dzięki za wyczerpujące odpowiedzi

| | | Oczko mu się urwało, temu misiu :P
| |  Biedna misia.... ;P
| | Do mię pijesh?
|  Nic mi o tym nie wiadomo. Co pijemy?
| Na razie piję Cherry Coke. Ale jeszcze coś kiedyś możemy :)
|  A ja właśnie piję Tonic Nata. Coraz częściej zastanawiam się, czy
|  nadmiar chininy w organiźmie jest szkodliwy.

Nie oglądałeś ,,W pustyni i w puszczy''?



Które? To z 1973 roku w reżyserii Władysława Ślesickiego? Tak,
oglądałem. Bo tego ostatniego w reżyserii jakiegoś Gavina Hooda to nie i
jakoś tak średnio mi się chce. Nie ma jednak jak książka. Książkę
czytałem, ale to było bardzo dawno temu i już nie bardzo pamiętam
wszystkie fakty. Malarię kojarzę, ale było tam coś o szkodliwości
chininy? :)


     

  Czerwona zaraza a popieranie ateizmu
I znowu nasz A.H. postępuje jak ........ :-)))))
kiedy ja tę książkę i tego autora przedstawiłem A.H. ...... odpowiedział że
to brednie.
Ale sam cytuje i przytacza fragmęty , tylko mu ślina z radści cieknie.
Jak się to zjawisko nazywa?
A.H.
poczytaj "W pustyni i w puszczy"

pozdrawiam
fart

----------
szanuj wroga swego
mozesz miec gorszego


  fora, postaci, iz i pisownia adresow www
Tomasz Mazur:

Dlaczego od dłuższego czasu mówi się "postaci",
zamiast "postacie"? Jak to słyszę, przypomina mi się
Kali z "W pustyni i w puszczy".



Obie formy są poprawne, jeśli nie wierzysz ;-) -- zajrzyj do słownika:
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=47306
Forma 'postaci' jest starsza, ale obecnie aż za bardzo lansowana w mediach.
Mnie razi i stosowanie jej uważam za manierę.

Coż to jest za moda, że "że" praktycznie wychodzi
już z użycia i króluje "iż"



Też to zauważyłam. Kiedyś ten spójnik można było spotkać tylko w książkach,
teraz wystarczy włączyć telewizor i posłuchać wypowiedzi dziennikarzy lub
polityków. Może teraz będzie im łatwiej wprowadzić w czyn Rejowe słowa:
"...iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają." ;-)


  plemie Keyo; Gikuyu, na polski
Piotrek:

Jak by się czytało uważnie "W pustyni i w puszczy", to by się wiedziało,
że "boma", to to samo, co "zeriba" :-)



Fakt, ale ja później czytałem w innych książkach, że to jednak trochę co innego
(i wcale nie musi być z kłujących roślin)  I nazywali to po polsku 'boma' :-)

Pozdrawiam
AdamS


     

  Hepetatis (med)
Krzysztof:
Medykiem nie jestem, ale w książkach podróżniczych (bodajże w przygodach
Tomka, w książkach Fiedlera itp.) i nie tylko spotkałem się z określeniem
"żółta febra". O "żółtej gorączce" przeczytałem dopiero teraz. Tak teraz
tłumaczą?



Mam nadzieję, bo tak to się fachowo nazywa.
Febra to określenie już archaiczne, zresztą niejednoznaczne, oznaczające
dawniej ostrą zakaźną chorobę gorączkową (od łac. febris - gorączka) - zarówno
wspomnianą "żółtą febrę", jak i malarię ("W pustyni i w puszczy"), a
nawet "zwykłą" gorączkę z dreszczami ("Febra mnie trzęsie").

Pozdrawiam
AdamS


  ksiazki znane i nieznane
Hi.




 jProponuje spis ksiazek (jak w temacie). Kilka moich propozycji :
 j- O 2 takich co okradli ksiezy,
 j- Kogo bije Dzwon,
 j- Slaba i Chala,
 j- W puszczyni i puszczy,
 j- Droga przez make
- Stary czlowiek i moze.
- W pustyni i paszczy.

  ksiazki znane i nieznane
Hello,

 j| Proponuje spis ksiazek (jak w temacie). Kilka moich propozycji :
 j| - O 2 takich co okradli ksiezy,
 j| - Kogo bije Dzwon,
 j| - Slaba i Chala,
 j| - W puszczyni i puszczy,
 j| - Droga przez make
 R- Stary czlowiek i moze.
 R- W pustyni i paszczy.

    Pelagia Smolinska proponowala swego czasu 'W pustyni sie puszczac'...


  Chale i tandete!
:-)
Na TVP1 o godz. 20 w Swieta. Ksiazka sie mogla komus podobac, albo i
nie, ale spiep**** az tak?! Dokaldniej:
- tragiczny montaz - tylko krotklie 5 sekundowe ciecia - wpadl, wypadl,
strzelil, powiedzial, nadlechali konno, strzelili, twarz, twarz,
podbiegl, krzyknal. Tak mozna od biedy teledysk, albo reklamowke, ale
nie kilkugodzinny film.
- tragiczny scenariusz - jakby ktos nie czytal, to za cholere sie
polapac po co biegaja i sie strzelaja..
- brak perspektywy, zblizen, etc - to w parze z monatazem
- fatalna muzyka. Dotad polskie filmy byly lepsze lub gorsze, ale prawie
zawsze atutem byla muzyka. Nawet J23 i czterej pancerni mieli akurat
muzyke dobra. A tu tandeta.
- fatalnie poustawiana gra aktorow. Rzeklbym niechlujna i przeszarzowana
- pani Scorupco coz.. O takich kolezankach mowi sie: "no coz.. mila
jest..&quot;, Kowalewski sie nie nadaje (porownajcie z Wichniarzem ;<),
Olbrychski jak diabel na jaselkach, role dobra sa nieliczne (Malajkat,
moze jeszcze ze dwie). Dobrze, ze choc raz nie gra pani Braunek :PPP
- polityczna poprawnosc - Chmielnicki to maz stanu, powstanie kozakow
jak nie przymierzajac insurekcja kosciuszkowska etc. Z drugiej strony
nie mona sie czepiac: W oryginale &quot;W Pustyni i w puszczy&quot; Sienkiewicza
tez Kali nie byl Afroamerykaninem. Czasy takie...
Smutne, bo przez najblizsze kilka lat nikt tego lepiej nie nakreci, bo
pieniazki juz poszly.. ;<
Uzdrawiam,
Marek Kozlowski

  GROM już pojechał

Nie wiem, kto walczy o wolność w twojej wersji rzeczywistości.



A jak jest moja rzeczywistość i czym różni się od
Twojej?

Oświeć mnie.
Spadkobiercy Ahmada Szach Masuda czy talibowie?



I dlatego Amerykanie im maja wprowadzić, ta
wolność znaczy?

Poza tym, jak rozumiem, wciąż nie stoi odwagi by przyznać otwarcie, że
życzysz śmierci polskim żołnierzom?



Życzę wolności i pokoju wszystkim. Każdy naród ma
prawo sie bronić.
Całym sercem stoję po stronie obrońców ojczyzny i
mam nadzieję że wygnają najeżdżców z własnego kraju
Jeśli polski żołnierz stał sie najeźdźcą i
okupantem czy wręcz najemnikiem to trudno, musi
liczyć się ze śmiercią..
Tylko niech ze sztandarów zdejmie &quot;za wasza i
nasza wolność&quot;.

A odpowiadając wprost na Twoje pytanie.
Ja nikomu nie życzę śmierci.
Przypomnij sobie, co Sienkiewicz powiedział na
temat zabijania w książce &quot;W pustyni i w puszczy&quot;
(rozmowa Stasia Tarkowskiego z ojcem w czasie
żeglugi po m. Czerwonym).

Pozdrawiam
WW
p.s.
Na niektóre pytania nie ma prostej odpowiedzi.


  najemnik
M.Z.:

Kiedy tak sobie siedzę i patrzę w Mospana *twórczość* ( proszę
nie mylić z &quot;Twórczością&quot; Jarosława Iwaszkiewicza, który powinien
 zawisnąć na sznurze za kolaboracje z moskalami ale powinien dostać
 nagrodę Nobla za &quot;Sławę i Chwałę&quot; to sobie myślę łaskawco, że
zamierzasz mi wciskać ideologię Zulusów ( W pustyni i w puszczy)
czy teorie półświatka według cadyka z Leżajska lubo jego następców
synów Ozjasza!!!
 Chcesz Acan za wszelką cenę mi *dowalić* tak po
chłopsku na chama na odlew pięścią między oczy. No cóż nie
matura lecz chęć szczera nie zrobi  cenzora!  Jakie znaczenie dla
Świata mają imiona angielskiej lady piszącej książki dla dzieci?. Ja
zabieram do Ciechocinka ostatni tom. Między deptakiem a whisky
on the rocks lektura w sam raz! szczególnie po angielsku.
Problem polega Mój Jegomość na tym, że nie potrafisz przyznać się
do błędów. A to Sztuka Wielka!!!. Z tym przychodzi się na Świat.
Matura świstek papieru można kupić na największym targowisku
próżności dawnym stadionie  dziesięciolecia.
m.z.
Nie trudź się Waść z odpisywaniem bo jadę na deptaki w Ciechocinku.
Możesz odpisać na telefon . Przyjmuje listy poczty elektronicznej.



Brawo!
Bez komentarza, oczywiście - ten manifest kulturalny jest tak śliczny, że
wszelki komentarz mógłby go tylko zepsuć :-D

AdamS


  Był taki wątek...


takim pisaniu nie na temat.

Renata



Mowi, mowi, ale niektorzy maja umysl KALEGO (w razie gdyby ktos nie
rozumial - to ze ksiazki jednej -  w pustyni i w puszczy sie normalnie
nazywa, choc na wlasne uszy widzialem napis i mowe, ze teraz powinno byc na
pustyni i w puszczy bo to gramatyczniej. Sienkiewicza poprawic, to dopiero
cóś!)
Nie lubia warszawiakow? Ja znam przyczyne: bo to co teraz mieszka w
Warszawie to nie sa warszawiacy, tylko MIESZKAŃCY Warszawy!
Jak ktos nie czuje roznicy to chyba tez nie tego...no, przyjezdny.
Pozdrawiam
Samantha
www.kaskada.net


  Filtry najwyżej w Warszawie
W dniu śro, 14 lut 2007 o 11:28 GMT osobnik zwany Rafał Wawrzycki - rzekł:

A to masz z rana na deser:
http://img252.imageshack.us/img252/207/cotozafilmdq7.jpg
I od razu zagadka dla wszystkich: z jakiego filmu pochodzi ten kadr?
Podpowiem, że jest oparty na znanej książce, która miała już kilka
ekranizacji.



Cholera, nie mam pojecia co to za film. Ksiazka musiala byc polskiego
autora, ale taka co byla wielokrotnie ekranizowana to:
W pustyni i w puszczy, Qvo Vadis,

a te sie w wawce nie dzieja;-)

Lalka by pasowała, ale tylko raz na ekran poszla. Szalenstwa Panny Ewy,
tez raz, no ni w ząb nic mi do łba nie przychodzi...

Swoja droga - fajne ujecie - widac torowisko jeszcze w jezdni.


  Pozwolenia na bron, nalezy ulatwiac i popularyzowac
| Gdyby stary Tarkowski miał twoje poglądy, to Stasia z Nel lew by zeżarł,
| i nie byłoby &quot;W pustyni i w puszczy&quot;. Możesz wytłumaczyć fakt, że
| jeszcze sto lat temu na broń nie były potrzebne zezwolenia, była w
| powszechnym posiadaniu, a ludzie się nie mordowali pasjami? Jakoś
| zgłupieli przez te lata?

