sieci
zamiast parę minut na narysowanie?? Wystarczy zobic to przez wizarda
i definiowanie obudowy TQFP jest proste szybkie i przyjemne...

Pozdrawiam
Darek


  Gniazdo RJ-45 do druku - gdzie we WROCŁAWIU

Dociera ale nie opłaca mi się zamawiać gniazda którego koszt to około 15zł i
do tego jeszcze przesyłka też pewnie coś koło tego. Razem 30zł !!!



Więcej pewnie stracisz czasu (a czas = pieniądz) jeżdżąc po mieście w
poszukiwaniu tego typu elementu.


  wielopunktowy ekran dotykowy

| | Jakis czas temu na tej liscie ktos umiescil link do strony z prezentacja
| wielopunktowego ekranu dotykowego. Prezentacja byla na tyle
| interesujaca, ze zostawilem ja sobie ale niestety przez pad komputera
| stracilem go. Czy moze mi ktos, kto posiada go udostepnic go? Bede
| wdzieczny.

| http://mrl.nyu.edu/~jhan/ftirtouch/

| Tak z ciekawosci - w innych sprawach tez taki len jestes?
| to pierwszy link w google po wpisaniu slow kluczowych multipoint touch
| screen
| btw
| daj znac jak bedziesz mial dziewczyne... chetnie wyrecze



To nie o ten link mi chodzilo ale dziekuje za niego. Pierwszy link w google
do prezentacji, ktorej szukalem to ten:
http://www.youtube.com/watch?v=HCs9lD-w4Vw&search=touchscreen.
Jezyk jakiego uzywasz PAndy dowodzi poza bardzo mlodym wiekiem, twojej
niskiej kultury osobistej. Poniewaz jestem stalym uczestnikiem tej grupy
dyskusyjnej wiem, ze zdecydowana wiekszosc jej uczestnikow dystansuje sie od
takiego jezyka, co i ja niniejszym czynie.

Poniewaz link do poszukiwanej przeze mnie prezentacji zobaczylem pierwszy
raz tutaj, wydawalo mi sie, ze najprosciej i najszybciej bedzie zwrocic sie
do kolegow tutaj, jak widac byl to zly pomysl.
Nie zwyklem uzywac takiego jezyka jakim ty sie poslugujesz.

Wiek w ktorym ma sie pierwsza dziewczyne przekroczylem grubo ponad
dwadziescia lat temu a twoja propozycja (delikatnie mowiac) jest dla mnie na
niskim poziomie.
Wiem, ze moja odpowiedz wzbudzi w tobie chec polemiki ale nie zamierzam
dalej uczestniczyc w bezsensownej dyskusji.

Jacek M.


  SMD 100n/100V

Czy ma ktos może pomysł, gdzie kupić 20sztuk takiego kondensatora jak w
temacie?



Nigdzie? (Albo w cenie rolki)
Skoro tak mało chcesz, to musi ci to kolega dać
Ze względu na 100V będzie to trudno kupić

Albo coś takiego bierzesz, albo zawracasz dupę
http://sm-elektronik.pl/sklep/product_info.php?cPath=115_146&products...

Transport będzie droższy od towaru
Czas stracony na poszukiwania również ma swoją cenę


  SMD 100n/100V

Albo coś takiego bierzesz, albo zawracasz dupę
http://sm-elektronik.pl/sklep/product_info.php?cPath=115_146&products...

Transport będzie droższy od towaru
Czas stracony na poszukiwania również ma swoją cenę



O to chodziło! 50 sztuk to nie 2000 (w pierwszym poście obciąłem 1 zero :))
M.


  Józef Chełmoński

Chodzi o współczesny tekst publicystyczny pt. "Romatyzm ". Jest tego około
stronę A4 drobnym pismem.



Prosze mlodszego kolezenstwa o wyrozumialosc dla autora nowej matury, ze az
strone A$ tekstu wyrychtowal, ktora trzeba w dodatku, poza przeczytaniem,
zrozumiec!
Ja rozumiem, ze w programie lektur do przeczytania nie ma juz "W
poszukiwaniu straconego czasu"? Dzisiaj nikt czasu na strate nie ma :(
JDS


  Dla zakładu umęczania społeczeństwa (długie)

Piętno dla najbardziej upierdliwej instytucji w RP. (...)
Kurcze blade; jeżeli ktoś nie rozpindoli tego ZUS-u i nie poskłada go na
nowo  (...)



kiedyś zawitałem do ZUSu w Olsztynie (mieszkałem w tym czasie już w
Gdańsku) więc musiałem się pofatygować 200km, bo nie dało się przez
telefon wyjaśnić

gdy wparowałem do jakiegoś tam pokoju - najpierw musiałem odczekać
swoje, bo panie akurat od jakiegoś gościa proszek do prania kupowały,
jak już się obkupiły - przystąpiły do kontraataku na na mnie, tj.
zaczęły odsyłać mnie do kolejnych pokoi na różnych piętrach

pozwiedzałem sobie olsztyński ZUS i przy kolejnych odwiedzinach,
straciłem cierpliwość i poszedłem do Kierownika jakiejś tam sekcji,
kierownik ów zadzwonił do pokoju w którym byłem w pierwszej kolejności i
  powiedział, że tam wszystko załatwię

jak tam zawitałem, panie były akurat w trakcie przeszukiwania szaf, w
poszukiwaniu mojego pisma (którego kopię - na szczęście potwierdzoną
miałem przy sobie)

po dłuższym przeszukiwaniu stwierdziły:

"to chyba Wiesia musiała wziąć" i stanęło na tym, że na piśmie,

poprzedni czas już minął) otrzymam odpowiedź

no i na koniec sukces - udało im się odpowiedzieć :-)

a sygnaturka mojego pisma do nich była mniej więcej taka:
JJWDKNNWCP1500100900*

bo skoro oni mogą sobie nadawać sygnatury pism, to czemu ja nie mógłbym?

ps. (*wyjaśnienie skrótu z synatury (hehe, chyba się nie domyślili):
jak ja was do k... nędzy nienawidzę wy c... p....1500100900)


  przyczyny braku połączenia z Wilnem

| hehe - ja w wakacje jechałem EZT z Wrocławia do Szczecina, w dodatku
| nadodrzanką :-))



Szacuneczek :-)
Ja sie wybieram na Grudziądz - Bytom po weglowce, od Torunia kibelki :
W sumie jest to calkiem szybkie i dosc wygodne polaczenie, bo w Tarnowskich
Gorach jest sie juz pare minut przed 14 ;-) <ironia

Twardziel - mnie po 3 godzinach tluczenai sie kiblem po nadodrzacne
zaczyna
nosić :)



Panie Mateuszu, bo to trzeba chciec jeszcze... wraz z rozwojem i
popularyzacja sportow ekstremalnych takze w srodowisku MK wzrosla liczba
osob doceniajacych "walory" PKP w postaci najwolniejszych polaczen lub
najwiekszej liczby przesiadek :-)
Dla nieprzekonanych polecam ksiazke "W poszukiwaniu straconego czasu" ;-)

PS. a jaka satysfakcja wysiasc z pociagu po 9 godzinach jazdy i 4
przesiadkach (zamiast 6 godzin podrozy bezposredniej) i wypowiedziec "no
k***a nareszcie!" :D


  lekko{OT] Wasze lubione utwory zwiazane z koleja :)

Hej!
proponuje zrobic ranking ulubionych utworow zwiazanych z koleja a oto moje:
1.Ztvorki-PKP Train



:-)))
Zachecony watkiem tez sobie wlaczylem plyte z piosenka zwiazana z koleja:
Catch another train Post Regimentu.

Tez przychodza mi do glowy teraz rozne filmy z pociagami w glownych rolach:
przede wszystkim westerny (oczywiscie na pierwszym miejscu W samo poludnie),
ale tez europejskie (chocby Pociagi pod specjalnym nadzorem) i polskie
(Przypadek, Zabij mnie, glino) i wiele innych.

Dalej moje skojarzenia ida w kierunku ksiazek: Lalka, W poszukiwaniu
straconego czasu (oj, z ta powiescia to wiele tysiecy kilometrow w pociagu
przejechalem ;-) ). Duzo w pociagu dzialo sie takze w ksiazkach rosyjskich
pisarzy dziwietnastowiecznych. Jak czytam niektore te powiesci, to zaluje
czasem, ze nie urodzilem sie 100 lat wczesniej i sam nie podrozowalem
dziewietnastowiecznymi kolejami....

Pozdrawiam,
Kuba


  Armia Afganistanu

Znacznie wiecej niz sie spodziwealem. Skad oni to wszystko maja (np:
SCUDy -
moze nawet wiecej niz Irak w 1991)? Bo przeciez nie po Sowietach i armii
afganskiej (te zagarneli Mudzaheedini)? Naprawde mnie zaskoczyli, maja
wiecej naziemnego sprzetu ciezkiego niz Sowieci stracili oficjalnie w
czasie
wojny.



Coż jednym ze szkoleń doradców USA był sposób pozyskiwania funduszy,
Iran Contras się kłania, a Afgański hasz jest bardzo poszukiwany
i uważany za jeden z lepszych :-)
a jak ktoś ma pieniądze to sprzedawca zawsze się znajdzie
Ja tam bym się zastanawiał co po ostatnich info kupili i do nich jedzie
embarga jeszcze nie ma a zysk to zysk.

Na rka


  CASA - wszystko sie potwierdzilo ...

z tego fragmentu wynika, że wysokościomierz pokazywał prawidłową wysokość a
pilot na oko ocenił, że jest inna. Nagle, podczas tego jednego lądowania stracil
zaufanie do przyrządów. Troche to dziwne.



Dziwne. By bylo. Ale nie takie strasznie dziwne.

Jezeli to jest wysokosciomierz barometryczny, to poziom zaufania do jego wskazan
zalezy niemal calkowicie od poziomu zaufania do obslugi lotniska, bowiem podczas
podchodzenia do ladowania sie go kalibruje (czy tam zeruje), a w tym celu
zadaje sie przez radio pytanie ludziom z obslugi lotniska: "jakie tam u was jest
w tej chwili cisnienie na poziomie plyty lotniska".

z tego fragmentu wynika, że wysokościomierz pokazywał prawidłową wysokość a
pilot na oko ocenił, że jest inna.



Wlasciwie to nie, z tego fragmentu wynika ze tak byl zajety patrzeniem przez
okno w poszukiwaniu gdzie sa swiatla pasa, ze zaprzestal obserwowac przyrzady
na czas ktory okazal sie zbyt dlugi.

Michal


  Jak myślicie, James Randi ma rację ????

Witam !

Rację ma - tyle, że logika i racjonalne myślenie w obecnych czasach jest
skarbem bardzo poszukiwanym i unikalnym...



Obserwuję w swoim otoczeniu pozytywne odruchy u tych którzy jeszcze nie
uwierzyli zbyt mocno, bo ci, którzy wierzą na tyle, że sami zaczynają już
"głosić" to chyba są już straceni:((( A BTW to człowiek chyba najbardziej ze
wszystkich potrzeb ma rozwiniętą potrzebę by ktoś go oszukał. Im ktoś lepiej
to zrobi, tym jest bardziej usatysfakcjonowany i żyje proporcjonalnie
większą pełnią życia. Choć myślę że jest z tym o wiele lepiej niż było w
średniowieczu:))), a pewnie człowiek zmienił się od tamtego czasu niewiele.
PiotrekB
s.o.c.




  Wczoraj: wrozka, jasnowidz i medium.

Nie wiem, czy ktos ogladal wczoraj "Na kazdy temat" (z M. Szczyglem) -
bylo o smierci dwoch osob: Przemka i Moniki.



[...]
Szkoda ze nie ogladales kilka tygodni temu tego programu.
Goscila w nim pewna kobieta ktora poszukiwala brata. Byla u wielu
jasnowidzow _wszystkie_ przepowiednie byly bledne.  Stracila tylko kupe
czasu i pieniedzy na bezsensowne sprawdzanie "jasnych wizji".
Byl rowniez P. Janas  (rzecznika Policji) ktory zapytany o wspolprace
policji z jasnowidzami odparl ze ich przepowiednie sprawdzaja sie w ok 1%
przypadkow. Oraz Pani przewodniczaca jakiegos zwiazku jasnowidzow (nazwy
nie pomne) ktora zapytana z kolei o komentarz stwierdzila ze jesli jeden
jasnowidz sie pomyli to nastepni moga byc taka zla wizja zmyleni i stad
biora sie nastepne zle przepowiednie (ze niby na nich ta zla wizja jakos
oddzialywuje). Co ciekawe nie podwazyla stwierdzenia P. Janasa.