Schamieli :-)

100 lat temu zalozmy ze masz racje iz zezwolenie nie bylo potrzebne.
Czy to jednak znaczy ze bron byla w powszechnym posiadaniu ?



No, nie oczywiscie, bron palna mieli tylko ci majetni.
Ci biedniejsi musieli uzywac cepa czy kosy na sztorc okutej,
ktore to narzedzia wcale a wcale niebezpieczne sa.
Swiat poszedl do przodu, dzis schamialych ludzi stac na samochody
prawie wszystkich , a sto lat temu tylko elity, niczego nie udowadniasz.

A co do Stasia i Nel...
Bohater PIERWSZEJ ksiazki ktora przeczytalem w dziecinstwie,
chlopczyk w moim wieku wtedy, poslugiwal sie fuzja.
Pamietacie? Krzys, z Kubusia Puchatka, zestrzelil balonik...
;-)
Bryyytole ze wsi...
;-)

Michal


  'Solidarność' w jedynce...

Ale zobacz co sie dziecio serwuje w szkole, 1, 2, 3 klasa = antki, nasze
szkapy, psy które jeździły koleją.
I potem ludzie sie dziwią, że dzieci nie chcą czytać książek kiedy(...),
albo jeszcze gorsze motywy w stylu w pustyni i w puszczy i rasim zawarty w
tej książce...



czytałem, wzruszałem sie, nie żałuje, ale skoro jedziesz po tzw. politycznej
poprawności (rasizm w Pustyni i Puszczy, to mi sie dopiero rzygac chciało)
to i ja ci powiem w tym stylu, młodyś i dojrzały inaczej, ale
poczekamy...poczekamy


  MEN proponuje systemy operacyjne
On 3 Oct 2001 13:49:41 GMT, Piotr Sieklucki

[...]

To nie jest lektura obowiązkowa/uzupełniająca w szkole polskiej. Następny
proszę!



&quot;W pustyni i w puszczy&quot; oraz reszta ksiazek Henryka &quot;Sadysty&quot;
Sienkiewicza. :|

Piotr Sieklucki



Leslie


  MEN proponuje systemy operacyjne
Also sprach Leszek Karlik:

:On 3 Oct 2001 13:49:41 GMT, Piotr Sieklucki

:
:[...]
:To nie jest lektura obowiązkowa/uzupełniająca w szkole polskiej. Następny
:proszę!
:
:&quot;W pustyni i w puszczy&quot; oraz reszta ksiazek Henryka &quot;Sadysty&quot;
:Sienkiewicza. :|

Argumenty, argumenty. Ja pamiętam, że czytałem to jak niezły thriller (zeżre
ich lew? nie zeżre? tse-tse złapią może?).

Pewnym usprawiedliwieniem może być fakt, że miałem wtedy lat 8.


  MEN proponuje systemy operacyjne
On 3 Oct 2001 18:02:33 GMT, Piotr Sieklucki

[...]

:To nie jest lektura obowiązkowa/uzupełniająca w szkole polskiej. Następny
:proszę!
:&quot;W pustyni i w puszczy&quot; oraz reszta ksiazek Henryka &quot;Sadysty&quot;
:Sienkiewicza. :|
Argumenty, argumenty.



Hehehehe.

Ja pamiętam, że czytałem to jak niezły thriller (zeżre
ich lew? nie zeżre? ukąsi ich mucha tse-tse?).



No, powiedzmy. I z broni palnej strzelali. Kul.

(A reszta ksiazek byla jeszcze fajniejsza dla n-latka, bo sie
zabijali, nawlekali na pal etc. Co nie zmienia faktu ze wielkie dziela
literackie to to nie sa, IMO.)

Pewnym usprawiedliwieniem może być fakt, że miałem wtedy lat 8.



Ja tez cos kolo tego, ale Pirx mi sie bardziej podobal. :)

Piotr Sieklucki



Leslie


  Książka najbardziej nielubiana...
uuu no szajajaba, ja z książek co czytałem w szkole w sumie mile wspominam Pana Tadeusza ... książka ujęła mnie poetyką, historią osadzoną w poezji, ogólnie było ok ... myślałem, że będzie to kompletna klęska ... ale po przeczytaniu kilkunastu stron poszło z górki i nie żałuję ...

Ale usiłowałem czytać "Nad Niemnem" i kurcze, ale książka przegrała ... po przeczytaniu kilkunastu stron rozwlekłych i bezsensownych opisów... poddałem się ... nie wiem czy dobrze, może dalej byłoby ciekawie ... no ale stało się ...

Miło wspominam natomiast "Ludzi Bezdomnych", "W pustyni i w puszczy", serie o Tomku Szklarskiego, "Kubusia Puchatka", serię o Muminkach i wiele wiele innych ...

  Książka najbardziej nielubiana...
W pustyni i w puszczy było super. Nie lubię takich książek jak: Krzyżacy - starsznie nuuuuuudne. No i wymieniany już wcześniej Pan Tadeusz - również okropnie nudne. Reszta książek ujdzie w tłoku.



A ja na odwrót ,dla mnie "W pustyni i w puszczy" było do bani ,a "Krzyżacy" O.K.

  Książka najbardziej nielubiana...
&quot;Pustyni i w puszczy&quot; skończyłam po 2 rozdziałach, zreszta tak samo jak Tomka Sawyera czy nieszczęsnego &quot;Pinokia&quot;. &quot;Pana Tadeusza&quot; i &quot;Krzyżaków&quot; wspominam bardzo miło, jednak szczególne miejsce w moim sercu przypadło ksiażkom Małgorzaty Musierowicz(&quot;Jeżycjada&quot;) a takze mniej pozornemu &quot;Kubusiowi Puchatkowi&quot; autorstwa A.A.Milne.

[ Dodano: 2007-02-06, 17:30 ]

  Humor :)
Kiedyś streszczenia to była broszura ....a teraz:

Potop
Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną dupę, dostaje w cymbał
szablą od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku czego
wysadza szwedulcom kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego łajfą.

Krzyżacy
Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu
rozpierdziucha pod Grunwaldem. Krzyżacy giną.

W pustyni i w puszczy
Arabowie porywają stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia. Rozpierdziucha.
Arabowie giną. Na końcu słoń.

Ernest Hemingway &quot;Stary człowiek i morze&quot;
Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę ale inne ryby mu ją zjadają i
wraca.

Kordian
Facet dużo myśli, wymyśla że zabije cara, ale się rozmyśla.

Chłopi
Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.

Cierpienia młodego Wertera
Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie trafia.
Umiera przez pół książki.

Król Edyp
Główny bohater robi rozpierduchę zabijając ojca, wpędza w kompleksy
sfinksa, podrywa starszą o kilkanaście lat babkę która okazuje się
jego matką. Ona umiera, on ma kompleksy.

Kamienie na szaniec
Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce ale bardziej patriotycznie
i to my byliśmy gospodarzami.

Anielka
Karusek zobaczył Anielkę i zdechł.

  Prezentacja - wskazówki
Jeśli możecie, to proszę o ogólne wskazówki do tematu:
Jaki obraz świata kreuje telewizja? Odpowiedz, dokonując analizy języka programów informacyjnych.
oraz
Jaki obraz Afryki wyłania się z wybranych utworów literatury polskiiej i obcej? Przedstaw problem, odwołując się do konkretnych utworów

Jeśli ktoś ma jakieś pomysły, to będe wdzięczny za podzielenie się nimi
Bardziej zależy mi na tym drugim temacie szczególnie jeśli chodzi o książki z jakich mógłbym skorzystać (nie licząc oczywiście &quot;W pustyni i w puszczy&quot; oraz &quot;Jądra ciemności&quot; bo te są oczywiste.)

  28 maj 2007
11:00
Rozpoczęcie programu
- rozpoczęcie programu

11:20
Telezakupy
- miejsce na twoją reklamę

11:40
Reklama
- miejsce na twoją reklamę

12:00
Czy ślimaki...?
- Reportaż o ślimakach

13:25
Reklama
- miejsce na twoją reklamę

13:30
W pustyni i w puszczy
- film dla młodzieży z 1912 roku autorstwa Henryka Sienkiewicza. Książka opowiada o przygodach Stasia Tarkowskiego i Nel Rawlison w Afryce.

15:10
Reklama
- miejsce na twoją reklamę

15:25
Czy w dawnym Egipcie żyły krokodyle?
- Reportaż o krokodylach w dawnym Egipcie

16:10
Reklama
- miejsce na twoją reklamę

16:25
Telezakupy
- miejsce na twoją reklamę

16:30
Zakończenie programu
- zakończenie programu

  O książkach.
Jeśli chodzi o mnie i o książki - cóż, w podstawówce czytałem ich na kopy, teraz coraz mniej. Dawne czasy to przede wszystkim Karol May na 1001 sposobów , seria o Panu Samochodziku, seria Szklarskiego o Tomku, książki Chmielewskiej o Janeczce i Pwaełku (&quot;Nawiedzony dom&quot; znam chyba na pamięć, ale ona jest &quot;zaledwie&quot; pierwszą częścią cyklu) czy seria (niestety nie pamiętam autora) o przygodach nastolatka o ksywie &quot;Dzika Mrówka&quot;. W podstawówce też zacząłem czytać klasykę polskiej literatury, głównie Sieknkiewicza. Mając dziewięć czy dziesięć lat przeczytałem więc &quot;Trylogię&quot;, &quot;Quo vadis&quot;, &quot;W pustyni i w puszczy&quot; oraz &quot;Krzyżaków&quot;, większość z tych pozycji przeczytałem po kilka razy. Teraz czytam czasami Agathę Christie i tego typu książki. Przeczytałem też wspomnianych tu &quot;Nędzników&quot; - początkowo wydawała mi się ta pozycja zbiorem historyjek nie mających ze sobą wiele wspólnego. Potem zmieniłem zdanie i choć jest to powieść obyczajowa nie posiadająca happy endu, to losy Jeana Valjeana są naprawdę ciekawe i warto się z nimi zapoznać.

  książka przy której płakaliście....
ja jak większość:
'o psie, który jeżdził koleją'
'kamienie na szaniec' -gdzie cytat &quot;Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei, a kiedy trzeba na śmierć idą po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec&quot;, po przeczytaniu książki, widniał w każdym moim szkolnym zeszycie;)

ale też ryczałam jak nie wiem, przy 'Harrym Potterze' w chwili śmierci i pogrzebu Dumbledora, no i przy 'Cierpieniach młodego Wertera'
i jeszcze przy &quot;W pustyni i w puszczy'

  Szczuroodporny pokój.
a ja mam zapote przeciwogonową wysokiej klasy, stworzoną obecnie z pudła po monitorze, pudełkach po dużej bombonierce, starej obudowy komputerowej, kilku starych kaset video, książki &quot;W pustyni i w puszczy&quot;, starych zeszytów i nie wiadomo czego tam jeszcze. Kiedyś była stara szyba od ławy, niestety juz jej nie ma...

tak wyglądało to we wrześniu

przy odrobinie inwencji twórczej mozna każdą dziurę czyms zapchać

  Idealny film polski ?
hmmm a po co nowe wersje ?? Przecież nowi byli Krzyżacy, W pustyni i w puszczy ... :/ choć przecież stare wersje były i są jak najbardziej w porządku ... zresztą na cholewę wydawać kasę na taką ekranizację (mało jest innych książek) !? Co to da - sprawi że ludki będą chętniej do kina chodzić na takie ekranizacje ?? Niesądzę (chyba że znowu będą wyjścia grupowe - obowiązkowe?!). Zresztą nawet i jakby zrobili nowy obraz :) ... to co z obsadą ?? Bo ja jej jak narazie nie widzę :) pozdrawiam

  Potrzebuję pilnie pomocy!
a' propos tematow maturalnych, to ja mam temat: Afryka dla Europejczyka. przedstaw różne ujęcia Czarnego Kontynetntu w dziełach literackich. Moze macie jakies pomysly tamemat utworów jakie mogę ująć w mojej pracy? na pewno wezme pod uwagę twóczość Kapuścińskiego, szcególnie 'Cesarza' i 'Heban', a z lektur 'Dżume' i 'Jądro ciemności'. macie jeszcze jakieś pomysły?



&quot;Listy z Afryki&quot; - E. Hemingway(tego nie czytałem) , &quot;W pustyni i w puszczy&quot; H.Sienkiewicz
można troche podciagnac &quot;Alchemika&quot; P.Coelho
Wydaje mi się że Kapuściński pisał też w &quot;Podróżach z Herodotem&quot; o Afryce.

Była kiedys książka Alfreda Szklarskiego, &quot;Tomek na Czarnym Lądzie&quot;, co prawda dla dzieci ale merytorycznie pasuje:D

Kazimierz Nowak &quot;Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd&quot; nie wiem czy ktoś na forum nie wspominał kiedyś o tej książce.

Pozdrawiam

  Poza Indym
&quot;Endymiona Springa&quot;



Hurraaaaa! Nie jestem jednak tutaj jedyna! A z książek to przeczytałam &quot;Hobbita&quot;, &quot;W pustyni i w puszczy&quot;(wiedziałam już, że to lektura, a jednak sama przeczytałam), &quot;Zemstę&quot;(XD Świetne! Też już wiedziałam, że to lektura),&quot;Charlie Bone i tajemnicze zdjęcia&quot;; jestem obecnie w trakcie czytania &quot;Dzieci Hurina&quot;

  książki vs filmy
To zależy jak mam czytać lekture, która usypia po 2 stronach to wole obejrzeć film np. W pustyni i w puszczy jakoś do mnie nie przemówiło, a film obejrzałem(na dwie tury, ale obejrzałem) Natomiast jeżeli robimy coś z własnej woli to książka jest the best, nie dość, że z filmu nie dowiemy się o wszystkim co znalazło sie w książce, to jeszcze takiego aktora zaserwują naszej ulubionej postaci , że sie płakać chce

  Nasza szkapa z pokładu Idy
Weźmy na tapetę świetną książkę Henryka Sienkiewicza &quot;Nasza szkapa z pokładu Idy&quot;.
Książkę napisano już dość dawno temu, ale dalej należy do klasyki polskiej literatury.
Przypomnę pokrótce fabułę: Ida to stary, zasłużony statek we flocie króla Maciusia I. Kapitanem Idy jest stary i dobry marynarz, Ambrozjusz Hieronim Nemo. Otrzymuje on zadanie, przewieźć ulubioną klacz króla, Balladynę. Niestety zły król obcego królestwa Grenlandii, Anaruk, porywa szlachetną klacz, wysyłając w tą misję złego pirata Toma Sawyera. Ciężko ranny kapitan Nemo wysyła w misję odbicia klaczy kilku śmiałków: wiecznie uśmiechniętego Arlekina, dwóch śmiałych braci Puca i Brusztyna, wiecznie gadającą zielonowłosą Anię i jako tropiciela psa Lampo. Razem przemierzają wiele krain, by znaleźć piękną klacz: Zapiecek, wioskę Liliputów, Bullerbyn, tajemniczą krainę Ogrodów, pustynie i puszcze oraz mroczną krainę Zaczarowanej zagrody. Odnajdują zagubiony pamiętnik króla Olch Plastusia i spotykają Wesołego Diabła. Cały czas ich ścieżkami podąża tajemniczy szpieg z krainy Deszczowców ...

Zaiste piękna powieść dla całej rodziny, dla znajomych, polecam, ja niedawno ją sobie odświeżyłem -> miodzio!!

  Właśnie przeczytałem/-am
Właśnie przeczytałem... &quot;W pustyni i w puszczy&quot;. Mam ją jako lekturę, ale nie polecam (Chociaż większość z was już ją czytała). W dobrym wydaniu bym jeszcze przeczytał, ale, że mam ją po babci (Z 1930 roku bodajże) muszę czytać w takim dziwnym, starym języku, ale cóż, o książkach mowa. Opowiada o Stasiu i Nel... TFU! Przecież wy to wiecie, czytaliście (chyba)! Wystarczy chyba wam to, że przeczytałem :)

  Lektury w Szkole
Hobbit to akurat chyba najlepsza lektura, klasyk, uwielbiam książki fantasy i Hobbita przeczytałam bez przymusu dwa razu + ze 3 razy komiks;p.
Ostatnio domęczyłam Balladyne, w sumie lekko się czytało, ale jakoś mnie nie zachwyciła. Za nie długo krzyżacy;/ jak o tym pomyślę to aż mnie ciarki przechodzą. Uważam, że powinni wprowadzić coś świerzego a nie tylko książki z wyniosłym językiem, które są staaaaaare... Pamiętam, że najtrudniej było mi domęczyć &quot;W pustyni i w puszczy&quot; i &quot;Ania z zielonego wzgórza&quot; nie przeczytałam tego w końcu, tylko streszczenie.
Hieh jakby lektórami były takie książki jak np serie Salvatore, Eragon, Władcy Pierścieni czy mangi to jestem za;p

  Lektury w Szkole
Teraz nie dawno zmieniony Minister Edukacji Polskiej Sz.P Roman Giertych pomieszał. Po pierwsze dawne lektury były dobre np.Pustyni I W Puszczy było przerabiane w 1 gim. a ja jestem w 5 klasie podstawówki i będe ją przerabiał.Opowieść Wigilijną będe przerabiał w 5 kl. a to przeciesz mała książka ale bardzo trudna do zrozumienia. Nie wiem co z tymi lekturami?:/

  O Harrym Potterze luźne gadki
Uwierze ale dziwne i smieszne jesli katolicy by prubowali niszczyc to co jest częscia ich wiary. Może zle sie wyraziłem Moja wypowiec powinna brzmiec tak : Tłamsi sie wszystko co przyciąga uwage a niema nic wspolnego z religią która sie wyznaje

Też się nie zgodzę. Jest wiele książek, które przyciągają uwagę, a wcale nie są o wierze. I mimo to nikt ich nie tłamsi. Np. "Robinson Cruzoe", "W pustyni i w puszczy", "Biały kieł", "Ania z Zielonego Wzgórza". Sa to książki wg. mnie dość poczytne, i nie są o religii. A mimo to iż brakuje w nich religijności to nie są tłamszone przez katolików.

  Opisy przyrody...
[i]W pustyni i puszczy i te opisy.. nie nawidze:?
&quot;Kwiat rósł na zielonej polanie, pokrytej jeszcze strebrzystą rosą. Był bodajże ranek. Musiał to być ranek, ponieważ ponowie wszystko bydziło siędo życia po oblewającej cały świat nocy. Owy kwiat był piekną rośliną. Miał barwę jasnego różu który na niektórych płatkach był bardziej pomarańczowy. Był niesamowity. Rósł na zachód, ale tak jakby na wschód. Mimo to, że była jeszcze północ i południe. Krajobraz wydawał się być czymś fantastycznym. Łodyga była pokryta zieloną otuliną i małymi białymi włoskami. Kwiat śmiał się do wszystkich, którzy tylko przechodzili. Jego środek był fascynujący... bla bla bla... &quot;masło maslane i nic więcej :? nienawidze tego. Opisy na prawie całą ksiazkę--->brak akcji ---> co daje nudę, nudę i jeszcze raz nudę[miłego spania, dobranoc]. No co to jest?! To ma być ksiązka a nie kurde rezerwat przyrody! Ma być akcja. Postacie... a w tym co tutaj jest, połowa treści to opis jakiegoś nędznego kwiatka, który wiemy ze rósł nie wiadomo w jakim kierunku i nie wiadomo jakim kolorze. Po co nam to?! I każdy inny bzdet tak dokładnie opisywany.... ja wysiadam... nie cierpie takich opisów. Rozumiem opis musi być, ale że aż taki? Nigdy więcej &quot;W pustyni i w puszczy&quot; :? [/i]

--
[i]Vitania...
Skrzydlata elfka[/i]

  Opisy przyrody...
Tak właśnie czytałam kiedyś &quot;W pustyni i w puszczy&quot;. Zresztą widzę, że nie tylko ja:) Zbyt długie opisy, choćby i najpiękniej napisane potrafią uśpić nawet najczujniejszego czytelnika.
&quot;W pustyni i w puszczy&quot; przeczytać musiałam, więc się przemęczyłam. Niestety (chyba dla książek) czasy szkolne się skończyły i odkąd nie muszę czytać tego, czego nie muszę, wybieram tylko te pozycje, które mnie nie nudzą.
A nie, przepraszam, skłamałabym. Przemęczyłam jedną pozycję. Był to &quot;Potop&quot; Sienkiewicza (ech ten Sienkiewicz... niczego sie nie nauczył:D ). Zaparłam się w sobie i postanowiłam przetrzymać pierwsze sto stron, na których wloką się opisy przyrody, stosunków politycznych i innych takich strasznie nieciekawych rzeczy. No i okazało się, że dalej jest sam miód. Książkę przeczytałam błyskawicznie i zabrałam się za następną z trylogii. I to był jedyny chlubny wyjątek jeśli chodzi o przygody z dziełami zawierającymi przydługie opisy. Reszta niestety nie wytrzymała zderzenia z rzeczywistością i wróciła do biblioteki nieczytana.

  Streszczenia
kiedyś streszczenia to była broszura ....a teraz:

>
> Potop
> Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną d***, dostaje w
> cymbał szablą od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku
> czego wysadza szwedulcom kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego
> łajfą.
>
> Krzyżacy
> Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu
> rozpierdziucha pod Grunwaldem. Krzyżacy giną.
>
> W pustyni i w puszczy
> Arabowie porywają stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia.
> Rozpierdziucha.
> Arabowie giną. Na końcu słoń.
>
> Ernest Hemingway &quot;Stary człowiek i morze&quot;
> Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę ale inne ryby mu ją zjadają
> i wraca.
>
> Kordian
> Facet dużo myśli, wymyśla że zabije cara, ale się rozmyśla.
>
> Chłopi
> Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.
>
> Cierpienia młodego Wertera
> Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie
> trafia.
> Umiera przez pół książki.
>
> Król Edyp
> Główny bohater robi rozpierduchę zabijając ojca, wpędza w kompleksy
> sfinksa, podrywa starszą o kilkanaście lat babkę która okazuje się
> jego matką. Ona umiera, on ma kompleksy.
>
> Kamienie na szaniec
> Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce ale bardziej
> patriotycznie i to my byliśmy gospodarzami.
>
> Anielka
> Karusek zobaczył Anielkę i zdechł.

  Wasze ksiazki
Ja musze sie wam przyznać szczerze zę nie lubie po prostu czytać książek.W życiu przeczytałęm tylko jedną książką z pare łądnych lat temu.I tą kasiążką była moja lektura szkolna.Chodzi tu o powieść Henryka SIenkiewicza "W pustyni i w puszczy".Nawet pozostałych lektur nieczytałem jakie mielismy w planie zrealizować min. "Krzyzacy","Kamienie na Szaniec".Po prostu nie lubie tego robić i nie bede tego robić.Po prostu nie mam zbytnio czasu na czytanie.Moją pasja jest sport.Moje czeste wyjazdy za granice na zgrupowania nie umozliwiaja mi czytanie. ALe mam anzieje ze na starosc oczywiscie jak dozyje przeczytam książkę albo nwet dwie i wtedy powspominam to co teraz tu napisałem.