Pozdrawiam!
Automateusz
_____________________________________________


  Wczoraj: wrozka, jasnowidz i medium.

| Nie wiem, czy ktos ogladal wczoraj "Na kazdy temat" (z M. Szczyglem) -
| bylo o smierci dwoch osob: Przemka i Moniki.
[...]
Szkoda ze nie ogladales kilka tygodni temu tego programu.
Goscila w nim pewna kobieta ktora poszukiwala brata. Byla u wielu
jasnowidzow _wszystkie_ przepowiednie byly bledne.  Stracila tylko kupe
czasu i pieniedzy na bezsensowne sprawdzanie "jasnych wizji".
Byl rowniez P. Janas  (rzecznika Policji) ktory zapytany o wspolprace
policji z jasnowidzami odparl ze ich przepowiednie sprawdzaja sie w ok 1%
przypadkow.



Coz... moim zdaniem jest jasne, ze rady "jasnowidzow" jesli chodzi o osoby
zaginione to strata i czasu (cennego w takich przypadkach) i pieniedzy jak
rowniez robienie zbednej nadzieji czlonkom rodziny zaginionej osoby.

Froze


  Burger King

Witam grupowiczow.
Czy jest gdzies w trojmiescie Burger King?
Ostatnio na zyczenie dzieci stracilem sporo
czasu poszukujac go bezowocnie.



niestety nie ma :(
a jest duzo lepszy McDonalda

                                        Navy


  a ja [poszukuję] poszukuję człowieka...
Witam,

Szukam człowieka...
... a ów człowiek nazywa się Marcin Bień.

Marcin jest moim serdecznym kolegą, z którym zaginęła mi możliwość
kontaktu. Mam nadzieję, że ktoś z Was go zna i będzie w stanie mi
pomóc...

Marcin ma w tej chwili chyba 23 lata (czas mi upływa w dziwnym
tempie i nie jestem pewna), mieszka w Trójmieście właśnie- ostatnio
w Sopocie, nie wiem gdzie teraz. Jest żeglarzem, pływał długo jako
sternik na obozach żeglarskich z "Wandrusem". Wtedy, kiedy ostatnio
z nim rozmawiałam, pracował w Selgrosie jako taki ktoś od kluczowych
klientów (cała ta terminologia jest zdecydowanie mi obca).

Wiem, że miał pewne kłopoty, po których straciłam z nim możliwość
skontaktowania się (a, z tego co wiem, i on ze mną też stracił).
Szukam tego kontaktu zupełnie bezinteresownie i bez żadnych
przychodzących Wam właśnie do głów podtekstów ;-)

Jeżeli ktoś z Was, szanowni grupowicze, kojarzy człowieka i wie co
się z nim teraz dzieje, bardzo proszę o kontakt na priv.


  poprawilem - do oceny - NARTY.SZUS.INFO

Są kursy (mx i mx 2004) na flashroomie ale to raczej dla ludzi, którzy
trochę znaja flasha.



Coś niecos o nim wiem, ale ten no...

Szczerze to radzilbym wybrac sie do ksiegarni i kupic cos o podstawach
we flashu,



Wiesz, sek w tym, ze ja sie boje wyrzucenia kasy w piach, a te ksiazki do
najtanszych nie naleza. Szukam czegos w necie.
Niemniej dzieki! =) Porozgladam sie.

Slowem dobra ksiazka to zwyczajnie
oszczednosc czasu, jaki stracisz na poszukiwania.



Dzieki. Przemysle =)

http://www.flashroom.com/show.php?room=tutorials
http://flashzone.pl/tutoriale/
http://flashkit.com/tutorials/
http://ultrashock.com/



Dzieki! =)

Pozdrawiam,

Chyna
[ http://oejsis.prv.pl ]


  Szukasz inwestora do serwisu

- Tadzio vel Pawel odkryl istnienie grupy *biznes* a tu cytat:

!!! Pilnie poszukuje firmy !!!

"poszukuje inwestora ktory zapłaci 60zł miesiecznie poniewaz chce stworzyc
strone na podobe wirtualnej polski gdzie będzie można kupic domene, poczte
email idzie na tym dużo zarobic w zamian za zainwestowanie dostaniesz 40%
miesięcznych zysków to jest bardzo opłacalny interes sam się o tym
przekonasz naprawde warto płacisz 60zł miesięcznie a zyskasz kilkaset
złotych na miesiąc poniewaz takie usługi są teraz na topie. To jest bardzo
opłacalny interes zainteresowanych zapraszam. Do tego umieszczę reklame
twojej firmy na stronie głównej dzięki czemu więcej osób będzie
zainteresowane ofertą twojej firmy i zwiększy Twoje zyski. Chętnych
zapraszam. Jesteś zainteresowany zostaw wiadomość tutaj lub napisz na

stracisz tylko zyskasz.

Pozdrawiam Paweł"

Chyba przeszedl samego siebie.



Czego się czepiacie, na informatyce się nie zna, ale jest przyszłym
geniuszem biznessu,
z wcześniejszych postów wynika, że zainwestował 60,00 PLN w zakup domeny i
teraz
zbiera śmietankę z inwestycji - będziecie tracić czas na posty, a on już
będzie wypoczywał
na Majorce. A jak wróci to biznes tak się rozkręci, że będzie naszym
pracodawcą.
P.S. Na wszelki wypadek nie zaglądałem na jego stronę, żeby nie wpaść w
kompleksy...


  Martwa natura z marynatą

dyskusyjnych

| Słowa przestraszyły się siebie
| i uciekły

| każde z osobna wyłapuję
| na haczyk pamiętania

| malinowe - zbladło
| zielone - obrosło pleśnią

| nagie chowają się za szklany słoik
| z marynatą.

a jaka przynete na ten haczyk zakladasz? :)



M. Proust w "Poszukiwaniu straconego czasu" pokazuje, że to nasze
zmysły pobudzają pamięć. Pokazał to na przykładzie słynnej
magdalenki maczanej w herbacie.
Tu:
jeśli stoi słoik z marynatą, to może zapach lasu albo ogrodu,

kiszonego ogórka. Ale tego nie ma w tekście, a ja już nie
pamiętam... :-)

jakos mi sie podoba... moze dlatego, ze kojarzy mi sie z
wybrykiem natury.
zielonego [co plesnia obroslo] pojecia nie mam czemu. nie czemu
sie podoba,
ale czmu sie kojarzy oczywiscie.:)



Bo kuchenne?

Pa,
Jo.


  wielka penetracja Zhenobiusza L.

zenobiusz penetruje
w poszukiwaniu uzasadnień



[ciach]

znalazłem trochę dla siebie
uzasadnień
dla czasu spędzonego na lekturze

### miło się epicznie oderwać
### od tuzina głosów piejących "chwilo, trwaj"
### w tuzinie piejących tonacji, a na tę samą nutę

ale jeszcze by mi było milej
gdyby historia sukcesywniej straciła
pierwotną jajcarską strukturę
i stała się, wiesz -- silna, zwarta, gotowa

jak jajo, ale strusia

pzdr ;)

=m=


  #z braku prozy - Masłowska
 "Mania"   "Czasami zastanawiam się, na ile nauczyliśmy się żyć z telewizji. Jak należy chodzić, mówić, głaskać, czuć. Czasami boję się, że nie
doceniamy skali zjawiska. Że nie kochamy, tylko recytujemy jakieś kwestie zasłyszane dawno w "Dynastii", którymi odbijać będzie się
nam już do końca [...]
Chodzi o to, że w równym stopniu nic z tego nie wynika. Że jesteśmy pokoleniem braku, niesamowitej pustki, jakiej musi doznawać
bulimik po ekstatycznym wchłonięciu zawartości lodówki. Że jesteśmy pokoleniem wpychanej w tę pustkę protezy, erzacu.[...]
A czasami siedzimy i wzdychamy: Jezu, niech wreszcie przyjdzie jakaś wojna, niech to wszystko wreszcie wybuchnie. Niech będzie po co
żyć.
[...]

rzuciła pocisk w świat tektury i dykty, a doszywa się mu ogon i przerabia go na kometę: jakie to wszystko dramatyczne, smutne, te
narkotyki, ten brak perspektyw. A ja mam wrażenie, że mnie to nie obchodzi, to całe tło społeczno-polityczne, że jedyne, co mam w
tej kwestii do powiedzenia, to to, "że się stąd nie ruszam, zrobię z tego grobu dom". To są właśnie pęknięcia w pęcherzu z wodą:
przestajemy poszukiwać drugiego dna, bo tutaj jest tylko jedno i to umieszczone bardzo płytko. Przestajemy szperać w tych
szeleszczących, posrebrzanych opakowaniach, próbując dogrzebać się jakiejkolwiek zawartości. Jeśli zbudujemy coś nowego, to ze
śmieci, odłamków, plastiku, bo na tym zostaliśmy wyhodowani. Pokolenie stracone, wyhodowane na mało żyznym podłożu z tworzyw
sztucznych, wypuści kwiaty ostentacyjnie plastikowe."
http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,1049929.html

Mań


  metamorfozy/DB, dziękując za Paryż
magda gryszko:

No dołożyły się barwy i płęty inter_tekst_uaaaa_lne; Ale czy faktycznie
o to/jest/za/dużo? One tu jednak grają poszukiwaniami straconego czasu
(nnnnooo wwwez na język te magdalenki i wwwyczuj je;)



Sama weź ;) -- "ujęcie pierwsze" aż do nawiasu '['.
Tam jest błysk-przecisk (a nawet dwa). A tak ujęte
'poszukiwania sc' to skrzyżowanie Michelina z prywatnym
karnetem kulturalnym (z archiwum prywatnych karnetów
kulturalnych).

I co z tą fragmentarycznoscią (pytaniem zasadniczym)?

a_r


  ... Informatyk - Trójmiasto i okolice ...

----- Original Message -----

Sent: Monday, August 12, 2002 1:56 PM
Subject: Re: ... Informatyk - Trójmiasto i okolice ...

dwa dni temu też szukałeś pracy
i jej nie znajdziesz, bo jesteś [wstaw cokolwiek]

Adam



Niestety są trudne czasy i znalezienie pracy nie jest zbyt proste, na
dodatek przy takich jak Ty użytkownikach internetu, próby poszukiwań stają
się mało przyjemne. Rozumiem że jest netykieta ale jedno ogłoszenie dziennie
na grupie Was nie zbawi. Natomiast każdorazowa mało sympatyczna odpowiedź na
moją ofertę powoduje kolejną złośliwą docinkę i w ten sposób z grupy
trójmiasto sami robicie jarmark złośliwości. Więc proponuję dajcie sobie
na luz i zajmijcie się własnymi sprawami nie przeeszkadzając innym.

Jeszcze raz pozdrawiam życzliwych i wyrozumiałych a wszystkim w podobnej
sytuacji szukających pracy również za pośrednictwem Internetu i grup
dyskusyjnych życzę powodzenia.

PS.
I choć , może nie wypada życzyć tak "bliźnim" ale dla Ciebie i dla innych
równie "życzliwych" zrobię wyjątek
Życzę Ci abyś stracił z powodu zwolnień grupowych pracę i przez rok nie mógł
znaleźć nowej.  A długi niech ci rooooooooosną wieeeeelkie. Może wtedy
zrozumiesz moją i wielu innych osób w podobnej sytuacji. I zaczniesz patrzeć
na problem z większą wyrozumiałościa


  Kaczynscy zagrozeniem dla konstytucyjnego porzadku RP

| Szuwaks... Exposel Nowak i wiarygodnosc to jak Kaja i inteligencja.
|  Te pojecia nie chodza ze soba w parze.

Kaja akurat nie ma tu nic do rzeczy. I Tobie za pewien czas, byc moze
 zaczna sie mieszac watki i osoby.



Kaja byla tylko przykladem braku pewnych relacji. Przeciez nigdzie nie
mowie, ze ma cos wspolnego z Nowakiem.

Tymczasem pan Nowak, exposel, widac opiera swe artykuly i
poszukiwania na zródlach ogólnie dostepnych. Tylko trzeba sie
postarac by do nich dotrzec. Zakladanie a priori, ze to co pisze
kpawlak to belkot, jest smieszne, gdyz swiadczy o tym, ze ktos po
prostu tego nie potrafi zrozumiec. Malo kto lubi tu exposla, przede
wszystkim za spam jaki umieszcza na grupie. Ale tu, musze przyznac
udalo mu sie zmiescic w tematyce. :)



Wiesz Szuwaks, mam obawy, ze teraz tylko zachecasz go do jeszcze
wiekszego spamowania. Mow sobie co chcesz, ale ten czlowiek dawno
stracil autorytet w moich oczach, skompromitowal siebie i polski
parlament, wiec niech sie nie dziwi, ze wiele osob nie bedzie traktowac
go powaznie. A ostatnio opetala go antysemicka mania.
Wolalbym wiec, zeby Kaczynskimi zajal sie ktos powazniejszy, bo
reputacja exposla Samoobrony Nowaka nie gwarantuje tu sukcesu.


  KONIEC SWIATA W PONIEDZIALEK
Cześć,

No i co w na to ...
Wczoraj kumpela powiedziala mi ze w poniedzialek jest koniec swiata ...
No i jestem zaskoczony . Przeciez jestem mlody jeszcze nie stracilem
gwarancji , jestem ubezpieczony w jakis tam filarach bym sie na starosc
nie
przewalal od walizek
pelnych pieniedzy .... a tu ... takie swinstwo ...




i jest obecnie poszukiwany przez prawdziwych patriotów i chrześcijan na
całym świecie.

Tak więc koniec świata odwołany na czas nieokreślony.

Pozdrawiam


  skradziono AUDI 80
Dnia 01.02.2008, o godzinie 11.18.29, na pl.regionalne.warszawa, Piotr M

| Właśnie.
Może wysokość nagrody zmotywuje kogoś do poszukiwań ;)



Właśnie. :)

| Nie przesadzaj. To nie typowe ogłoszenie.
Tia, w końcu ginie w Warszawie jeden samochód na tydzień, także co
piątek można dać takie ogłoszenie :)



Nie Tobie ukradziono. Ja tam rozumiem, bo jeden już straciłem. Ale to były
czasy, gdy na grupach nie siedziałem. To nie jest typowy spam i tyle. :)


  Grawitony, superstruny itp. - apel

Moze to jest dla naszych kolegow fizykow zabawne, ale bardzo mnie zlosci,
ze wciaz nie ma kwantowej teorii grawitacji, strun, nie zlapano czastki
Higgsa itp. Wszystkie najnowsze ksiazki popularnonaukowe "podprowadzaja"
pod ten temat, ze niewiele brakuje. I co? I nic. Wkurzajace. Czuje sie,
jakbym czytala kryminal i odkryla, ze w momencie gdy na koncu detektyw
zaczyna relacjonowac, kto zabil i jak to zrobil, ktos wyrwal reszte kartek.
Kiedys ogladalam Piknik pod wiszaca skala i w momencie gdy dziewczynki
poszly na te skale, zgasl telewizor. Wlaczyl sie dopiero wtedy, gdy juz ich
szukano. Rozpacz! (potem sie dowiedzialam, ze niewiele stracilam, bo
wlasnie nie wiadomo jak zniknely) Wiec teraz ja mam apel do naukowcow:
odkryjcie to wreszcie do konca! Ostatecznie mechanike kwantowa stworzono w
ciagu kilku lat, kiedy zebralo sie kilku geniuszy. Einstein tez potrzebowal
tylko kilku lat na OTW i STW. Co Wy na mto? Odlozcie na pozniej zabawy z
podrozami w czasie, tunelami, ktore kroluja na tej liscie itd (wg mnie to
jednak w duzym stopniu hochsztaplerstwo), ale przynajmniej skwantujcie
grawitacje i zlapcie czastke Higgsa! Na potwierdzenie lub obalenie teorii
superstrun moge troche poczekac :-)))
Hanka



A ładnie to tak poganiać innych? Nikt nie ma monopolu na takie poszukiwania, a
z drugiej strony dlaczego ktoś ma porzucić badania które go interesują i zająć
się konkretnie tą dziedziną?

Jak kiedyś mówił A. Słodowy: 'Zrób to sam(a)'    :-)


  Cepheida

I zaczniesz krytykować tłumaczenie?
O nie....
Zresztą... niech stracę...



Rzeczywiście, niektóre fragmenty możnaby było
przetłumaczyć inaczej. Szkoda też, że się nie rymuje.
Ale nie jest to złe tłumaczenie. Zresztą i tak nie mam
teraz czasu, żeby przetłumaczyć lepiej (o ile w ogóle
bym umiała:), więc nie będę narzekać..
Dlaczego masz stracić? ;)

[ciach]



1000 x dzięki. Piękny wiersz. :)

Oryginał się rymuje (po włosku).
Teraz szukamy oryginału po włosku, OK?



OK, postaram się.

To może ja zacytuję jeszcze fragmenty paru wierszy...
już chyba o nich wspominałam.. polskiego poety,
Jerzego Żuławskiego.

----
"Lucyfer"

Po Twojej stronie niezliczone tłumy
Światów i ludzi pójdą w nieskończony
bój - i mieć będziesz posłuszne miliony;
karne ramiona i wierne rozumy;

lecz wszystkie syny potęgi i dumy,
wszystko, co wzrośnie nad motłoch spodlony,
kto chce swobody, kto światła spragniony,
kto w głuche wieków zasłuchany szumy

śni, kto Cię szuka, kto tęskni i tworzy,
pragnie lub gardzi: to moi rycerze!
Ja z nimi w bramy Twych niebios uderzę

i wichrzyć będę ład Twych stworzeń boży,
aż przyznasz kiedyś, że my światem społem
władamy, chociaż Ty górą, ja dołem!
----

wiersz powyżej jest XIX wierszem z tego cyklu.
Reszty obecnie poszukuję, mam tylko fragmenty..
Gdy tylko skończą się te katolickie szopki, pójdę
do biblioteki. Może znajdę jeszcze coś ciekawego
do mojej kolekcji ;). Nie wiem, czy inne wiersze
są w podobnym charakterze, ale chyba tak.. :)

pozdrawiam,
Ceph.

"Tylko - co cnotą mogło być, Twe chcenie
zrobiło buntem i zbrodnią, i grzechem...
Więc walki mojej nieustannym echem
rozbrzmiewać będzie na wieki stworzenie"
(również J. Żuławski)


  [chcialem byc wielkim artysta]

Jestem zwyrodnialy. Potocznie mowiac. Rywalizuje z miernota wlasnych
chybionych decyzji by w koncowym rozrachunku wyjsc na tego kim nie jestem.
A
ty kim jestes?



Jestem zbiorem elementow, ktory chce przetrwac i zachowac swoja
niepowtarzalnosc.

Zastanawiam sie, oscylujac miedzy introwertycznym chaosem, a
ekstrawertycznym lekiem kim byc w tym poscie. Pozwolmy przemowic
potencjalom
bladzacym w poszukiwaniu wlasciwych fraz na wyrazenie tego co jest dla
mnie

buntuje
przeciwko temu! Kiedy malo sie dzieje nic nie jest ciekawe. Problemem jest
co innego.. Czy byt to jedynie splot przypadkow, jakas kolejnosc dziejow,
wynik kolekcji genetycznej?



To uporczywe zdarzanie sie zdarzen, ktorych liczba jest ograniczona, choc
moga bardzo duza liczbe razy wystepowac.
Nie dopatruj sie w bycie sensu.
Najwyzej mozesz poznac sens istnienia ludzkosci, ktorym jest zachowanie
swojej niepowtarzalnosci i istnienia.

Kiedy juz stracilo sie sens to jak odzyskac go
znowu kiedy jedynym przywracajacym do pionu impulsem zdaje sie bym ulotne
zludzenie, zapach, nieokreslony ksztalt?



Staraj sie spelniac potrzeby organizmu i psychiki.
W zaleznosci od wieku (lat), w ktorym sie znajdujesz mozesz trafiac na
osoby,
ktore chwieja sie jak listek na wietrze i ktore maja jeszcze czas na
podjecie decyzji.
Szukaj szukajacych/starajacych sie podjac decyzje, tyle, ze nie majacych z
kim
ich podjac.

Czy tesknic za tym kim bylo sie
kiedys czy raczej zapominajac o tym brnac do przodu? Kiedys bylo
prosciej...
czulem. Teraz nie czuje.



Brnij do przodu.

Tego chcialem.. jednak to gorsze niz nie czuc..to
brak tarcia, bezruch, zimno. Wiec szczesliwi ci z was, ktorzy w ogniu
walki
zmagaja sie z wlasnymi emocjami. A moze brak uczuc to tez jakies uczucia?
Oj
pierdole! Jutro znowu nic!



Czy sprobowales juz wszystkich mozliwosci?

ratownik.Klus

ratunku.kazoo




  jutro jest takie dalekie
 biruta:

Niebezpiecznie? Dlaczego?



Bo przewidywalnie, na zasadzie: "oho, zaczyna się".

Za  duzo mam do
stracenia,



Jednak...?

To nie do konca tak, to wszystko stalo sie poza czasem.
Nie istniała przeszłosc, przyszłosc ...



Hm... Stąd tytuł posta. ;)

Co powinii, zrobic?
Nadal byc pzryjaciółmi,tak jak bylo wczesniej.



Mówiłem, że to głupie pytanie, więc po co odpowiadasz? :)

Za duzo problemow,
komplikacji, mysli i wspomnień.



Jak zawsze.

To znowu nie tak. Bledow sie załuje, a sierpnowej nocy , nie.



No cóż, "błąd" to mimo wszystko nie moje sformułowanie. Ja je właśnie
poddaję w wątpliwość.

Te wspomnienia nie sa przybrudzne.



Pisałem ogólnie, czyli szczególnie o sobie. ;)

| I - jak długo to trwa?

Co, bledy , wspomnienia, decyzje?



To kotłowanie się między wspomnieniami, obciążanie się nimi na przeróżne
strony, pisanie, górnie mówiąc, po czystej karcie swojego serca.

To jest chyba jeden z powodów, dla których ludzie tak się garną do
małżeństwa. Bo wydaje im się, że nagle wszystko, co było wcześniej, zniknie.

Nie, przeciez to co sie stało nie bylo szalone.



"Szalonej" w sensie hm... duchowym. Szalone duchowe poszukiwanie właściwego
kierunku, z nieuniknionym przy rozwijaniu większych prędkości obijaniu się
o różne przeszkody. Nie wiem, jak to określić. Bo to nie chodzi nawet
o poszukiwanie konkretnie "jedynej miłości". Może raczej o poszukiwanie
miłości w ogóle, w różnych jej przejawach.

Wygląda na to, że Beiru mi wcale trafny opisik sklecił na stronie grupy.

A skoro już o Beiru mowa, to nie odpowiedział mi na pytanie, które się
poniekąd z tym wszystkim wiąże, może go nie zauważył, to takie małe wołanie
samobójcy: czy powtórzy mi teraz wróżbę sprzed roku?

Nie wiem, ale narazie nie chce szukac w tym sensu. Nie mam siły.



A któż Cię tak wymęczył?


  Powiedzcie mi to

Trzeba sie uczyc... Ok, uczyc, ale czego?? Chodzi o zwykle zdobywanie wi
edzy
i umniejetnosci z róznych dziedzin? Robie to odkad pamietam, juz drugie z
rzedu studia.



To tez nic nie daje. Kiedyś obiecałem sobie że będę najlepszy w nauce, spo
rcie, znajdę dobrą pracę. Udało mi się, i co. I jestem sam we własnym świe
cie kompensacji.

Spotka sie dwoje ludzi, opowiedza sobie o wszystkich ciekawszych zdarzeni
ach ze swojego
zycia, podziela sie ciekawostkami z róznych dziedzin wiedzy "na kazdy te
mat"
jaka posiedli. Tak ze po roku wiedza juz o sobie prawie wszystko, jednak
co
dalej? Beda gadac o zwyklym dniu w szkole, czy w pracy, co dzien to samo?