  Ulubione książki
ja nie czytam ksiązek (no chyba ze lektury ) wole gazety, posty na tym forum i testy wszelkiego elektronicznego sprzętu
ale moje ulubione to &quot;w pustyni i w puszczy&quot; nie musze mowic kogo bo chyba kazdy wie i &quot;chłopcy z placu broni&quot; bo reszta lektur to albo &quot;super chęci&quot; albo streszczenia
wole to drugie

  Lektury.
Ja ja się cieszę, że nie muszę czytać już lektur :P. Żadnego zmuszania się do czytania nudnych książek :P. Strasznie nie lubię Sienkiewicza, Gombrowicza, Wyspiańskiego i Schulza...koszmar. Z "Krzyżaków" przeczytałam 3/4 pierwszego tomu, bo dalej już nie byłam w stanie, z "W pustyni i w puszczy" tylko kilkanaście pierwszych stron. Nauczona doświadczeniami "Potopu" nawet w łapkach nie miałam . Dobrze, że z Gombrowicza miałam tylko jakieś fragenty, bo wolałabym już chyba zjeść kilo gwoździ niż czytać całą "Ferdydurkę".

  Lektury.
Quo Vadis jest dosc dobrze napisane. Szybko mi sie czytalo i bardzo mnie zaciekawila. Najlepsza ksiazka Sienkiewicza nie jest tak nudna jak W pustyni Nel sie puszcza. Musze dodac ze przeczytalem ja jak mialem bodajze 12-13 lat. Wiec nie powinno sprawic to klopotow. Co do innych lektur to nie lubie. Ostatnio Cierpienie Mlodego Wertera skonczylem pomimo ze ma tylko 100 stron czyta sie ciezko.

  Najlepszy polski autor?
Jakie fantastyczne pomysły ma Pilipiuk? I na jakiej podstawie w ogóle porównujecie go do Sapkowskiego? Narrenturm, BB, Wiedźmin są już uznawane za literaturę, czytają to ludzie kształcący się na polonistyce itd, a Pilipiuk? To się nazywa literatura niska :>

Co so filmu Wiedźmin... Sapkowski przez rok udawał, że wszystko jest ok, ale go nie firmował, nie przyznawał się do jakichkolwiek powiązań. Potam gdzieś napisał, że jak to zobaczył to był gotów wyemigorwać ze wstydu...

Lev, Sienkiewicz to komera? Tylko kiedy? Wtedy nie było komery, a Quo Vadis jest bardzo dobrą książką, chociarz na przykład w pustyni i w puszczy to paraliż, nie da się ukryć. Ale to z okresu gdy takie patriotyczne przykłady były potrzebne, a książka miała kształtować pewne ideały...

  Najgorsze książki jakie znam
"W pustyni i w puszczy"... co wy macie do tej książki?! Widać nie musiałyście czytać "Ogniem i mieczem", bo w porównaniu do niej to "W pustyni i w puszczy", to cieniutka książka z obrazkami dla przedszkolaków. Naprawdę ;_; Pamiętam jak w "Ogniem i mieczem" omijałam wszystkie dłuższe opisy, by tylko to przeczytać. I właśnie przez to nic z tej książki właściwie nie pamiętam ;D
A tak swoją drogą "W pustyni i w puszczy" to uniwersalna książka! ;D Moja kumpela w prawie każdej pracy klasowej jako jeden z przykładów podawała właśnie tą książkę. I muszę przyznać że ona naprawdę pasuje do wszystkiego ;D

  Najgorsze książki jakie znam
Hm...nie należe do ugrupowan miłośników Harrego Pottera i ta oto książka w ogóle mnie nie wciągnęłą. Cóż, może poprostu jeste mugollem
Harry i jego świat jest dla mnie czymś innym, ta książka nie jest dla mnie poprostu.
Mam w domu wszystkie części jak narazie a przyznam się że w ogóle nawet nie doszłam do 5 kartek z 1 częsci Pottera :P
Następnym dramatem są dla mnie lektury...W pustyni i w puszczy mi się nawet podobało ;D
ale Faraon, omal nie zasnęłam...nie żebym nie interesowała się starożytnością, Egiptem i filmami Jerzego Kawalerowicza.Tak, jedynie film udało mi się jakoś obejrzeć a z książką to był koszmar. Jest jeszcze książka za którą nie przepadam : Ania z Zielonego Wzgórza :P

  Najgorsze książki jakie znam
Jeśli chodzi o naj naj najgorsza książkę jaką czytałem to była to "Ania z Zielonego Wzgórza" to było okropne ile ja sie wtedy nacierpiałem to szok przy niej "Nad niemnem" to bółka z masłem bo to miało jakiś taki powiedzmy "sens" (znaczy dla mnie miało) w pustyni i w puszczy nawet fajne ale ANI MÓWIE STANOWCZE I KATEGORYCZNE NIE !!! Polecam natomiast "Łyska z pokładu Idy" :D

  Najgorsze książki jakie znam
Nie trawie książek czysto przygodowych ...wiele osób może się ze mną nie zgodzi ale "Pustyni i w puszczy" po prostu znienawidziłem po tym jak na siłę mi kazali ją czytać ,w ogóle nie interesował mnie ciąg dalszy ( i tak nie dobrnąłem do końca ) ...następne przykłady to "Pan Samochodzik i ..." też kazali czytać ale to nie było obowiązkowo więc nie na siłę .

Jeszcze kilka bym znalazł ale nie chcę tego wspominać bo nie dobrze mi się robi .Właśnie takie podejście rodziców ,nauczycieli odpycha dzieci od czytania .Mnie najzwyczajniej te książki nudziły ... to mamy powód dlaczego dzieci czytają HP bo nikt im nie każe go czytać .Nie ten temat to kończę ;D .

Pozdrawiam ;]

  A na papierze cos czytacie ?
Czytałem dużo od dziecka i z tego okresu wspominam bajki Andersena I siedmiotomową powieść dla dzieci C.K. Lewis &quot;Opowieści z Narni&quot;.

Kiedy byłem nastolatkiem śledziłem z ciekawością &quot;Przygody Trzech Detektywów&quot; ALfeda Hitchcocka

Z lektur szkolnych:
&quot;Dzieci z Bulerbyn&quot;, &quot;W pustyni i puszczy&quot;, &quot;Ludize bezdomni&quot;, Lalka&quot;
&quot;Zbrodnia i Kara

sector:

Mistrz i Malgorzata

Michaił Bułhakow
&quot;Rozmowy z katem&quot; Kazimierz Moczarski
&quot;Inny świat&quot; Gustaw Herling - Grudziński <<-- Każdy człowiek powinnien ją przeczytać, aby taka zbrodnia nie dokonała się więcej w przyszłości

W drugiej klasie technikum przeczytałem &quot;Władcę Pierścieni&quot; w sześć dni, przypominał mi Kroniki Narni z dzieciństwa ( Tolkien i Lewis byli przyjaciółmi. W swoich opowiadaniach przekazywali ludziom przesłanie o poświęceniu się jednostki dla dobra ogółu. Alegoria do Jezusa Chrystusa umierającego na krzyżu)

Książki Paulo Coelho, szczególnie &quot;Pielgrzym&quot;.
Lubię czytać Deana Koontza (coś jak Steven King)


  Ulubione gatunki filmowe, kino, filmy
Cytat:
zielona mila
Nie wiem czy wiesz, ale film jest na podstawie ksiązki S. Kinga.
czytałem ksiązkę, oglądałem film, i oczywiście książka lepsza od filmu. jestem totalnym leniem co do czytania ksiazek, i ostatnia jaka przeczytalem to chyba w pustyni i w puszczy, co nie zmienia faktu ze ksiazka moze byc lepsza od filmu, bardziej dziala na wyobraznie, ofc czytajac poznajemy nowe slownictwo, sposoby wypowiedzi, cwiczymy ortografie, ale film jest duzo wygodniejszy i trwa ~1.5 h a przeczytanie ksiazki sporo wiecej.

Cytat:
efekt motyla
Film jest oryginalny, unikatowa fabuła, rzadko się coś takiego widzi, jednakże muszę rzec, iz jakos specjalnie mnie nie poruszył. kwestia gustu, mnie poruszyl ;] Obejrzałem ten film: Biegając z nożyczkami. Film jest oryginalny i wart obejrzenia popytam ludzi, tez z checia obejrze

  Moze kawal jakis...?:-)
KOCHASZ LITERATURĘ? SPOJRZYJ NA NIĄ OKIEM WSPÓŁCZESNEGO NASTOLATA :)
Potop:
Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną dupę, dostaje w cymbał szablą od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku czego wysadza szwedulcom kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego łajfą.

Krzyżacy:
Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu rozpierdziel pod Grunwaldem. Krzyżacy giną.

W pustyni i w puszczy:
Arabowie porywają Stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia.
Rozpierdziucha. Arabowie giną. Na końcu słoń.

Ernest Hemingway &quot;Stary człowiek i morze&quot;:
Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę ale inne ryby mu ją zjadają i .. wraca.

Kordian:
Facet dużo myśli, wymyśla że zabije cara, ale się rozmyśla.

Chłopi:
Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.

Cierpienia młodego Wertera:
Facet poznaje kobietę. ch*** się. Strzela sobie w głowę. Nie trafia. Umiera przez pół książki.

Król Edyp:
Główny bohater robi rozpierduchę zabijając ojca, wpędza w kompleksy sfinksa, podrywa starszą o kilkanaście lat babkę która okazuje się jego matką. Ona umiera, on ma kompleksy.

Anielka:
Karusek zobaczył Anielkę i zdechł.

Kamienie na szaniec:
Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce ale bardziej patriotycznie i to my byliśmy gospodarzami.

  &quot;Być jak płynąca rzeka&quot; ... fragmencik...
kiedys duzo czytalem glownie kaczory donaldy i giganty, przeczytalem rowniez pol &quot;w pustyni i puszczy&quot;, teraz glownie TMK, na maturze rownierz przeczytalem fragment pewnej ksiazki ale niestety nie pamietam tytulu, niewazne i tak mi nie przypadla do gustu, ogolnie uwazam ze czytanie zle wplywa na ludzi, takie zycie wirtualne
co do tego fragmentu ksiazki o ktorym mowa to konkret dowcip mistrza, zdecydowanie jeden z lepszych tematow na tym forum

  Najgorsza książka
Te wszystkie Sienkiewicza... nigdy nie przeczytałam żadnej jego książki mimo że w 5 klasie dostałam pałe bo nie wiedziałam o &quot;w pustyni i w puszczy&quot; kompletnie nic... ale jakoś sie wybroniłam starą rybą Buhahaha XD ale przeczytałam Jedno zdanie z tego czegoś i OMG nie dzięki hehehe Muah ^^

  Szkolne czasy
To musiałem nie znaleźć wspomnień o tej książce. W takim razie z innej beczki.
W podstawówce przyjeżdżało do nas kino objazdowe, bo szkoła była na wsi. Pamiętam, że wyświetlano jakiś film radziecki o dwóch przestępcach, którzy porwali jakiegoś chłopca i przytrzymywali go w lesie. Chłopiec był strasznym urwisem, gdy jeden z przestępców poszedł po okup okazało się, że nikt go nie chce zapłacić, bo wszyscy chcieli sobie od chłopca odpocząć. Gdy przestępca wrócił do obozu, znalazł dużą kość i wystraszył się, że tylko tyle zostało z jego kumpla. Wyświetlano jeszcze ,,W pustyni i w puszczy”. Największą sensacje wzbudziły jednak: odcinek ,,Stawki większej niż życie” pt. ,,Wielka wsypa” i jeden z odcinków ,,Grubego”. Od czasu do czasu mieliśmy również w szkole projektor , który obsługiwały starsze klasy. Wyświetlaliśmy filmy edukacyjne i bajki.
W technikum chodziliśmy już do kina miejskiego. Pamiętam film radziecki o uczniach którzy puszczali na lekcji piosenkę z adaptera, starszy nauczyciel usypiał, a oni uciekali przez okno. Byliśmy jeszcze na wspominanym wcześniej ,,Chłodnym lecie 1953&quot;. Pamiętam również na ,,Wierną rzekę”, ,,Lawę” oraz ,,Jestem przeciw”, którego akcja toczyła się w ośrodku dla narkomanów. . W szkole co tydzień jedna klasa przygotowywała apel. Robiło się więc plan zadań i go realizowało. Na apelu czytało się sprawozdanie z ich wykonania. Koronnym punktem ,,planu zadań” było wyjście do kina całą klasą. Moja klasa poszła na ,,Karateków z kanionu żółtej rzeki”. Jakie filmy kinowe z czasów szkolnych pamiętacie?

  co czytamy???
Ja też sporo czytałem i czytam. Do najlepszych zaliczałem swego czasy &quot;Doktor Dollitle i jego zwierzęta&quot;. Później &quot;W pustyni i w puszczy&quot;. Gdy podrosłem to &quot;Król szczurów&quot;, &quot;Egipcjanin Sinuhe&quot;, &quot;Kariera Nikodema Dyzmy&quot;, &quot;Wielki Las&quot;, &quot;Król szulerów&quot;, wszystko Alistaira Mac Leana, Kilka książek Kapuścińskiego i wiele, wiele innych, tyle, że nie zamierzam wyliczać nawet tych najlepszych. Te, które wyliczyłem są bardzo, bardzo dobre ale pewnie były też nie mniej dobre choć nie wszystkie już pamiętam.