Kiedy jednak przychodzi ten czas, aby zaangażowac się w "znajomość" uciekam
i oddalam się bo ogarnia mnie dziwny lek że po czasie mój swiat runie w gr
uzach i nie będzie odwrotu.

Ja jestem tym przyjacielem, czasem kobiety mówia mi
doslownie wszystko, jednak kochankiem jest ktos inny!



U mnie jest podobnie. Dwa lata temu spotkałem - wydawało by się - moją druga
połowę. Było wspaniale, pełna przyjaźń, wspólne wyjazdy, papużki nierozłąc
zki. Trwało to 1,5 roku, i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały że
"jesteśmy sobie pisani". Pewnego dnia spróbowaliśmy porozmawiać o naszym
(jeszcze nieformalnym) związku głębiej, no i czar prysł. Teraz unikamy się
równie gorliwie jak poprzednio się lubiliśmy. Chyba zepsuliśmy to oboje, ona
była taka jak ja, bała się czegoś stracić i wszystko skończyło się jak zwy
kle pustką i krajobrazem po bitwie. Szalała za mną, ja też po nocach nie s
pałem, dlaczego nie wyszło nie wiem. Chyba się z tego nie otrząsnę i będę
dalej zajmował się wszystkim innym tylko nie poszukiwaniem kogoś bliskiego.
nie mam już siły, to mnie wykańcza i ograbia z woli działania.

Pozdrawiam Max


  ide ulica i co widze ?

Wiesz co Wladek .. zapisz sie do nas , lub do innych komuchow w Polsce
, bo dobrze gadasz .... ale jak to sie ma do zycia ??
Biznes to walka o byt , a nie orgia milosna .



Super stwierdzenie. Mowilismy jednak o odroznianiu "biznesu" od
biznesu..

| Jesli natomiast mamy wysoka samoocene, pewnosc siebie, wowczas patrzymy
| na swiat pozytywnie i kazda rzz badamy zamiast pod katem poszukiwania
| dziury w calym -

Sprobuj przynajmniej raz w umowie z kontrachetem nie szukac "dziury w calym"
,
i robic to bez swojego adwokata
a gwarantuje Ci ze szybko straciz wasoka "samoocene o sobie"
( zakladam , ze jestes normalny )



Dzieki za zalozenie.. Tak mi sie wydaje... :-) A moze to tylko
wrazenie.. Przyklad nie jest adekwatny. Wszsyscy bowiem polecamy sobie
nawzajem uslugi i towary. Umowa z kontrahentem jest z innej bajki.

| W internecie jest tak samo !! :-))
| Tak, ale tylko my mozemy to zmienic, podchodzac do ludzi z zaufaniem.
| Ponadto - jesli dany sklep rzeczywiscie zalozyli cwaniacy, to drugi raz
| tam nie przyjdziesz a polecajacy straci wiarygodnosc.
| Wiecej wszystkim
| opowiesz, jak zostales oszukany.

To zeczywisci prawda ..

| Jednak w Internecie jest inaczej - bo
| jesli to dobry sklep, to polecisz go sam dodatkowo innym osobom. Ale
| najpierw sam musiesz byc przekonany - jako osoba o wysokiej etyce.
| (Sprobuj zaprzeczyc :-) - jesli polecasz cos dla zysku, li tylko - to
| jest dzialanie z niskich pobudek.

Jezeli jestes za to oplacany , to jestes "firma reklamowa"
i dzialasz nie z niskich pobudek , ale w celach zarobkowych .



Niekoniecznie. Jezeli polece komus cos, ten ktos pojdzie gdzies i to
kupi, a potem wlasciciel do mnie przyjdzie i mi zaplaci, bo sie
dowiedzial od tego kogos, ze to ja - to nie. Nie zdarza sie tak?
Czasami. Ale nie wtedy, kiedy polecasz sklep. Natomiast nie jestem
"firma reklamowa" wtedy, gdy polecam cos, co sam uzywam, znam i jestem
przekonany, ze sluchajacy polecenia odniesie korzysc - bo dzialam "w
dobrej wierze"..
Tak jest wszedzie w interku czy nie !!
... etyka w agencji reklamowych ... gdzie ty to slyszales ??



Tam nie ma etyki, to prawda.. Jakies nieporozumienie.

Wladyslaw


  Restart kompa prosze o pomoc

| Znaczy nie pozwala otworzyć żadnej strony, nawet pustej?
dokładnie... klikasz eksploratora i wszystko znika ...



W innych okolicznościach spytałbym, czy w tym tygodniu instalowałeś jakieś
aktualizacje z Windows Update. Jedna z nich powoduje podobne kłopoty, a
rozwiązaniem jest uruchomienie opcji internetowych i skasowanie plików
tymczasowych IE.

| Czyli idziesz na łatwiznę? Lepiej stracić wszystko formatując dysk
| niż się czegoś nauczyć usuwając szkodniki?
hmm mam troche inne podejscie na dysku mam 2 partycje na C lezy tylko
windows i troszke mniej waznych programow a wszystkie dane mam na D.
Ponadto nie wiem czy straczy mi umiejetnosci na walke ze szkodnikami i cos
mi mowi ze nigdy nie "naprawi" sie windowsa tak by chodzil idealnie jak
przed wystapieniem problemow.



Etam. Jak się dobrze postarasz, będzie chodził lepiej. Wystarczy, że
pójdziesz do znajomego lub kafejki, ściągniesz niezbędne instrukcje i
programy, nagrasz na płytę... Jak się boisz sam, poproś o pomoc lepiej
oblatanego znajomego.
W tej chwili po uruchomieniu Windows w trybie awaryjnym sam możesz zająć się
usunięciem pliku hosts, wyłączeniem wszystkich podejrzanych programów z
autostartu i poszukiwaniem wszystkich plików powiązanych datą lub położeniem
w oddzielnym podkatalogu z plikami znalezionymi w autostarcie.

Format jest moim zdaniem szybszy i da lepsze
efekty... ale to tylko moja prywatna opinia nie poparta badaniami
naukowymi
:)



Badania naukowe wykazują, że przywrócenie systemu i wszystkich
zainstalowanych aplikacji przez reinstalację zajmuje dniówkę, jeśli masz
dostęp do wszystkich instalatorów.
Kolejną dniówkę zajmuje próba odnalezienia zapomnianych, zagubionych czy
utraconych przez formatowanie haseł, numerów seryjnych lub innych danych
rejestracyjnych do każdego programu.
Następną dniówkę zajmuje konfiguracja i dojście do wniosku, że poprzednio
było inaczej, a potem żmudne próby ustalenia, jak to właściwie było.
Czwartego dnia można wreszcie trochę popracować, co sprowadza się do
buszowania po internecie i nadrabianiu zaległości w ściąganiu różnych wciąż
brakujących śmieci i klikaniu na wszystko co popadnie, aby tylko szybciej
szło.
Wreeszcie w piątek okazuje się, że komputer był podłączony do internetu bez
zabezpieczeń wystarczająco długi czas, żeby nałapać dość szkodników, aby
były w stanie zablokować zabezpieczenia zainstalowane później, więc w
poniedziałek można rozpocząć kolejny cykl format&reinstall.


  rozmowa wrzucona w siebie. rewanż za wspomnienie z pojutrza.

rozmowa wrzucona w siebie. rewanż za wspomnienie z pojutrza.

i jacek miał rację
bo to tylko moja projekcja była bałam się za peelkę i za siebie
no ale czas zmienić płytę i nastawienie
czas sobie przestać wymyślać i przyjąć fakty a fakty są oparte
na przyjaźni kolejny raz połknęłam tę wersję jak monetę
tylko ja już nie zadzwonię automatycznie

wgryzłam ją jak protetyczną część w siebie na pamięć
a teraz jajniki mi pracują ociężale i czekam tylko na pusty
sygnał.

----------------
mak



a jacka nie ma...
a ja nie wiem, czy traktować tekst tekst jak wiersz, czy jak rozmowę
wrzuconą w siebie...

na słonecznym splocie światów, tych prawdziwych i abstrakcyjnych wyrosła
budka telefoniczna. Zatrzymałem się i rozejrzałem dokoła w poszukiwaniu
właściwej uliczki. Stary zdezelowany aparat nie dzwonił. I dobrze, nikt
nie lubi nagle dzwoniących telefonów.
- Odebrałbyś? - zapytałaś mnie po cichu.
- Sam nie wiem, nie mam monety, wrzuciłem na rogu do fontanny
kilkadziesiąt przecznic wcześniej. wiesz, tak na szczęście... - jeszcze
nie mogłem się pozbierać
- Może jednak ktoś potrzebowałby pomocy? A jeśli będzie tak jak ostatnim
razem? Kiedy nie zdążyłeś...
- proszę cię... - ruszyliśmy powoli na lewo

ciągle mówisz, żebym nazywał rzeczy po imieniu
i nie mówił kangurzyca na kobiety w ciąży
więc dobrze. tak było naprawdę...

miał już swoje lata. dbałem o niego
aż któregoś dnia wypadł z okna
nie zdążyłem. mogłem
tylko patrzeć jak leci
bałem się żeby
nie potrącił gołębia
("jak lecisz barrranie!?")
gdzieś przy trzydziestce
trzasnął bezgłośnie w parapet
na pewno już po nim
straciłem go
z oczu

- trudno, kupię ci nowy telefon - objęłaś mnie mocniej za ramię
- i tak nie miałem monety

budka za nami pogrążała się w piasku.


  ### Bruno Schulz - 60 lat temu - mityzacja rzeczywistości

[...]
| (B. Schulz, Mityzacja rzeczywistości)
ach żal, że tak cicho przechodzi...
Telik :(



Teraz przechodzi cicho. Był czas, że przechodziło równie cicho, ale z
uwaga natężoną podwójnie. Trudno dyskutować w tym miejscu z Schulzem,
ponieważ właściwie się zgadzam. Raz chętnie, a raz mniej, ale jednak.
Nie pamiętam czy podnosił kwestię świadomej kreacji, ale zapewne.
Jeżeli nie tu, to choćby w swojej prozie. Dla mnie istotne, że
postrzega twórcę jako tragicznego demiurga. Jako tego, który jest
skazany na tworzenie-klęskę, bo może budować tylko niedoskonałe.
Dodatkowo znamienia tragizmu dodaje fakt, że (jak wynika z definicji)
może budować, a nie tworzyć: re-komponować, re-budować, re-alizować ;)

Jakże się nie przejmować, skoro w takim - dajmy na to - Słowniku
Mitologii Greków i Rzymian jedna wersja mitu goni następną, a ta
przeczy kolejnej. Można powiedzieć: toć historia też nie jest
jednoznaczna. Tym samym robimy miejsce dla interpretatora depczącemu
demiurgowi po piętach :)

Schulz pisze 'Zapominamy o tym...' - Ależ! Boleśnie o tym pamiętamy,

wtórnym, że nie mozna przeskoczyć bariery 'treści' nawet
najwymyślniejszą 'formą'. Poszukując treści ('sensu świata')
bezustannie nią treścią żonglujemy w przeświadczeniu że jest 'coś
więcej'. Można nawet pokusić się o stworzeniu sofizmatu opartego na
'zamkniętości' możliwych treści = niemozności wyjścia poza nie =
możliwości wyobrażeniu sobie tego 'czegoś więcej' = istnieniu czegoś
więcej ;) - ale przecie inni zrobili to przed nami ;))) Jesteśmy jak
stadko podszkiełkowych pierwotniaków, które wpadły nagle na pomysł by
zbadać siebie i swoje otoczenie: stworzyć naukę o pierwotniakach w ich
naturalnym otoczeniu.

Doszliśmy do jakichś kresów w pracy z językiem. Jeżeli uważnie
poczytać (a może nawet nie tak uważnie), znajdziemy w tym kawałku
prozy teoretycznej zapowiedź literackiej współcześności. Postmodernizm
w literaturze pięknej [:)] który na różne sposoby zestawia klocki
'odpoznaje te sensy stracone, przywraca słowom ich miejsce, łączy je
według dawnych znaczeń' :))) Tak, wiem że literalnie nie jest to
manifest postmodernizmu ;). Jakieś echo pomysłu (Lema bodaj) na
maszynę zestawiajacą słowa.