  Wczesny Staghound &quot;Nadwiślanin&quot;
mała dygresja - Rossa WIEDZIAŁ ( Rossa - ten od RossaGraph ) ma na imię Grzegorz... a więc jest FACETEM



To zapewne wpływ Moniki Rossy (alias Nel w ekranizacji &quot;W pustyni i w puszczy&quot; z czasów wczesnego Gierka)...

Ale do meritum
Czy w tej książce są jakieś rysunki planopodobne ?
A opisy wersji (z ukazaniem różnic) ?

  Lektury
Przynajmniej lektury, które ja przerabiałam były nudne. WSZYSTKIE, no może oprócz Ani z górki, Zemsty, Akademii Pana Kleksa i W Pustyni i w Puszczy (jeśli się omija opisy XD)
A Szatana z 7 klasy nie czytaliśmy, Sposobu na Alcybiadesa też nie, ani Buszującego w zbożu. Czemu? Myślę, że po prostu za fajne były. Najnudniejsza lektura i książka jaką w życiu czytałam-&quot;FARAON&quot;(tfu,tfu)

  książki których nie trawicie...
Ale do tej pory nie ruszyłam(i nie zamierzam) po przeczytaniu pierwszego rozdziału W pustyni i w puszczy.
Na to hasło dostaje nocnych koszmarów


Ja miałam &quot;W pustyni i w puszczy&quot; jako lekturę w 5 klasie (2 lata temu ), a jakoś ją przełknęłam, choć wiadomo, że w tym wieku było mi ciężej
A co do tematu... hm, na razie nie mam książki której bym nie przetrawiła, ale przypuszczam że w najbliższym czasie to się zmieni

  książki których nie trawicie...
&quot; Nie mogłam przebrnąć&quot; nie równa sie &quot;nie przebrnęłam&quot; może ktoś przeczytał, ale nie sprawiało mu to przyjemności, treść była nie do zniesienia, język dramatyczny? Np, nigdy nie przeczytałam &quot; W pustyni i w puszczy&quot; - nie, że nie próbowałam, zaczynałam już kilka razy, ale nie starczyło mi cierpliwości, żeby dokończyć. Ale z drugiej strony, mam ogólne pojęcie o książce, chociażby dlatego, że jakoś na etapie podstawówki nie myślałam o wagarowaniu - lekturki są omawiane - ponadto niektórzy mają różne gusta i nie oznacza to, że jeśli ktoś nie przepada za danym klasykiem nie czytał go nigdy.
A co do kanonu - wiele klasycznych pozycji jest nie zamieszczanych przez ich znaczenie dla literatury, ale przez ich moralizatorsko-patriotyczno-iinną treść. Nie bronię osób, które cierpią na całkowitą ignorancję. Raczej oskarżam tych, którzy cierpią na brak elastyczności i ortodoksyjne podejście do znajomości takich dzieł - ominięcie jednej czy dwóch książek nie jest intelektualnym grzechem, poza tym, do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć.
Zawsze można nadrobić zaległości - moja matka np przeczytała Pana Tadeusza dopiero w klasie maturalnej - nie dlatego, że nie miała doczynienia wcześniej - po prostu sama poczuła &quot;zew lektury&quot; i sięgnęła i ku swojemu własnemu zdziwieniu, to co dawniej zdawało się jej nie do przebrnięcia przeczytała z przyjemnością.
Więc popatrz po tych, co piszą, wielu z nich jest młodych(staruszka się odezwała ) i mają jeszcze czas, a człowiek uczy sie przez całe życie.

  Say Hello
FORUMOWO I PERSONALNIE
Imię: Tomek
Wiek:13
Skąd sie wzięła moja ksywka:... na www.shinobionline.boo.pl od Nicku Sai :P
Skąd się wziął mój avatar: Narazie Brak
Rodzeństwo: Starsza Siostra (Mi to gra zawsze prezent to na święta i na urodziny przywiezie xD)
Motto: Nie ma jak narazie
Ulubiony cytat: &quot;Nie wyobrażam sobie 3 Wojny Światowej,Lecz wyobrażam sobie 4...Poprostu wojna o charakterze prehistorycznym&quot;
Za 10 lat: Może Studiować
O innych forumowiczach: Nowy jestem...
Ulubiony moderator: Nowy jestem...
Najbardziej znienawidzony moderator: Niowy jestem...

ROZRYWKOWO:
Jeśli nie anime to co? Czyli hobby: Grać na X'ie 360 (GTA IV i PoP rządzą)
Teraz czytam: Nic
Ulubiona książka: W pustyni i W puszczy
Teraz słucham: Renetki-o Tebe Deluka-Sleep is Impossible &quot;No Sex for Ben&quot; (wyk.nie znam xD) (Soundtrack GTA Iv rządzi xD
Najlepszy zespół muzyczny: Nie ma takiego :P
Ulubiony film: Dr House, Powrót do Życia
Najlepszy aktor/aktorka: Nie ma takiego
Sport: Nic :P
Na bezludną wyspę zabrałbym: Xbox'a xD
Wymarzone wakacje: Nikt się nie czepia tego że siedze przed kompem 16h

SZKOLNIE
Ulubiony przedmiot szkolny: Narazie nie ma
Parę słów o szkole: Nie lubie jej i tyle XD

  Najbardziej nielubiana książka ????
1 ,, W pustyni i w puszczy' - chyba najnudniejsza książka jaką czytałam. jadą, jadą ,oooo kamień, jada, jadą, ooooo płot, jadą, jadą ooooooooo drzewo. i tak ze 40 stron.

2. ,,Krzyżacy&quot; - akcja również interesująca jak,, w pustyni i w puszczy&quot;, ale jeszcze jeden minus, bo trzeba było ją czytać po nocach, żeby się wyrobić.

  Najbardziej nielubiana książka ????
Ania z zielonego wzgorza.. pamietam ja jako lekture... to tylko udawalem, ze czytam zeby rodzice nie marudzili.. a pod ksiazka lezala streszczenie
Czy walsnie Pan Tadeusz masakra.. czy inne tego typu.. szkole lektry wspominam tylko 3 dobrze: z podstawowki Pustyni i puszczy, tomek w krainie kangurow ( jakos tak ) a z gimnazjum to Kamienie na Szaniec.

  Co się czyta?
koszmarem to byli krzyzacy!

po pierwszej stronie wysiadłam

Wyobrazcie sobie, ze sa ludzie, nawet normalni , ktorzy za najciekawsze ksiazki uwazaja dziela typu "Quo Vadis", "Krzyzacy" itp. Moja kolezanka wlasnie lubuje sie w takich ksiazkach.
Farciara, dla niej czytanie Lalki, Chlopow itp. bedzie przyjemnoscia, a dla mnie...

Ej bejbe Quo Vadis jest świetne!! prawie wszystko Sienkiewicza jest super!! (pomijam nieszczęsnych Krzyżaków i W Pustyni i w Puszczy)
"Lalka" też fajna! nie znacie się ale podobno o gustach się nie dyskutuje...

  Książki, które lubicie ;]
QUOTE (Duś @ 2005 11 18 - 23:42:52) Czytal ktos moze Folwark zwierzecy ? ja musze przeczytac na poniedzialek... to tak na marginesie
fajne to jest :>?
czytalam kiedys orwella rok 1894.. przeczytalam do polowy ale jakos przebrnac nie moglam..nie wiem czemu...
bardzo dobra książka, bardzo inteligentna.
Orwella lubię jeszcze Rok 1984. (Przynam sie, że innych jego dzieł nie znam)

My, dzieci z dworca ZOO-Christiane F.
Lot nad kukułczym gniazdem-nie pamiętam autora
I nie było już nikogo-A. Christie
H.P i Zakon Feniksa-Rowling
Niemy świadek-A Christie
Poniedziałki są czerwone-Morgan
Świat Zofii
Lot komety-A. Onichimowska
To-King
Opium w rosole-Musierowicz

z lektur:
Mały książe; Alchemik; Stowarzyszenie umarłych poetów;Mistrz i Małgorzata

Lubię różne rodzaje książek, nie lubię topornych, przeciągających , mało porywczych.
Lubię i te "dla dzieci" i te "dla dorosłych" i "młodziezowe" ale nie znoszę Sienkiewicza(w Pustyni i w puszczy

  A książka której nie znosicie to...
książki do której nie sięgnę to Krzyżacy, tak wiem, jak można nie przeczytać, otóż można,
nigdy nie orientowałam się w historii, i po kilku stronach zrezygnowałam zupełnie
a drugą pozycja to W pustyni i w puszczy, jeszcze w podstawówce kazano czytać, gdyby nie zniechęcające opisy przyrody, to może jeszcze sięgnęłabym to niej, ale tak jakos utkwiło w pamięci ...

  prawdziwe,papierowe KSIĄŻKI
Witam! Jeśli coś czytacie to proszę o podanie Waszym zdaniem najciekawszych pozycji lub takich na których się zawiedzliście. Jeśli nie to namawiam do zaczęcia.
Ja ze swojej strony polecam:
twórczość W.Shakespeare (szczególnie Makbeta), W Pustyni i w Puszczy, Park Jurajski, Mistrza i Małgorzatę.

  Rozwój własny czytelnika
Zaczęłam czytac w wieku trzech lat i w pewnym momencie dośc mocno wyprzedzałam rówieśników - &quot;W pustyni i puszczy&quot; przeczytałam przed pójściem do szkoły, &quot;Krzyżaków&quot; w drugiej klasie podstawówki. Potem się trochę wyrównało i czytał to, co wszyscy, wymieniałam się książkami z koleżankami itp.

W ósmej klasie (na szczęście jestem jeszcze z pokolenia przedgimnazjalnego :D ) wpadł mi w ręce &quot;Świat Zofii&quot; - później przez całe liceum zainteresowania filozoficzne się przewijały (aż w końcu zaprowadziły mnie na studia w tym kierunku), doszły do tego też książki o religiach (i też wylądowałam na religioznawstwie).Druga połowa liceum i pierwsze lata (pierwszych, teraz robię drugi kierunek) studiów to czas połykania klasyki i różnych ciężkawych rzeczy. W okresie pisania pracy magisterskiej na nowo doceniłam rozrywkowy potencjał czytania - po prostu nie miałam siły na książki bardzo wymagające intelektualnie i szukałam raczej relaksu - czytałam dużo horrorów, kryminałów. Obecnie szukam dla siebie czegoś nowego i zaczynam się zapuszczac w rejony, których dotychczas nie odwiedzałam, dlatego znalazłam się na tym forum, żeby łatwiej zorientowac się w świecie fantastyki.