Stawianie literatury na pozycji [naturalnej] maszyny do odtworzenia
rzeczywistości mitycznej [prawdziwej] jest pomysłem pięknym i
szalonym. Pomysłem z którego mozna czerpać siłę i natchnienie, nie
pozwalając jednocześnie natrętnym myślom szeptać do ucha: fałsz, mrzonka.

.


  zwrot pieniedzy za bilety

Zapewne ogldaliscie w kinie film, po ktorym zalowaliscie
pieniedzy wydanych na bilet. Czy ktorys z grupowiczow
udal sie po senasie filmowym (czy tez po paru minutach
spedzonych na ogladaniu filmu) do kasy biletowej,
aby wymoc zwrot pieniedzy za bilet?? Udalo sie to
kiedys komukolwiek w polskim kinie, czy tez w jakims
innym kraju? Jezeli komus sie to udalo, to niech napisze

pieniadze itp.



Mi sie raz udalo. To bylo bodaj w 1999. Bylo to niezwykle
gorace niedzielne popoludnie, podczas ktorego postanowilem
w koncu odhaczyc 'Eraserhead'. W kinie Paradiso mozna zniesc
przejezdzajace za sciana tramwaje, ale trudno tam wytrzymac,
gdy z rezyserki swiatlo wali prosto w ekran. Innym widzom to
nie przeszakdalo, a mi tak. Po kwadransie zmagania sie wyszedlem
i poprosilem prowadzaca kino dziewczyne, zeby sama looknela
i powiedziala czy to nie chore ogladac film w takich warunkach.
Zgodzila sie. Oddala od razu kase i zaprosila na wieczorna
gratisowa projekcje 'Celebrity' w ramach odszkodowania.
Kurde, czasem zdarza sie, ze kopara czlowiekowi opada
i czuje sie wowczas dotkniecie Magii. Wtedy tak bylo
- bo wszyscy wiedzacy jak badziewne jest to kino, jak
malo widzow jest na projekcjach pewnie nie uwierza,
ze owa dziewczyna wygladala jak Chiara Mastroianni,
byla usmiechnieta i mila, a na stoliku ze szkatulka w ktorej
trzymala pieniadze za bilety, lezal ktorys z tomow
'W poszukiwaniu straconego czasu' Prousta...

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
She has now gone from this unhappy planet
With all the carnivores and the destructors on it


  zwrot pieniedzy za bilety

| jak malo widzow jest na projekcjach pewnie nie uwierza,
| ze owa dziewczyna wygladala jak Chiara Mastroianni,
| byla usmiechnieta i mila, a na stoliku ze szkatulka w ktorej
| trzymala pieniadze za bilety, lezal ktorys z tomow
| 'W poszukiwaniu straconego czasu' Prousta...
Kiedyś jak się spóźniłem, dziewczyna (ale nie Chiara,
ta druga :) wpuściła mnie żebym nie stracił początku,
a zapłacił po zakończeniu.



Czekaj, to znaczy kojarzysz osobe o ktorej pisalem?
Ona miala czarne wlosy do ramion, ale twarz i usmiech
Mastroianni (ktorej fanem stalem sie po Mojej ulubionej
porze roku). Zupelnie niebywale, zeby ktos taki pracowal
w kinie :) Tak z ciekawosci, Paradiso to w ogole jeszcze
istnieje i ta obsluga dalej tam pracuje?

Można pogadać, zapisać się na przysyłanie repertuaru
emailem, w ogóle taka fajna atmosfera - zero odgradzania
się okienkami, przerobu taśmowego, zdejmowania dobrych
filmów po tygodniu bo wchodzi hicior. Brzmi to może nieco
zbyt górnolotnie, ale rzadko kino sprawia wrażenie, że
ludziom bardziej zależy na X muzie niż na tłuczeniu kasiory.



No, zgoda, zgoda. Iluzjon to z pewnoscia nigdy nie byl,
ale czulo sie niekomercyjne podejscie do tematu.

A z tymi tramwajami to przesada... :)



No kurcze, nie jestem technofreakiem, ale mimo wszystko
troszke niemilo jest jak trzy metry od ciebie przetacza sie
z lomotem wagon :O Wtedy w lecie Chiara musiala dbac
o widzow, wiec nie zamykala okien, zeby byl przewiew,
tylko zaciagala kotary. Tak wiec sceny, gdy Jack Nance
lazil po zaulkach zapamietalem jako przerywane
lubududududu :)

amarot
o             o     o                           o                   o
         o          o                       o            o                o
A dream is just a riddle, ghosts from every corner of your life


  cena dzialki ursus-pruszkow

przymierzam sie do kupienia dzialki w okolicach ursusa-pruszkowa



(michalowice opacz, piastow) no i mam pytanie po ile chodza dzialki w tym
rejonie.

Przegladalem oferty posrednikow i ceny wahaja sie pomiedzy 35-45$, ile moge
odjac z tej ceny jesli dotre bezposrednio do sprzedajacego i ile u niego
wytargowac? Rozumiem, ze to zalezy od wielu czynnikow m.in. czy sprzedajacy
ma
noz na gardle, czy sa media itp.  
szczegolnie bede wdzieczny za info od osob, ktore kupily tam dzialke.



szukalem na poczatku w Michalowicach i Opaczy ze wzgledu na WKD i generalnie
bliskosc centrum Wawy, ale nic ciekawego po prostu nie znalazlem :( Tak zeby
kosztowalo dobre pieniadze, mialo max mediow i okolica byla naprawde ladna.
Nie wiem dlaczego ale wiekszosc dzialek nie miala kanalizy a i woda albo byla
daleko albo tylko studnia :(
Nie wiem czy sie ze mna zgodzisz ale w czasie tych poszukiwan Michalowice
stracily w moich oczach przez, prawdziwa mieszanka stylow - w jednym ciagu
masz 20-30 letnie 'slupki polskie' i tuz obok absolutne 'odwalone' 2-3 letnie
dome ogrodzone klinkierem z kutymi przeslami. Czesto pasuje to jak wol do
karety ;)

Mnie najbardziej interesowala WKD, ale znowu znalezienie czegos do 10 minut
na pieszo od stacji, spelniajacego mnostwo innych warunkow to juz byl prawie
cud... ktory niestety sie nie spelnil ;)

Cena ktora podajesz jest jak najbardziej OK, a nawet troszke nizsza niz to co
mi proponowano (ale to jeszcze zalezy jaka duza dzialke kupujesz i jakie ma
media).
Jezeli chodzi o dyskusje cenowa to wszystko zalezy od sytuacji sprzedajacego.
Ja juz po kupnie swojej (w koncu stanelo na Nowej Iwicznej) szczerze
rozmawialem z byla wlascicielka (duze doswiadczenie bo miala 1 czy 2 ...
hektary pola podzielonego na dzialki). Powiedziala, ze trudno znalezc kupca i
zawsze jest gotowa bardzo opuscic. W moim wypadku opuscila jakies 15% +
zgodzila sie sprzedac przed koncem roku kalendarzowego pomimo, ze musiala
zaplacic podatek 10% (za sprzedaz przed uplywem 5 lat od podzialu) - gdyby
poczekala 3 miechy juz by nie musiala, ale z kolei ja wtedy bym zrezygnowal.
Niech dla Ciebie wykladnikiem bedzie rowniez to, ze ostatnia dzialke przede
mna sprzedala prawie rok wczesniej a cala grupe bodajze 8 dzialek sprzedawala
przez te wspomniane 5 lat od podzialu ...
Z drugiej strony mysle, ze w tej chwili wlasciciele ziemii moga miec troche
oporow przy dyskusjach cenowych bo moga zakladac, ze jak nie sprzedadza
dzisiaj to poczekaja rok - poltorej a po wejsciu do UE cena ziemii moze
wzrosnac.
Pozdrawiam i zycze udanych lowow.


  szukam architekta ...

Szukam kogos kto tanio wykona adaptacje gotowego projektu i wykona projekt
zagospodarowania dzialki.
( lub wykona projekt na zamowienie + projekt zagospodarowania jesli taniej
i
lepiej tak bedzie)
Moze jet ktos na grupie kto sie tym zajmuje i ma uprawnienia.
A moze ktos w Was ma kogos godnego ( czytaj taniego) do polecenia?
Na razie slyszalem ceny 1200-1400 netto co mnie zupelnie nie zadawala:(



Czy mnie oczy nie mylą ???
1200 - 1400 za adaptacje projektu lub projekt na zamówienie + projekt
zagospodarowania działki ???
Coś mi się wydaje, że trochę Panu brak orientacji w jak to zwykł mawiać były
prezydent "tem temacie" i chce Pan planując sześciocyfrową realizację zacząć
od oszczędzania na podstawowych, bardzo ważnych opracowaniach od których
chyba nie bardzo zdaje Pan sobie sprawę jak wiele zależy później i ile można
stracić mając je spartolone.
Poza tym:
1 Do takiego zadania nie jest koniecznie potrzebny architekt, może być
inżynier posiadający stosowne uprawnienia i będący członkiem izby (IMO
czasem nawet lepiej jeśli adaptację robi inżynier praktyk niż architekt
teoretyk).
2 Za 1200-1400 ledwo można kupić gotowy (powtarzalny) projekt.
3 Za trochę mniej niż 1000 można IMO oczekiwać dobrze zrobionego planu
zagospodarowania terenu.
Reasumując:
Często widuję między innymi na tej grupie podobnej treści posty dotyczące a
to zatrudnienia prawie za darmo kierownika budowy (najlepiej figuranta który
tylko podpisze co trzeba i za parę stów weźmie na siebie odpowiedzialność),
a to poszukiwań wykonawców za głodowe stawki lub jak wyżej architekta czy
innego inżyniera który ma zrobić parafrazując słynne słowa Churchila "tak
wiele za tak niewiele".
Tak się złożyło że jestem inżynierem budownictwa i właściwe uprawnienia mam.
Pracując od lat w nadzorze dobrze wiem jaka odpowiedzialność ciąży na
projektancie, kierowniku i inspektorze nadzoru,(oczywiście jeśli poważnie
traktują swoją pracę - a tego chyba powinien oczekiwać zleceniodawca) i ile
pracy trzeba włożyć w n.p. w takie opracowania o jakich mowa w poście,
dlatego też podobne propozycje nawet mnie już nie śmieszą, a jedynie
założenie że autor nie do końca zdaje sobie sprawę z tego co proponuje
powstrzymuje mnie przed stwierdzeniem że są wręcz obraźliwe.

AndAn.


  JWConstruction

Czesc!
  Czy ktos moze mi udzielic informacji o JWConstruction w Warszawie? Jak
buduja?



Budują ale byle jak - zwłaszcza kiepsko wykańczają (mam znajomego który
kupił od JWC "wykończone" mieszkanie w którego wykończenie musiał
władować jeszcze sporo pieniędzy, bo doprosić się o poprawki nie był w
stanie).

Jak stoja finansowo?



Nie wiem. Chyba znośnie.

Osobiste doswiadczenia.



Wysłałem kiedyś do nich emaila z dość konkretnym pytaniem o ofertę
(podałem interesujący mnie rozmiar mieszkania, lokalizację, dodatkowe
wymagania). Następnego dnia zadzwonił do mnie (w liście prosiłem o
odpowiedź emailem ale podałem swój telefon) jakiś pan z JWC który nie
chciał ani nic powiedzieć przez telefon ani emailem tylko zaproponował
spotkanie. Po krótkim oporze zgodziłem się.

Na spotkaniu - mimo, że wiedział co mnie interesuje - Pan był kompletnie
nie przygotowany. Stracił dużo mojego czasu poszukując w rozmaitych
szafach i segregatorach planów, list mieszkań itp - sprawiając wrażenie,
że nie bardzo wie co jego firma sprzedaje. Za to co drugie zdanie
powtarzał, że muszę się bardzo spieszyć (w sumie ponad dwadzieścia razy,
dla zabawy liczyłem). Całe spotkanie trwało półtorej godziny, dostałem w
końcu ofertę dwóch mieszkań które nie do końca odpowiadały temu co
chciałem i wyszedłem głęboko zniesmaczony. U kilku innych developerów
których odwiedzałem bądź z którymi rozmawiałem byłem w stanie dowiedzieć
się wszystkiego co było mi potrzebne w ciągu 10-minutowej rozmowy
telefonicznej a spotkanie na temat szczegółów zajmowało góra pół
godziny.

Moje doświadczenia dziwnie mi pasują do zasłyszanej na tej liście o JWC
opinii "złapać klienta a potem nikt nic nie wie"

-- Marcin.Kasperski<atsoftax.com.pl, Marcin.Kasperski<atbigfoot.com
-- Moje poglądy są moimi poglądami, nikogo poza mną nie reprezentują.
-- ------------------------------------------------------------------
-- Osoba jest omegalizacją ewolucji uniwersalnej na określonym
-- odcinku etapowym  (Teilhard de Chardin)


  Opróżnianie szamba zza ogrodzenia
Poszukuję wszelkich informacji jak zrobić (materiał, połączenia) układ do
opróżniania szamba bez wjeżdzania na działkę (np. w czasie nieobecności
domowników).
AL
PS. Google od poszukiwan stracilo oba 'o'.A

  nadajnik/odbiornik RC
Witaj

Powoli skłaniam się w kierunku modelarstwa. Na grupie PME raczej nie
widać info o RC.



Najpierw należało by odpowiedziec sobie czy skłaniamy się w kierunku
modelarstwa czy elektroniki.
Każda z tych dziedzin jest wystarczająco zajmująca chyba że masz
nieskończenie wiele wolnego czasu.

Mam już schematy do sterowników serw, regulatorów obrotów (regli)
silniczków
DC.



Regulatory można budować z powodzeniem, natomiast serwa zwłaszcza mini w
warunkach amatorskich są chyba niewykonalne, a napewno nieopłacalne.

Aktualnie poszukuję informacji na temat nadajników oraz odbiorników
radiowych do zabudowy w takim przenośnym sprzęcie.



Nadajnik to nie tylko elektronika ale także mechanika drążków i rozległe
zagadnienie softu, zwłaszcza jeżeli chcesz sterować modelami lotniczymi.
Poszukaj w archiwum grupy ktoś już przerabiał ten temat i chyba doszedł do
słusznego wniosku że aparaturę należy kupić fabryczną.

Zaznaczam, iż gotowe 4-7 kanałowe aparatury można kupić od 400 - 1000pln.



Jeżeli policzysz czas i zużyte części to pewnie grubo przekroczysz górną
granicę.
Pomyśl też o niezawodności i bezpieczeństwie. Co będzie jak z powodu błedu w
aparaturze stracisz kontrolę np. nad modelem samolotu o wadze 2kg lecącym z
predkościa 100km/h.

Czy są takie tory transmisyjne do samodzielnego zaprojektowania/montażu?
Czy powinienem wziąść pod uwagę firmę RFM, której dystrybutorem jest
www.gamma.pl?



RFM są OK ale chyba do innych zastosowań

I na koniec życzę powodzenia i wytrwałości.

Jarek JK


  "Transport i Komunikacja"
Dostałem pierwszy numer nowego dwumiesięcznika "Transport i Komunikacja". 80
stron na dobrym papierze, w tym większość o kolejach i tramwajach.

http://transport-komunikacja.pl/www/

Spis treści 1/2003

2  Słowo wstępne
3  Telematyka Systemów Transportowych 2003
4  Wąskotorowy szczyt z udziałem UTK - Joanna Laszkowska
5  Frankfurt - bliskie spotkania Niemcy-Polska - IGTL
6  Taryfa osobowa i bagażowa PKP S.A. - narzędzie kształtowania cen za
przewozy osób w komunikacji krajowej - Bartłomiej Buczek
14  Polska infrastruktura w zjednoczonej Europie. Integracja i rozwój -
Tadeusz Augustowski
20  Kierunki zmian kolejowego rynku regionalnych przewozów pasażerskich -
Stanisław Miecznikowski, Marcin Wołek
22  Problemy transportu publicznego w RP na przykładzie Słupska - Piotr
Rachwalski
28  Transport zbiorowy w polityce transportowej Polski - Anna Mężyk
33  Warunki funkcjonowania polskich portów lotniczych - Dariusz Tłoczyński
36  Tramwaj - przegląd rozwiązań konstrukcyjnych - Krzysztof Stypułkowski
42  Wady i zalety systemów biletowych stosowanych na terenie miasta
Kalisza - karta elektroniczna KLA - Roman Machowiak
46  Finansowanie infrastruktury transportowej w Polsce dylematy i
oczekiwania - Marianna Kotowska-Jelonek
50  Wprowadzenie do Public Relation w przewozach pasażerskich - Radosław
Gawek
54  Wypadki ciągle groźne - spaliny i hałas o wiele groźniejsze -Olaf
Swokleń
55  Przyszłość kolei i ich udział w zrównoważonym rozwoju krajów Europy
Środkowo - Wschodniej - Petera Wiederkehr, Nadie Cadd
60  Kiedy nastąpi rozwój sieci szynowej - Adam Fularz
62  Regionalizacja kolejowych przewozów pasażerskich - Wojciech Zdrojewski
64  PUSH - PULL w Polsce - Piotr Kazimierowski
70  Nauka transportowa Polski w Europejskich programach badawczych na
przykładzie Centrum Doskonałości TRANSMEC - Marek Sitarz
74  Outsourcing usług kolejowych jako forma poprawy efektywności i obniżki
kosztów transportu kolejowego - Bogdan Tofilski
78  W poszukiwaniu straconego czasu - Lucyna Roszyk

Niestety wydawnictwo dostępne tylko w prenumeracie na minimum pół roku,
pojedynczy egz. 24 zł ( ujdzie w tłoku ... ) ale dla studentów i uczniów
roczna ulgowa 6 numerów, 99 zł ( to się chwali ! ).

SmAs


  dla Czechów, sylwka i żony [blog] [długie]
Jeszcze w zeszłym roku udalimy się do AquaParku w Popradzie.
4 osoby, Opel Corsa '05 :P Kierowca "nie kąpaty", zatem
kiblował 2,5h w samochodzie. Usnął przy radiu. Po powrocie
czekało nas niemiłe rozczarowanie. Aku siadł. 8-)

Polaków w pytę, owszem, zainteresowanie wykazywali, ale na pych.
Katalizator to mało nie kosztuje, więc nie daliśmy się przekonać.

Dopiero trzech czechów wzięło mnie na pokład i objechaliśmy 4 stacje
benzynowe w poszukiwaniu "kabjelkiów" do akumulatora. Na stacjach
kabelków brak (WTF?), dopiero w jakimś centrum handlowym były
- 12 zł! kosztowały, gdzie u nas, dwa razy cieńsze, dwa razy
krótsze, kosztują dwa razy tyle. :/ Piętno.

Wrócilimy, odpalili. Czesi nawet kasy nie wzieli za "benzinkie",
a czasu stracili, lekko godzinę. Zawineli spodnie i polecieli.
W sumie duża wazelinka. Wypiliśmy za ich zdrowie...

Sam AquaPark mnie zaskoczył głównie swoim wypasem cenowym,
5 zł/2h za 50 metrowy basen. U nas średnio, 12zł/45min za
25 metrowe "bieżnie". Barek przy baseniku z jakuzi w wodzie
z ciepłego źródełka i kocioł żeby się wyżyć - i nic więcej
do szczęścia nie potrzeba. ;) Chyba na starość do Słowacji
się przeprowadzę, bo życie tam jakoś wolniej płynie i taniej.
Na tem przykład piwo płynie w restauracjach po 3 zł/litr.
I to jakie piwo... A-hoooj! ;)

Wazelinka też dla sylwestra na stoku narciarskim zwanym Jaworzyna.
Piętno, bo puhwbjb się tańczy w butach narciarskich, a DJ grał
całkiem nieźle. ;) Fajery też dobre zapodali. Piętno dla głupich
ludzi, że zamiast oglądać co organizatorzy przygotowali na niebo,
odpalali te swoje pierdziawki. Parę wybuchło oczywiście w tłumie.
Najbardziej rozwalił mnie bułgar czy inny rusek - rzucał kapiszony
zwane kiedyś "korsarzami" - takie małe żółte odpalane o draskę.
Jaką radochę miał przy tym... :/

Dla żony piętno, bo się mnie nie słucha. Mówiłem żeby z połykiem!
Nie łykała i gardło się jej zepsuło, przez co od wczoraj jestem
w domu zamiast śmigać na nartach. :/

Tera "skanuję" pręga i widzę, że nic się w nowym roku nie zmieniło.
Pietno dla trolli politycznych. Wypier! na psp! :P


  1941 Francja przeciw Tajlandii

Zgadza sie, moja zawodna pamiec i brak pod reka danych daje o sobie znac
:)

| "Tahure" zatopiony 29.4.44 w rejonie Heinanu przez amerykański OP
"Flasher
"

co do "Tahure" to za cholere nie pamietam, moze dlatego ze na stare awiza
rz
adko spogladam. :)

| "Dumont d`Urville" doczekał końca wojny. W 1944 mocno przezbrojony.

O wlasnie z "Dumont"-em zawsze mialem zgryzl. moze ktos zna bardziej



szczegolowe losy tego oktretu?
Z tego co mi wiadomo jego obrona plot zostala mocno dozbrojona.



4x37pl=4x40pl
dodano 11x20pl, 4mbg, 2wbg
zdjęto wodnosamolot i miny
Dane oczywiście za Lipińskim, tyle że starym (IV wyd. jedyne słuszne) Tyle
że moje jest w strasznym stanie i poszukuję do kupienia.
Wg Conwaya "All the Worlds Fighting Ships" "Dumonta" sprzedano na złom
dopiero 26.3.1958 Co po drodze ??????? nie wiadomo.

Nie zostal on stracony jak powyzsze z tej "eskadry", czyzby jego sluzba
byla
bardziej wojenna niz reszty? :)
Nie jestem pewny czy przy jego nazwie w spisie nie widnieje cos w stylu
43-
WFr....



Otóż właśnie nie i to jest zagadka.
Jak juz wspomnialem cierpie na chroniczny brak ksiarzek pod reka... :))

ego "Droga Wojna Swiatowa na Morzu" Lipskigo, jeden z zalacznikow.
Pozatym polecam szperanie w rocznikach "Morza" od niepamietnych czasow
byly
tam drukowane fragmenty ksiarzek historycznych i marynistycznych.



IV wydanie Lipińskiego jest najlepsze. Ale to niestety suche fakty. Szukam
właśnie czegoś z "treścią" Poza tym wydawnictwa typu "Jane`s" "Conway".
Ale jak widać w Lipińskim znalazłem więcej niż w "Conwayu" :)))
| Pozdrawiam.
| Marek




  Pytanie do jasnowidzow.

| Twoje poglądy tutaj, to _eN_Te_Gie_ !!!
Nie znasz moich pogladow :P



No cóż :
Skoro chcesz tak uważać to ja nie mam zamiaru Ci tego zabronić.
Pozwolisz zatem że wrzucę tutaj przekrój twoich "głębokich" enuncjacji.

21-12-2002
"Tanszego kabaretu w usenecie nie znajdziesz :)"

2-1-2003
"harrypoter-i-ska.pl? "

6-1-2003
"Moze Marisa tez zaginela... Porwali ja kosmici. Nawet nie chce myslec
co tez Oni moga teraz z nia wyprawiac... ;P"

6-1-2003
"I swoja droga ile dostaliscie od TVP2? :P"

7-1-2003
"Wasz udzial takze docenie i sie fifty-fifty podziele.
Pozdrawiam goraco ;P"

7-1-2003
"W koncu raz na zawsze mozna by przekonac scepow, ze racji nie mamy :P"

8-1-2003
"Podaj mi jeden sensowny powod w byciu jasnowidzem :P"

9-1-2003
"I odrotnie lolowanie i proby obrocenia tego watku w trolizm jasno i wyraznie
pokazuje, ze mozna sobie to cale jasnowidzenie przyszlosci miedzy bajki wlozyc :)"

9-1-2003

A tak pozatym to szkoda czasu i enegii na dyskysje ze scepem.



"No to po co zabierasz glos?"

9-1-2003
"Nie mowilem, ze znam sie na tym."

10-1-2003
"Wiec twierdzisz, ze przewidywanie przyszlosci nie wystepuje?"