  Książki
Byliście kiedyś uprzedzeni do jakiejś książki ? Ja zawsze bylem uprzedzony do polskich pisarzy z wyjątkiem Sapkowskiego i teraz próbując przebrnąć przez byle jaką polską książkę nie ważne jaką mnie odrzuca, przykładem jest Achaja Zielińskiego już miałem 3 próby podejścia i za każdym razem gdy dochodzę do jakiegoś nudnego opisu rzucam ją w diabły i burczę pod nosem AS by to lepiej napisał. Nie mam pomysłu na wyleczenie się z tej obsesji a katowanie mojej silnej woli i brnięcie przez opis mi nie wychodzi. Tak swoją drogą fobii tej nabyłem w 4 klasie podstawówki jak mi kazali przeczytać &quot;W Pustyni i w Puszczy&quot;, ekspresyjna twórczość autora nie trafiła do mnie ;).
_________________________
EDIT: Jak reagujecie na tekst &quot;ja nie lubię czytać, ale lubię filmy na podstawie książek&quot; ?
A najdziwniejsze jest to, że tekst ten zwykle mówią dziewczyny (IMHO). Czasami się nie zastanawiam czy takiej nie odpowiedzieć &quot;jakbyś umiała czytać to byś czytała&quot; ale gryzę się w język.

  książka która ci się nie podobała
ja mam kilka tytułów które mnie zabiły w dzieciństwie:
-o sierotce Marysi i siedmiu krasnoludkach
-w pustyni i w puszczy
...a książka która mnie bardzo zawiodła to &quot;pielgrzym&quot; Coelho ..kurcze blade, nie dosyć, że o niczym to jeszcze pisze ten facet najoczywistsze rzeczy tonem odkrywcy. Moim zdaniem bezczelność
ponad to zaczęłam acz nie skończyłam &quot;pachnidło&quot; dość płaska książka, wychodzi, że twórcy filmu pokusili się o większą charakterologiczną finezje.

  Humorek - dowcipy, etc.
Lektury w telegraficznym skrócie:

Potop

Kmicic jest warchołem i hulaka, ale poznaje fajna dupę, dostaje w cymbał szabla od kurdupla, zostaje patriota i Babiniczem, w wyniku czego wysadza szwedom kolubrynę. Dupa się wzrusza i zostaje jego żona.

Krzyżacy

Krzyżacy porywaja Danuskę, ukochana Zbyszka z Bogdańca. Na końcu rozpierducha pod Grunwaldem. Krzyżacy gina.

W pustyni i w puszczy

Arabowie porywaja stasia i Nel, przyszłą ukochana Stasia. Rozpierducha. Arabowie gina. Na końcu słoń.

Ernest Hemingway &quot;Stary człowiek i morze&quot;

Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę ale inne ryby mu ja zjadaja i wraca.

Kordian

Facet dużo mysli, wymysla że zabije cara, ale się rozmysla.

Chłopi

Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.

Cierpienia młodego Wertera

Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie trafia. Umiera przez pół ksiażki.

Król Edyp

Główny bohater robi rozpierduchę zabijajac ojca, wpędza w kompleksy sfinksa, podrywa starsza o kilkanascie lat babkę która okazuje się jego matka. Ona umiera, on ma kompleksy.

Kamienie na szaniec

Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce ale bardziej patriotycznie i to my bylismy gospodarzami.

  Muzyka, filmy, hobby. Czyli wszystko o nas :)
Podobnie jest z serialem &quot;Czterej pancerni i pies&quot;.Mogę oglądać go na okragło.Nawet książkę przeczytałam mając 15 latek.Uwielbiam.Ach i jeszcze w &quot;Pustyni i w puszczy&quot;.Jedyna książka którą czytałam wielokrotnie.Obecnie czytam &quot;Żelazne wrota&quot; Jadwigi Chamiec.Polecam

  Muzyka, filmy, hobby. Czyli wszystko o nas :)
oczywiście &quot;W pustyni i w puszczy&quot; w tej starszej wersji z Tomaszem Mędrzakiem w roli Stasia
na nowa już nie porywa...
rewelacyjne &quot;Alternatywy 4&quot;, ale też lubię &quot;Dom&quot; i &quot;Potop&quot; (ach ten Kmicic )
a z książek...
w końcu sięgnęłam po Wiśniewskiego i czytam &quot;Arytmie&quot;
niezłe opowiadania - takie leciutko niedokończone.... zachęcają do chwili zastanowienia...

  Lektury czy streszcenia ??
Kiedys, jak byłam ciut młodsza, czytałam z wielkim zapałem. Przepadałam za "W pustyni i w puszczy" i za "Krzyżakami".
No a teraz, to mi trochę minęło.
Chociaż to odrobine nieopłacalne. Nie przeczytam, denerwuję się pytaniami na lekcji, w streszczeniu nie ma tego, czego potrzebuję, czytam opracowania na sprawdzian, żeby cokolwiek napisac itd... To już mniej jest zachodu z przeczytaniem ksiązki, przyznajmiej wie się, o czym się pracę klasową pisze.

No i niby głupoty, a jednak moim skromnym, acz jakże wyrazistym zadaniem, podstawy takie jak "Hamlet" itd znac wypada.

  Anioły i Demony 2009
Od pół roku czekałem niecierpliwie na ten film. Niestety bardzo się zawiodłem. Określono go jako tegoroczny hit, a naprawdę nie zasługuje na to. Podejrzewam, że gdyby nie był wzorowany na powieści Browna, to przeszedłby bez echa. Wycięto wiele ważnych wątków i spłycono fabułę. Niestety nie przeszło to na jakość akcji. Najlepszy z całego filmu był trailer. Może jeszcze muzyka była całkiem ciekawa. Generalna refleksja. Film pozostawił we mnie to samo uczcie, co &quot;nowe&quot; &quot;W pustyni i w puszczy&quot;.

Oceny dokonałem z perspektywy książek Browna i filmu &quot;Kod ...&quot;.

Był ktoś jeszcze na tym filmie?

  Jakie książki (fantastyczne) czytacie?
Sienkiewicz?? A weźcie mi to gó**o sprzed oczu!! Pomimo, że valar stwierdził iż bohaterowie przypominają tam krasnoluda z ROTFL-a, lub Kime z BOB to i tak jego styl pisania (a mówię tutaj o całokształcie, czyli dialogach, wielkich i nudnych jak cholera opisach, łacinie i bezsensie całej fabuły, która wberw temu co napisał valar nie porywa) odrzucają mnie od tych książek ("Krzyżacy" ; "W pustyni i w puszczy" ; "Ogniem i mieczem" i Latarnica... znaczy się "Latarnik", który dostał orgazmu przez przeczytanie inowkacji do "Myster Tadeusza" -> You Must Die!!) . Najchętniej zoorganizowałbym masowe palenia jego książek, a na ich miejsce jako lektury dał ksiażki Pratchetta, które bądź co bądż nie są aż tak debilne (bo co mnie obchodzi, że jacyś przepoceni idioci rzucili się na nas pod Grunwaldem) i dają więcej do myslenia, niżli taki Sienikiewicz.

Poza tym męczę dalej Pratchetta i cóż muszę przyznać, że "Równoumagicznienie" nie jest dla mnie ciekawą pozycją mam nadzieję, że "Mort" będzie ciekawszy...

  Książki naszego dzieciństwa
Najważniejsza książka mojego dzieciństwa &quot;Ten obcy&quot; Jurgielewiczowej bodajże. Dzięki tej książce pokochałam czytanie.
Potem była seria Chmielewskiej o Pawełku i Janeczce.
Potem Pan Samochodzik. Następnie Kornel Makuszyński. Nie można zapomnieć o &quot;Przygodach Tolka Banana&quot;
No a potem Siesicka, &quot;Magda.doc&quot; (?), cała seria &quot;Ani&quot;, no i &quot;W pustyni i w puszczy&quot;

  Jaką lektórę szkolną było wam najtrudniej czytac :D
Ja tera wlasnie mam zaczac czytac Krzyzakow ;x. Tez nie lubie &quot;wierszowych&quot; ksiazek, np. taki Tadeusz Różewicz. Jakie on ma denne i beznadziejne i do tego nudne teksty T_T, ale ofc baba od polskiego go koffa, omfg, co to bylo za przezycie :&quot;X. &quot;W pustyni i w puszczy&quot; tez mnie zpwnilo, mialem przeczytac w 2 tygodnie 300 stron...ale to takie dlugie i nudne, tak sie przeciagalo, i to jeszcze 1st lektura w 4 klasie podstawowki... ledwo co sie wyrobilem ;s.

  Ulubione ksiazki
Książeczki :):):)
mhm...wiele z moich ulubionych tytułów zostało już wymienionych ale czasami dobrze jest się powtarzać :)
Mistrz i Małgorzata - Bułhakowa mrrrr...rosyjska ksiązka mrrr, Zbrodnia i Kara toż samo :)
czeska i węgierska literatura np., Królowe nie noszą butów, Wojak Szwejk itp...
wszystko Kurta Vonnenguta a najbardziej Rysio Snajper i Rzeźnia nr.5,
oba zbiory opowiadań Schulza,
wszystko Kafki.
Seria Dumasa o muszkieterach ( Trzej muszkieterowie, hrabia i 20 lat później),
prawie wszystko Sienkiewicza (oprócz W pustyni i w puszczy - ble).
troche współczesnej literatury polskiej nowego pokolenia :) np: debiut Żulczyka :)
troche amerykańskiej literatury np: &quot;Jenny&quot; Ersine Caldwell
wiersze i opowiadania Stachury(szczególnie polecam Pokocham cię siłą woli - cos pięknego).

Hmm...Mogłabym jeszcze dużo wymieniać :)

  Ulubione ksiazki
Lubię książki przygodowe i fantastyczne , uwielbiam Hobbita i Władcę Pierścieni. Potter też ujdzie.
Ogólnie jestem pożeraczką książek i jeśli coś mi się spodoba , zaraz się za to zabieram. Każda książka , czy historyczna czy fantasty ma swój urok ( nie mowa tu oczywiście o szkolnych podręcznikach ).
&quot;Ania z Zielonego Wzgórza&quot; , &quot; W pustyni i w puszczy&quot; , &quot;Kamienie na szaniec&quot; to bardzo wartościowe książki mimo , ze są lekturami szkolnymi.
Każda ksiązka posiada swoją wiedzę , którą warto zgłębić.

  Książka nie jest podkładką pod myszkę
Ja Tolkiena czytałem jako malutki szczyl, więc ten świat, w ogóle ta cała książka oczarowała mnie na wszystkie sposoby .
Potem przeczytałem ją po raz drugi i naturalnie więcej zrozumiałem etc.
Jak opisów nie lubie w większości książek ( w słynnym dziele Sienkiewicza &quot;W pustyni i w puszczy&quot; ominąłem połowe ksiażki nie czytając opisów ), tak u Tolkiena bardzo mi się one podobają. Dodają pewnego smaczku..

  Forumowicze o sobie :)
Dobra, to ja też.