11-1-2003
"Tylko, ze jeszcze bardziej utwierdzonym w tym scepowaniu ;)"

11-1-2003
"Pewnie i tak - tylko, ze w tej chwili poszukiwanie dowodow stracilo sens :P"

Bądz mężczyzną i zdecyduj się wreszcie.
Albo uważasz ludzi piszących na tę listę za kompletnych idiotów i ignorantów albo
jest wręcz odwrotnie. Wybór należy do Ciebie. U mnie jesteś w połowie drogido plonka.

Zasyłam wyrazy .... różne.


  Burger King
Witam grupowiczow.
Czy jest gdzies w trojmiescie Burger King?
Ostatnio na zyczenie dzieci stracilem sporo
czasu poszukujac go bezowocnie.

  Najromantyczniejsze miejsce do rozmowy z dziewczyna......

a czy to nie jest dawna herbaciarnia????????

Kasia

p.s.  oj bardzo dawna gdzieś koło 92-93 rok , właśnie sobie policzyłam i łza
zakręciła się w oku "w poszukiwaniu", aczkolwiek, nie straconego a minionego
czasu.


  Layout za 29zł
No może nie całkiem przypadkowo ...
No bo od jakiegoś czasu szykuję sie do zrobienia własnej strony. Od razu
  powiem że się na tym nie znam. Zajmuje się DVD co nie jest zbyt
pokrewną  dziedziną do WWW (chociaż Wy macie swoje HTML, PHP, CGI i inne
tajemnicze skrypty, zaklęcia i języki no a ja mam rówie tajemniczy DVD
Assembler no i obie technologie bazują na wrażeniach wizualnych)

Ale wracając do tematu...
No więz zacząłem od lektury czasopism - najpierw od tych z cudownymi
metodami na wszystko w trzykolumnowym artykule i jak to w 15 minut stac
się WEBMASTEREM :-) . Nakupiłem troche książek, poradników itp.
Poczułem się na tyle pewnie, że kupiłem nawet software do składu stron
WWW i zacząłem eksperymentować (oczywiście po obejrzeniu demo i
upewnieniu się że będę umiał tego używać).
Jak widać podszedłem do tematu całkiem poważnie.
Stąd również moja wizyta na tej grupie, którą w poszukiwaniu wiedzy
ostatnio przegladam.

Wydało się trochę kasy, straciło parę nocy nad książkami a tu... mogłem
po prostu wydać ze 30 zł - no bo musiałbym się przecież licytować z cała
masą kupców :-) i mógłbym się skupic tylko na redagowaniu zawartości.

Strasznie mnie to zdołowało, bo ja również hetam projekty które wloką
się po parę miesięcy, z setkami czasochłonnych, bezsensownych poprawek
nawet chwilę przed oddaniem do projektu tłoczni.

A tu nagle dowiaduje się że wydawca X ma jakiegoś misia który robi
authoring DVD za pieniądze które normalnie nie wystarczają nawet na
materiały eksploatacyjne...

No cóż...

Pozdrawiam
Michał Pawluk


  DOBRE DLA GAZET
W kilku linijkach udowodnie wam wszystkich jak działają urzedy w polsce i że
komunizm i absurd rodem z "Misia" wcale nie minął

Pod koniec maja zdałem pomyslnie egzamin na prawo-jazdy
huuura wielu by powiedziało

nic bardziej mylnego jak sie okazało po 3 tygodniach

ale cofnijmy się w czasie - koniec maja, kilka dni przed przystapieniem do
egazminu opłacam 67 pln na egzamin praktyczny

koniec maja - przystepuje do egzaminu i zdaje go
w urzedzie gminych ochota dowiaduje sie od pani urzedniczki że na prawo
jazdy czekać będe 3 tyg.
następnego dnia informuje mojego przyszłego pracodawce że za 3 tyg będzie
miał pracownika z prawem jazdy - czyli takiego jakiego poszukiwał

mijają 3 tygodnie oczekiwania
dzwonie do urzedu gminy ochota z zapytaniem o odbiór prawa jazdy -
odpowiedz - niestety są jakies problemy, mam odchaczone Pana nazwisko że oś
jest nie tak. Nie tak, ale co? - pytam się. Miła Pani odpowiada że nie wie,
cos nie tak w ośrodku egzaminacyjnym na Warszawiance (ul. Piaseczyńska)
Dzwonie więc na Warszawiankę. Pani informuje mi że paiery nie zostały nawet
wysłae do urzedu ochoty gdyz brakuje im kwitka za opłatę za egzamin.
Moje pytania i oświadczenia sa krótkie
- kopie przelewu dostarczyłem
- jakim cudem nie sa w stanie dojśc że kwota wpłyneła, nawet bez
potwierdzenia
- czemu w końcu do cho.... nikt mnie nie poinformował przez całe 3 tyg !!!!

Co teraz
dzięki bogu że mam oryginał zapłaty za egzamin
okazuje sie 3 tyg oczekiwanie na prawo jazdy zaczyna się teraz
nikt nie jest odpowiedzialnu za poinformowanie mnie że coś jest nie tak
(najwiekszą bezczelnościa wykazała się Pani w ośrodku egzaminacyjnym
stwierdzając że ona nie ma czasu ze mną rozmawiać)

I oto kilka pytań które się nasuwają
kto jest odpowiedzialny za poinformowanie mnie że cos jest nie tak ?!?
kto powie prawde mojemu pracodawcy - nie chce skończyc pracy nim ja zaczne !
(może gdyby pani w ośrodku sama straciła prace zrozumiałaby że sprawy sa
powazne)
czemu nikt nie wydaje tymczasowego prawa jazdy na okres jego "produkcji" (3
tyg, jak dobrze pójdzie)

Polar

Ps. Oczywiście istnieje strona ośrodka egzaminacyjnego
www.word.waw.pl
ale po co podawać emaila do siebie ???
przeciez i tak nikt nie będzie go umiał odebrać - napewno nie Pani z okienka
!


  Naga prawda :-( Gazeta Wyborcza)
Śródmieście przegrywa z centrami handlowymi

 Dariusz Bartoszewski 22-12-2002,

W szale świątecznych zakupów większość z nas trafiła do centrów handlowych
i hipermarketów. W weekend środek miasta był na wpół wymarły i służył za
tranzyt dla aut. Dlaczego centrum umiera?

Śródmiejskie funkcje przejmują jego obrzeża i peryferia miasta, bo centrum
jest okropne, zaniedbane i ma niewiele do zaoferowania. Straszy
prowizoryczna zabudowa, a ceny są wygórowane. Zły wizerunek próbuje zmienić
m.in. Galeria Centrum (przyciąga klientów promocjami i bezpłatnym
parkingiem na pl. Defilad). Co tu jeszcze mamy?

Blaszane hale, w których kupczy się wszystkim. Urzędnicy Śródmieścia
zgodzili się na rozbudowę monstrualnego blaszaka firmie MarcPol. Władze
mają dziś podjąć decyzję o przedłużeniu dzierżawy gruntu.

Spalony Dworzec Śródmieście. - Nie wiadomo czy będą środki na jego remont -
mówią dyrektorzy z PKP.

Windy w przejściu podziemnym pod skrzyżowaniem Marszałkowskiej z Al.
Jerozolimskimi zamienione w toalety. - Ratujcie. Muszę z nich korzystać,
ale na jednym wdechu nie potrafię dojechać na górę - żalił się w liście do
"Gazety" niepełnosprawny w czasie naszej akcji "Miejsca śmierdzionośne".

Falujące i połamane chodniki. Co prawda władze szarpnęły się na remont
kawałka Marszałkowskiej, ale niezbyt im to wyszło. - Na topornej kostce
brukowej łamiemy sobie obcasy - skarżą się panie w listach do redakcji. Bez
strachu mogą chodzić na wysokich obcasach w nowoczesnych centrach
handlowych poza Śródmieściem.

- Prawdę mówiąc ja już postawiłem krzyżyk na ścisłe centrum Warszawy - nie
kryje Jarosław Zagórski z firmy międzynarodowych doradców ds. nieruchomości
Cushman & Wakefield Healey & Baker.

Uciekają z niego nie tylko warszawiacy (w poszukiwaniu prezentów).
Przenoszą się też siedziby firm. Ich szefowie dochodzą do wniosku, że to
bezsens przepłacać za wynajmowanie powierzchni biurowych w centrum. Tu
trudno dojechać samochodem i zaparkować, łatwo go stracić. Z czystego metra
wysiada się na prowizorycznym placu. W przestrzeni panuje chaos. Co to za
prestiż mieć gabinet z widokiem na megabaraki i ogromny parking?

Czynsze za powierzchnie handlowe przy Marszałkowskiej też lecą w dół. A my
mamy coraz mniej powodów, aby przyjeżdżać do centrum.

-------------------------------------------------------

fw by
Rico.


  Wypalanie DVD na pececie

Witam!

Pisałem już na pl.comp.pecet, ale nie dostałem tam satysfakcjonującej
odpowiedzi... Może tutaj się uda.

Swego czasu kupiłem sobie nagrywarkę DVD - NEC 3520A.
W sklepie od razu zainstalowali mi ją w komputerze.

Podłączyli to tak:

HDD - slave na pierwszym kabelku IDE
CDRW MSI - master też na pierwszym kabelku IDE (mam dwa gniazda na płycie)
DVD recorder NEC 3520A - master na drugim kabelku IDE.

Czy to podłączenie kabelków ma w ogóle jakieś większe znaczenie jeśli chodzi
o mój problem z zawieszaniem się?

Problem polega na tym, że komputer zawiesza się podczas wypalania
w Nero 6.3.1.17 - albo jest blue screen albo obraz na ekranie zamiera i nic
już nie można zrobić. Płytka stracona :(

Dokładniej to wypalałem w Nero Express i brałem opcję "Kopiuj cały dysk".
Jako napęd źródłowy i docelowy wybierałem oczywiście Nec 3520A.
Będę musiał spróbować też innym programem - jaki polecacie?

Najgorsze jest to, że czasami wypali całą płytkę, czasami zatnie się w
połowie wypalania, a czasami 20 sekund przed końcem. Dość trudne do
zademonstrowania wadliwego działania w serwisie - znają prawa Murphiego :)
W każdym razie potraciłem przez to już sporo czystych płytek DVD.

Poza wypalaniem płytek DVD komputer jest stabilny jak skała.
W akcie desperacji wymieniłem nawet zasilacz na Chieftec 360W. Bez rezultatu.

Co może być nie tak? Jakieś sugestie? Czy pozostaje mi tylko wizyta w
serwisie i udowadnianie sprzedawcy jak to komputer się zawiesza przy
wypalaniu - czasami może się to trafić przy pierwszej płytce, czasami przy
drugiej, a raz nawet udało mi się wypalić 4 pod rząd i dopiero na piątej się
zawiesił... No strasznie wkurzające ustrojstwo.

Proszę o rady bardziej doświadczonych w temacie nagrywania DVD.

Z góry dzięki.



Witam - a więc od początku: Primary master - HDD, Primary slave - wolne,
  Secondary Master - DVD-RW, Socondary Slave - CD-RW.

Dlaczego się wiesza? - powodów może być kilka - problemem może być cd-rw
na master na pierwszym kanale, mogą być źle zainstalowane sterowniki
kontrolera IDE, działający program antywirusowy, złej jakości płytki
(nie używaj najtańszych z supermarketu), spróbuj wgrać najnowszy bios
3.05, sprawdź ustawienia DMA w biosie i w Windowsie, napisz jaka płyta
główna.

Ta nagrywarka ma problemy z korekcją błędów (czyli z odczytem niektórych
  gorzej nagranych płyt) za to nagrywa na wszystkim co do niej włożysz.