Imię: [cenzura]
Nazwisko: [cenzura]
Nick: ShySe
Zawód: przyszły fizyk
Wiek: 23 a
Wzrost: 175 cm
Waga: 63 kg
Kolor oczu: jak za dużo wypiję, to czerwone
Kolor włosów: ciemny blond chyba
Znak zodiaku: Skorpion
Zainteresowania: matematyka, fizyka teoretyczna, meandry ojczystego języka, penetracja ojczystego (i nie tylko) miasta, filozofowanie, doktryna libertarianizmu
Ulubiony reżyser: a ja tam wiem, kto te wszystkie filmy reżyseruje?
Ulubione filmy: "Gra" z Michaelem Douglasem, "Droga przez piekło", a z rodzimych: "Kiler", "Nic śmiesznego", "Karate po polsku"
Ulubione książki: Wychodzi, że "W pustyni i w puszczy", bo chyba nic innego nie czytałem :wink:
Słucham muzyki: pop i rock, głównie z lat 80. i 70.: Chris Rea, Dire Straits, John Lennon, Bruce Springsteen, The Eagles...
Zawsze marzyłem o: długim, szczęśliwym i twórczym życiu
Oczekuję na: to, co powyżej
Ostatnio rozczarowałem się: nie pamiętam; chyba za rzadko, niestety, na kimś polegam
Motto życiowe: a potrzebne mi?

Pozdrawiam,
ShySe

  Harry Potter
Łoo matko... Szkoła mnie zmusiła do przetrawienia jednego (pierwszego) tomu HP, gdyż ktoś mądry, (nie będę tu dochodzić kto), postanowił, że w 6 klasie szkoły podstawowej jako lekturę dzieci będą miały Harry'ego Potter'a, a zamiast czego? Zamiast 'W pustyni i w puszczy'!
Się wkurzyłam, ale czego się nie robi dla wykształcenia.
Przeczytałam obie książki, bo osobiście bardzo lubię książkę 'W pustyni w puszczy', na przygodówkach i prawdziwych fantasy się wychowałam i takie książki będę czytać do końca.

  Harry Potter
Łoo matko... Szkoła mnie zmusiła do przetrawienia jednego (pierwszego) tomu HP, gdyż ktoś mądry, (nie będę tu dochodzić kto), postanowił, że w 6 klasie szkoły podstawowej jako lekturę dzieci będą miały Harry'ego Potter'a, a zamiast czego? Zamiast 'W pustyni i w puszczy'!


łaaa. współczuje. to musiała być katorga *.*

ale mi się IŚ nie podobały. szczegolnie końcówka. wszyscy fajni musieli zginąć.
z Rowling jest chyba coś nie tak, bo musi zabijać najfajniejszych bohaterów ^^' ale i tak ją uwielbiam. bo dzięki niej w wieku 8-9 lat zaczęłam czytać książki wręcz nałogowo. i zostało mi do teraz. ^^'

  Ulubiona książka
*Mikolajek
*Narnia
*Pamietnik Bulimiczki
*Pamietnik Ksiezniczki
*Seria Niefortunnych Zdarzen
*Dzieci Z Bullerbyn
*Franklin ^-^
*Mitologie <wybrane>
*Pamietnik Jedynaczki
*Akademia Pana Kleksa
*Kasia ;P
*Buleczka ;P
*Spotkanie nad Morzem

aktualnie czytam ksiazke &quot;W Pustyni i W Puszczy &quot; przeczytalam kawalek xD ale mam zamiar czytac dalej streszczenie ^_^ chociaz zobaczy sie jeszcze x) of course czytam bo lektura ;/

  Ulubiona książka
*Mikolajek
*Narnia
*Pamietnik Bulimiczki
*Pamietnik Ksiezniczki
*Seria Niefortunnych Zdarzen
*Dzieci Z Bullerbyn
*Franklin ^-^
*Mitologie <wybrane>
*Pamietnik Jedynaczki
*Akademia Pana Kleksa
*Kasia ;P
*Buleczka ;P
*Spotkanie nad Morzem

aktualnie czytam ksiazke &quot;W Pustyni i W Puszczy &quot; przeczytalam kawalek xD ale mam zamiar czytac dalej streszczenie ^_^ chociaz zobaczy sie jeszcze x) of course czytam bo lektura ;/



pati ale ty nie czytałas seri niefortunnych zdazeń, a mikołajka chyba też

  Co czytacie?
Agatha Christie, Cejrowski, Pawlikowska, w ogóle książki podróżnicze, a zwłaszcza afrykańskie są świetne. poza tym ostatnio czytam 'moją afrykę' Kingi Choszcz i jest świetna. nade wszystko przedkładam jednak Gombrowicza-prawdziwy geniusz! lubie tez Sienkiewicza-cudowne 'w pustyni i w puszczy' i 'krzyzacy' :D kiedys czytalam m. musierowicz, ale nowe czesci jezycjady juz nie maja tego uroku, co chocby 'opium w rosole'. powoli przymierzam sie do 'idioty' dostojewskiego i 'tomka na czarnym ladzie'

  >>Poleć innym dobrą ksiązke i nie tylko...<<
wiem że to co teraz napisze to kompletny banał...ale ...serio...POLECAM niewszyscy przepadaja za czytaniem lektor szkolnych, robią bardzo źle. Niektore lektory są bardzo fajne. Np. "Dzieci z bulerrbin" były fantastyczne..."W Pustyni i W Puszczy", "Krzyrzacy","Pamiętnik poznanmskiego nauczyciela","Śiłaczka","Dobra pani", "Ten obcy" ipd. itp. Szczegulnie polecam "Siłaczkę", ta ksiązka daje wiel do myslenia, do zastanowienia się nad życiem, rolą człowieka na świecie. Ja osobiście zawsze czytam lektóry i nierozumię ze ktoś umi czytać inne ksiązki a z lektór to tylko streszczenia...

  >>Poleć innym dobrą ksiązke i nie tylko...<<
A ja zawsze czytałam lektury. Nie było jeszcze nigdy aż takiej nudnej, żeby mi sie nie chciało przeczytać... Może czasami niedokańczałam, ale zawsze przynajmniej zaczynałam czytać


No to rządzisz Jak miałam przeczytać "W pustyni i w puszczy" to po dwóch stronach zamknełam ksiażkę. Strasznie mnie ta Nel wkurzała Kilka razy to mi isę upiekło, np. na Robinsona Cruzoe sie rozchorowałam A pracę klasową napisałam na temat HP (miałam do wyboru)

  >>Poleć innym dobrą ksiązke i nie tylko...<<
Ostatnio zaczęłam doceniac lektury naszych polskich wybitności.

Żeromski - miałam doczynienia z tylko dwoma utworami "Przedwiośnie" "Syzyfowe Prace". Jakos nie lubie jego stylu i książki mimo, że treść i pomysł ciekawy, to pisarz przekazuje w moim osobistym odczuciu dosyć sztywno. Jednak ksiązki jego zawierają ważne fakty historyczne i za punkt honory uwazam przeczytać jego najsłwaniejsze dzieła .

Mieckiewicz - "Pan Tadeusz", "Reduta Ordona" - piękne bardzo piękne, sam podziw do pisarza, za przekazywanie myśli pisząc wierszem. Lubie utwory Mickieiwcza. Ma też piękne wiersze, np. "niepewność".

Sienkieiwcz - i jego książki już uwielbiam od " W Pustyni i w Puszczy" począwszy. Najbardziej podobało mi się "Quo Vadis"w powieści, ktora czytałam z nastawieniem, że zobacze głownie początki chrześcijaństwa wplątany został romans. Za pierwszym razem skupiłam się głownie na niewinnej miłości Ligii i Wincjusza, ale już za drugim czytaniem rzuciło mi się w oczy wiele innych faktów. Ligia i Wincjusz byli tylko osobami już na których przedstawiało się ważne wydarzenia historyczne, a także i magię chrześcijaństwa. Moja ulubiona postać to Petroniusz - esteta, arbiter elegancji, piękna jego śmierć i słowa wypowiedziane, że wraz z nim i Eunice umiera to co piękne.

  Humor
Matury coraz bliżej, wiec na pewno się przydadzą... streszczenia lektur:

Potop

Kmicic jest warchołem i hulaką, ale poznaje fajną dupę, dostaje w cymbał
szablą od kurdupla, zostaje patriotą i Babiniczem, w wyniku czego wysadza
szwedulcom kolubrynę. d**a się wzrusza i zostaje jego łajfą.

Krzyżacy

Krzyżacy porywają Danuśkę, ukochaną Zbyszka z Bogdańca. Na końcu rozpierdziucha pod Grunwaldem. Krzyżacy giną.

W pustyni i w puszczy

Arabowie porywają stasia i Nel, przyszłą ukochaną Stasia.Rozpierdziucha.
Arabowie giną. Na końcu słoń.

Ernest Hemingway &quot;Stary człowiek i morze&quot;

Wypływa stary człowiek w morze, łowi rybę ale inne ryby mu ją zjadają
i wraca.

Kordian

Facet dużo myśli, wymyśla że zabije cara, ale się rozmyśla.

Chłopi

Przez 4 pory roku Jagna daje na boku.

Cierpienia młodego Wertera

Facet poznaje kobietę. Zakochuje się. Strzela sobie w głowę. Nie trafia. Umiera przez pół książki.

Król Edyp

Główny bohater robi rozpierduchę zabijając ojca, wpędza w kompleksy
sfinksa, podrywa starszą o kilkanaście lat babkę która okazuje
się jego matką. Ona umiera, on ma kompleksy.

Kamienie na szaniec

Rozpierducha tak jak na finale MŚ w siatkówce ale bardziej patriotycznie i to my byliśmy gospodarzami.

  Czy twoi rodzice tolerują to, że interesujesz się HP?
Moi tak samo... Teraz to przestałam się im już dziwić. Czytać jaką książkę 200-ny raz? Na szczeście już mi przeszło. Ale pamiętam jak kiedyś zabrali mi czwarty tom I schowali do końca roku szkolnego

Chcociaż moja mama pewnie się cieszy, że lubie czytać książki, bo do dzisiaj mi wypomina jak mi musiała czytać &quot;W pustyni i w puszczy&quot; bo mi się samej nie chciało. Pewnie gdyby miała mi czytać Trylogię Sienkiewicz to by uciekła z krzykiem na drzewo

  Lektury
Mi się zawsze podobało &quot;W pustyni i puszczy&quot;.


NIE!! to była najgorsza lektura!! strasznie mnie to nudziło...
Mi się podobała książka &quot;Rudy Dżil i jego pies&quot; (mam wrażenie ze pomyliłam tytuł- dosyć dawno to było jak to czytałam ) no i &quot;Hobbit&quot;

  POLITYKA (i obyczaje)
cysiek nabazgrał:

hipoteza 'hormonalna'
jest jedna z tych ktore najbardziej do mnie przemawiaja - moze nie
przyczyn samych w sobie co raczej pewnych sklonnosci ktore pozniej moga
doprowadzic do powstania orientacji homoseksualnej.



niom. mnie tez ona pasuje.

Ray nabazgrał:

Tu mała uwaga, Murzyn w języku polskim piszemy z dużej litery.



łaa.. ale byk. Przepraszam

Wierszyk, nawiasem mówiąc, jest rasistowski i upokarzający. [cut]



aż chyba go jeszcze raz przeczytam, bo jakoś nie tak go zapamiętałem..
owszem, nasmiewa się delikatnie, alae ja to zapamiętałem jako dobrotliwy
śmiech z dziecięcych psot, a nie rasitowskie wystapienie. ale możę siemylę
(ide szukac książki...)

Co do &quot;W Pustyni i w Puszczy&quot; to się zgodzę

Wyraz &quot;Murzyn&quot; nie brzmi dla mnie jak określenie obraźliwe, wydaje mi się
językowo neutralny. Ewentualne negatywne konotacje nie biorą się z samego
wyrazu, tylko z idiomów/powiedzonek/przysłów, w jakich występuje. Ale to
wyłącznie moja opinia.



Toć właśnie o tym mowa.