Mam tą nagrywarkę już rok i nie uwaliłem na niej żadnej płytki, używam
tylko płyt Benq i Platinum i dosyć dużo nagrywam.

pozdrawiam i powodzenia w poszukiwaniach


  Moje JA!
Jakieś dwa tygodnie temu obiecałem że opisze wam moją sytuacje tzn. jak to
ze mną jest bo ja sam nie wiem. Trwało to troche ale w końcu zdobyłem się na
odwage i spróbuje wyrzucić z siebie to co siedzi we mnie ładnych pare lat.Ok
zaczynam
Mam 21 lat i mieszkam jeszcze z rodzicami ( taki już mój los - los studenta)
w chyba znanej mieścinie górników i lasów dębowych.Zawsze wiedziałem (nie
pytajcie skąd) po prostu wiedziałem że nie jestem taki jak inni .Pamiętam że
zawsze wolałem bardziej babskie towarzystwo , nie grałem w piłke nie
zbierałem samochodzików i innych dupereli po prostu czas wolny spędzałem na
zabawach z dziewczynami.Niby to nic ale coś w tym jest.Zresztą miałem przez
to troche nieprzyjemności  jak to bywa chłopcy są zazdrośni i uwielbiają
dokuczać.Wtedy jeszcze nie myślałem o sobie że jestem inny czy coś w tym
stylu.I tak nie wiedziałem co to jest gej. Nawet tego nie okazywałem bo na
kobiece ciało reagowałem jak narmalny facet.Zdarzenie które poruszyło coś we
mnie i które na pewno zapamiętam do końca życia było pierwsze zbliżenie z
chłopakiem a właściwie z chłopcem bo miałem wtedy z 10 lat.Niby nic niewinna
zabawa w dwa pieski.Wtedy nie było to dla mnie niczym szczególnym ale
później jak sobie o tym pomyślałem to żałowałem że tak wyszło ta myśl
prześladuje mnie od momentu uzmysłowienia sobie że to nie nie było normalne.
Pózniej było jeszcze gorzej. W szkole średniej może troche wcześniej zaczeli
mi się podobać kumple a straciłem ochote do płci przeciwnej.Zaczeły się
erotyczne sny w roli głownej przystojny kumpel , którego widziałem danego
dnia ale z drugiej strony pragnienie miłości do kobiety., i nawet
przeżywałem drobne miłostki ale tylko pod względem uczuciowym. sex=facet a
uczucia=dziewczyna.Postanowiłem więc na odrzucić sex i poddać się uczuciom
.tłumaczyłem sam sobie że jak poznam odpowiednią dziewczyne to wszystko

homoseksualiźmie młodzieńczym.Wobec tego na przekór swoim zainteresowaniom
seksualnym zacząłem poszukiwania.Było kilka naprawde fajnych dziewczyn i na
początku wszystko było ok byłem jak wniebowzięty. Ale wszystko kończyło się
po kilku dniach spotykanie stawało się z dnia na dzień coraz bardziej dla
mnie uciążliweZ jedenj strony chciałem się spotykać, chciałem dać sobie
szanse ale z drugiej strony czułem że mam dośc i dłużej tego nie wytrzymam
,chciałem się wyrwać, uciec.I wszystkie związki jakie miałem było
krótkotrwałe i kończyły się z mojej stony słowami " nic z tego nie
wyjdzie,nie pasujemy do siebie". Tłumaczyłem sobie że tak jest naprawde i
kiedyś spotkam kobiete moich marzeń.Lata mijały i mnóstwo panienek
bezszelestnie przemknęlo przez moje życie (a było ich troche) wszyscy kumple
zazdrościli mi że mam takie powodzenie nawet wymyślili mi ksywe Meksikano
albo Kasanowa bo zawsze mnóstwo kobiet miałem koło siebie.i faktycznie takie
mam do dzisiaj.Skończyła się szkoła średnia i zaczęły się studia a ja nadal
nie miałem dziewczyny za to tak się złożyło że dostałem się do grupy w
której byłem jednym chłopakiem : ).I historia się powtarza :znowu mnóstwo
kobiet : kolejny tekst "nic z tego nie wyjdzie,nie pasujemy do siebie":
zazdrośc innych chłopaków z uczelni.Za to zyskłaem wspaniałe przyjaciółki z
którym spędzam większość wolnego czasu.
Wszystko zmieniło się dośc niedawno po wakacjach kóre spędziłem z moimi
dziewczynami na reszcie założyli mi neta. I wtedy nie mogłem powstrzymać się
żeby nie zobaczyć co jest w necie dla homo. Niby nie jestem ale musze
zobaczyć tak z ciekawości.I w ten sposób dostałem się na tą grupe.Zanim
zacząłem cokolwiek pisać ciekawośc mnie tak zżerała że wszystko co było
opatszone słowem homo, gej itp czytałem z ogromnym zainteresowaniem.Później
o 2 w nocy gdzy wszyscy spali wchodziłem sobie na gejowo.pl i tam na chat i
wtedy właśnie coś się zmieniło ale co to napisze w następnym poście bo już
pewnie się wkurzacie że tak długo smęce. Teraz dopiero zaczynam zastanawiać
się kim tak naprawde jestem.Widząc strony z napisem"jeśli jesteś gejem
naciśnij wejdź" nie wiem co myśleć nie wiem co robić już nawet nie wiem co
czuć.

  Ateisci nie tak najgorzej, ale nadal gorzej niż trwałe kalectwo

Jest. Sa tez symbole (oko nad piramidą) etc.
W latach 50-tych wprowadzono tę dewize na banknotach. To byla epoka
polowania na komunistyczne czarownice (wiedźminów?) Natchnieni
(religijni) geniusze w Kongresie orzekli, ze skoro komuchy to ateisci,
to oni powinni podkreslic ze USA jest inne. No i zostal ten napis oraz
zmodyfikowana "Pledge of allegiance" z odniesieniem do bozia w niebie,
ktorą recytuja co dzien dzieci w szkolach (mam nadzieje, ze czegos nie
przekrecilem tutaj).



No tak, to wiele tłumaczy. Wycofuję się z zarzutu państwa wyznaniowego.

Ostatnio ateisci walcza, aby te glupoty usunac, niestety to juz nie
jest takie proste, bo politycy raczej nie rusza tego tematu z obawy o
aktywnych ewangelistow.



No właśnie, polityka...

Ateisci na razie wychodzą z szafy i to chyba z pewnymi sukcesami.
Glownie dzieki Dawkinsowi i innym.



Niezaprzeczalną zasługą Dawkinsa jest, że problem nagłośnił. Trudno jest
bowiem udawać, dla świętego spokoju choćby, że pomysł na boga, stworzony
na wzór i podobieństwo ludzkie,  nie jest durny. Jeszcze durniejsze jest
upieranie się, objawiając to potrzebą zachowania wierności tradycji, że
ten twór sprzed tysiąca lat (lub dla islamu sprzed ok 1400 lat), jest
wciąż aktualny. Dawkins ma odwagę cywilną powiedzieć, że to głupie.

W USA szokujace jest rowniez to, że wciaż tutaj walczy sie z ID
(intelligent design), czyli kreacjonizmem i podobnymi bzdurami. Ja sam
mialem wielokrotnie rozmowy z takimi oszołomami i to jest dosc
przygnebiajace, zwlaszcza ze nie sa to sprochniale mohery z jedna noga
w grobie, tylko mlodzi po studiach. Poziom bzdur w niedzielnej TV
(znachorzy, wrozki, gurus, teleewangelisci, ect) jest wiekszy chyba
niz w PL - tak mi sie przynajmiej czasem wydaje.



A temu się nie dziw (tzn, że są ludzie wyznający w sposób ukryty deizm).
Tym ludziom nie wystarcza  taka formuła boga, jaką podają istniejące
religie. Dlatego poszukują jakiegoś absolutu, boga, kreatora, managera
wszechświata, który jeden wie, co to wszystko znaczy i po co to. Nie

swoimi myślami, poglądami, sposobami postrzegania świata i wszechświata
jest zupełnie samotny. My zresztą na tej grupie też dajemy upust swym
przemyśleniom spotykając tu podobnych nam ludzi, z którymi czujemy się
lepiej i mniej samotnie, bo ta część naszego ja w realu trafia często w
próżnię (albo ma bardzo znikomy odzew - to o mnie).
Popatrz sam: Świat rozumiany jako istnienie cywilizacji ludzkiej, a
dalej układ słoneczny, galaktyczny, wszechświat obserwowalny stanowi coś
doskonale zorganizowanego. Z drugiej strony sami doświadczamy, jak
cokolwiek, dla czego straciliśmy na chwilę uwagę, popada w ruinę. Stąd
nasuwa się logiczny, choć niekoniecznie prawdziwy wniosek, że nad
całością wszechświata, jego sprawnym funkcjonowaniem czuwa jakiś
genialny byt. To jest przyczyna, moim zdaniem, wytworzenia się deizmu w
postaci teorii inteligentnego projektu.
Gdy jeszcze pracowałem w tpsa ( zanim francuzi przeprowadzili rzeź),
mieliśmy grupy dyskusyjne klasy underground ( nasz kolega Gazebo -
pozdrawiam cię - coś o tym wie) był, ktoś, co często umieszczał
posty/przedruki dotyczące teorii ID. Nie wiem, jak inni ( np nasz kolega
gazebo - przepraszam, że wyrywam cię do odpowiedzi) sądzili o tym
pomyśle, dla mnie był to czysty deizm uwspółcześniony, poddany ewolucji,
a przede wszystkim wyciągający wnioski i uczący się. Wydawało mi się to
niegroźne.
Dziś nie wiem, co o tym sądzić.


  Telewizorem w sekte

duzo juz bylo przypadkow kiedy to np ktos
sie oglaszal ze poszukuje pan do wysoko platnej
pracy na zachodzie i jak sie okazywalo trafialy
do burdelu. To samo moze byc w tym przypadku.
Osobiscie nie jestem zwolennikiem zadnych ugrupowan
wyznaniowych ale w tym wypadku chyba bym
przyznal racje ludziom ktorzy prowadzili ten
program w tv.



No to moze ja doprecyzuje sens mojej poprzedniej wypowiedzi.

Kosciol Moona - czy jak go tam zwal - jest LEGALNIE zarejestrowanym i
dzialajacym zwiazkiem wyznaniowym w Polsce podlug regul prawa polskiego.
Jezeli zatem jest to sekta, to najpierw po lapach powinien dostac
urzedas, ktory toto zarejestrowal bez odpowiedniej kontroli.

Po drugie, polskiemu kosciolowi Mona, o ile mi wiadomo, nie udowodniono
czynow niezgodnych z obowiazujacym prawem. Medialna nagonka, czytaj :
wulgarne, ordynarne wieszanie psow na tej organizacji w mediach, bez
dania racji drugiej stronie ni dopuszczenia jej do glosu, jest
polowaniem na czarownice. Do ogloszenia prawomocnego wyroku przez
niezawisly sad, czlowiek czy tez organizacja sa, w swietle prawa w
krajach praworzadnych, niewinne.

Po trzecie, smiem watpic aby statutowe zalozenia PUBLICZNEJ polskiej
telewizji dopuszczaly zabawe tejze w Wielkiego Inkwizytora tudziez
tropiciela wrednych sekt ktore to tylko czyhaja na czystosc duszyczek
polskiej, plowowlosej dziatwy. Polska TV publiczna po raz kolejny stala
sie ordynarna tuba propagandowa Jedynie Slusznej doktryny (watykanskiej
oczywiscie), dochodzac w tym zacietrzewieniu tak dalece, ze nawet nie
przyszlo jej do glowy wysluchac racji drugiej strony.

I po czwarte, prosze mi wierzyc, ze widziane z perspektywy panstwa
prawa, panstwa swieckiego - powolywanie sie na osrodek "dominikanski" w
programie traktujacym o prywatnych wierzeniach ludzi, wygladal zenujaco.

Dlaczego w kazdej materii w Polsce wywaza sie wrota ktore juz dawno sa
otwarte?

Otoz, zeby bylo jasne, ja nie mam nic wspolnego z kosciolem Moona ani
zreszta z zadnym innym kosciolem czy zwiazkiem wyznaniowym, bo mi to
jest w zupelnosci niepotrzebne. Sa oczywiscie sekty, ktore sa
powszechnie uznane za takie, ale przez NIEZAWISLE instytucje, jak na
przyklad parlamenty czy komisje parlamentarne (tak jest np. w krajach
zachodnich). Stad, twierdzac ze np. Opus Dei to grozna sekta uciekajaca
sie do dzialan kryminalnych, powtarzam oficjalna opinie parlamentu
belgijskiego czy tez parlamentu Francji w ktorej mieszkam.

To, z czym mamy do czynienia w Polsce, to nic wiecej jak tylko nachalne
proby likwidowania konkurencji w biznesie religijnym, gdzie dla PZPR,
oops, kosciola kat. wszystkie metody sa dobre - cel uswieca srodki -
byle spotwarzyc przeciwnika i aby nie stracic czasem ani zlotowki.

(c)Maciek