No toć nie zakazuję oficjalnie używania różnych słów? Po prostu nie
zamierzam zapominać o tym, że jakiś wyraz jest obraźliwy i planuję go
zwalczać.



I w tym problem że nie ma jednomyślności c odo tego który wyraz jest
obraźliwy, a który nie. Bo np. Jean D. Diatta uważa że to &quot;niewolnicze
określenie&quot; a p. Bobrowski (jak i , rozumiem, Ty) uważa że słowo samo w
sobie jest neutralne i znaczenie zależy od kontekstu. Tka samo z tym
problematycznym &quot;pedałem&quot; tylko że ty tu stoisz już po drugiej stronie...
ale inni myślą inaczej.

pozdrawiam, Tre.


  Hepetatis (med)

Krzysztof:
| Medykiem nie jestem, ale w książkach podróżniczych (bodajże w przygodach
| Tomka, w książkach Fiedlera itp.) i nie tylko spotkałem się z
| określeniem &quot;żółta febra&quot;. O &quot;żółtej gorączce&quot; przeczytałem dopiero
| teraz. Tak teraz tłumaczą?

Mam nadzieję, bo tak to się fachowo nazywa.
Febra to określenie już archaiczne, zresztą niejednoznaczne, oznaczające
dawniej ostrą zakaźną chorobę gorączkową (od łac. febris - gorączka) -
zarówno
wspomnianą &quot;żółtą febrę&quot;, jak i malarię (&quot;W pustyni i w puszczy&quot;), a
nawet &quot;zwykłą&quot; gorączkę z dreszczami (&quot;Febra mnie trzęsie&quot;).



Hm, &quot;żółta febra&quot; jakoś mi lepiej leży na języku, nie odczuwam
jej jako archaiczną. Poza tym bardziej mi zgrzyta, gdy
słyszę, że gorączka jest żółta niż gdy żółta jest febra.
Ale skoro medykiem nie jestem, więc moje gusta niewiele
mają do rzeczy.
Tak czy inaczej sięgnąłem po słownik medyczny Słomskich i tam hasło
&quot;yellow fever&quot; jest tłumaczone raz tylko jako &quot;żółta febra&quot; (gniazdo
słownikowe &quot;yellow&quot;), a raz jako &quot;żółta gorączka, żółta febra&quot;
(gniazdo &quot;fever&quot;).
Encyklopedia WIEM (http://wiem.onet.pl/wiem/012a03.html) na
pierwszym miejscu podaje &quot;żółtą febrę&quot; (zaraz potem &quot;żółtą
gorączkę&quot;), czyli odwrotnie niż w Medporadach:
(http://www.medporady.pl/medporady_new/pojeciamed/pojecia/choroby/gora....
html).
&quot;Żółta febra&quot; występuje również w tekście pt.: &quot;Szczepionki skojarzone w
praktyce lekarza pediatry. Część II: szczepionki skojarzone przeciw wirusom
odry, świnki, różyczki, zapalenia wątroby A i B&quot; autorstwa prof. dr hab. n.
med. Marii Gołębiowskiej, pod adresem
http://www.borgis.pl/czytelnia/nowa_pediatria/2000/02/03.html
Itp. itd.
Natomiast w tegorocznych wytycznych mazowieckiej kasy chorych mowa jest
o &quot;żółtej gorączce&quot;, ale w konkursie ofert na szczepienia była &quot;żółta
febra&quot;. W rozporządzeniu ministra jest &quot;żółta gorączka&quot;, podobnie w
innych oficjalnych dokumentach.
Z pobieżnej kwerendy internetowej wynikałoby, że przejście z febry na
gorączkę jest stosunkowo świeże. A jak to jest naprawdę?
Z ciekawości pytam.

Pozdrawiam,
Krzysztof


  najemnik

M.Z.:
| Ma Pan wiele racji. Stosowne przeprosiny złożyłem.( vide supra)

Zauważyłem - i doceniłem.

| Mam pewność, że piszemy o kimś zupełnie innym. Ja o autorce &quot;Harry
| Potter and the Half-Blood Prince&quot; lady (grzecznościowe) Joanne
|  Kathlen Rowling. Pan o pani K.K. Rowling. Nie wiem kim jest ta Pani.

Touche! :-)
Ale trafienie tylko za pół punktu, bo pomyłkę literową poprawiłem w tym
samym
tekście, trzy linijki niżej. Dlatego Pańska pewność nieco mnie dziwi :-)
W każdym razie nic mi nie wiadomo, jakoby autorka cyklu o Harrym Potterze
kiedykolwiek zajmowała się przekładem lub otrzymała już tytuł szlachecki
(chociaż w przyszłości - być może).

| Czasami muszę używać trzech
| palców aby wybrać jedną literę.

Prawdę mówiąc, ja też. Zresztą wcale mi to nie przeszkadza.

Ukłony
AdamS



Kiedy tak sobie siedzę i patrzę w Mospana *twórczość* ( proszę
nie mylić z &quot;Twórczością&quot; Jarosława Iwaszkiewicza, który powinien
 zawisnąć na sznurze za kolaboracje z moskalami ale powinien dostać
 nagrodę Nobla za &quot;Sławę i Chwałę&quot; to sobie myślę łaskawco, że
zamierzasz mi wciskać ideologię Zulusów ( W pustyni i w puszczy)
czy teorie półświatka według cadyka z Leżajska lubo jego następców
synów Ozjasza!!!
 Chcesz Acan za wszelką cenę mi *dowalić* tak po
chłopsku na chama na odlew pięścią między oczy. No cóż nie
matura lecz chęć szczera nie zrobi  cenzora!  Jakie znaczenie dla
Świata mają imiona angielskiej lady piszącej książki dla dzieci?. Ja
zabieram do Ciechocinka ostatni tom. Między deptakiem a whisky
on the rocks lektura w sam raz! szczególnie po angielsku.
Problem polega Mój Jegomość na tym, że nie potrafisz przyznać się
do błędów. A to Sztuka Wielka!!!. Z tym przychodzi się na Świat.
Matura świstek papieru można kupić na największym targowisku
próżności dawnym stadionie  dziesięciolecia.
m.z.
Nie trudź się Waść z odpisywaniem bo jadę na deptaki w Ciechocinku.
Możesz odpisać na telefon . Przyjmuje listy poczty elektronicznej.


  Rodzinke moja [polityczne troche]

| Masz prawo. Ja znam ludzi, którzy ryczą ze śmiechu z &quot;dowcipu&quot;
| Wojewódzkiego i dla których taki na przykład film trochę ambitniejszy od
| &quot;Strażnika Teksasu&quot; w którym się nie leją po mordach, nie strzelają i nie
| ma gołych babek będzie &quot;gównem w akwarium dla wydepilowanych pedałów&quot;.

Mnie się jednak wydaje, że jechanie na najniższych antysemickich
instynktach to bardzo dobre porównanie do wieszania fiuta na krzyżu, które
też było przecież jedynie kamuflażem, przenośnią jeno.



Widzisz, tu dokładnie widać problem. Dla przeciętnego czytelnika Wyborczej
czy innego Niusłika, użycie słowa &quot;Judejczykowie&quot; (bo jak mniemam o to ci
chodzi) jest &quot;jechaniem po najniższych antysemickich instynktach&quot; bo z
książek to czytał ostatnio &quot;W Pustyni i w Puszczy&quot; w szkole, Mendelsohn to
dla niego ta melodia co grają w kościele na ślubie, a Tuwim to facet co

Bubel albo inny kretyn. Jakiegokolwiek tłumaczenia o co chodzi nie

jeszcze można mieć wątpliwości?

| Swoją drogą, czy słowo &quot;pedał&quot; którego użyłeś nie jest przypadkiem trochę
| mało uprzejmym czy wręcz pogardliwym określeniem przedstawiciela jednej z
| mniejszości seksualnych?
Mogę użyć słowa pedzio jeśli pedał cię razi.



Nie razi. Dziwi. Ciągle tu czytam jaki ten przeciętny wyborca PO to
nowoczesny młody człowiek proeuropejski i wyzwolony od wszelikich
uprzedzeń... A tu proszę, błysnąłeś słomą z butów niczym posłanka
Błochowiak na komisji śledczej.

| Jesteś homofobem?
Tak.



Boisz się homoseksualitów?


  'Solidarność' w jedynce...

Masz racje. Nauka na sile jest bez sensu. Efekt odwrotny.
Ale kto pisze o uczeniu na siłe? Mowimy caly czas o intencjach.



No tak, ale jak ktoś z góry przyjmuje czym będą sie interesowac jego dzieci
to brzmi to troche.... despotycznie, nieprawdaż?
To tak jakbym powiedział, ze moje dziecko bedzie sie niteresowało grą na
fortepianie czy jazdą konno.

Chyba nie jest rzecza zła wzbudzic u dziecka chec uczenia sie i zdobywania
wiedzy.
Czytajac twoje wywody mozna dojsc do wniosku ze w szkolach nie ma dzieci
ktore ida tam dobrowolnie.



Ale zobacz co sie dziecio serwuje w szkole, 1, 2, 3 klasa = antki, nasze
szkapy, psy które jeździły koleją.
I potem ludzie sie dziwią, że dzieci nie chcą czytać książek kiedy
dorastają, a jakim cudem mają chcieć czytać skoro z jednej strony barykady
jest łysek z pokładu idy, a z drugiej ksiądz co na religi strofuje ze kto
pottera czyta ten sie w piekle poniewiera :]

Przymuszajac... smutne doswiadczenia?



Ano smutne, szczególnie kiedy musiałem czytać to gówno co na dzień dobry
serwuje sie dzieciom, albo jakiś durny przesiąknięty smutkiem pozytywizm,
albo jeszcze gorsze motywy w stylu w pustyni i w puszczy i rasim zawarty w
tej książce...
Odrzuciło mnie to od ideii czytania, ze o ile pamiętam to po jakąkolwiek
książke sięgnąłem dopiero w 8 klasie, nie licząc lektor, ale czytanie na
siłe sie nie liczy imo.

A mama nie czytala ci ksiazek na dobranoic jak byles maly? Czytales wogole
jak byles maly? Bo to wlasnie wtedy sie zaczyna.



Jak byłem mały to nie umiałem czytać :] Ale za to czytano mi, moje dobre
doświadczenia z książkami skutecznie zepsuła szkoła.

 Zwrocilbym wieksza uwage na nauczyciela jako

animatora przekazywania tej wiedzy. Znam takich (mialem troche szczescia)
i
wiem ze nauka po prostu wchodzi do głowy bez najmniejszego bolu.



A mnie polskiego uczyła antysemitka ktora zawsze i wszędzie widziała spisek
żydów, ile ja sie tego nasłuchałem, normalnie mógłbym z jej wywodów pisać
przemówienia hitlerowi :]

EE.... mowimy o wspolczesnosci a nie o sredniowieczu ok?



Ależ oczywiście, współczesnośc? Nie ma sprawy, mnostwo bylo artystow,
naukowcow itp. ktorzy klepali biede, przykłady? Skłodowska, Vangouge, to
takie pierwsze na mysl mi przyszły, aha i nie zapominaj o naszym wielkim
pisarzu i o jego 'przykryjcie mnie lepiej&quot; :]


  GUI XP jest lepsze

Rafał pozwoliła sobie popełnić co następuje:

| | | Przy okazji, obrażasz w ten sposób całe rzesze nauczycieli, którzy
| | | starają się coś wpoić swoim rzeszom uczniów.
| | | Czy możesz podkręcić jasność wypowiedzi? (c) Kloczek
| | | I to w zadanym kontekście.
| | No nie wiem, Lech się połapał...
| | Może.
| Na pewno.
| ICZT?
Wywnioskuj sam.



Nie wiem. Powiedz mi.

| | | | : czasem wiedza, co się dzieje, że drukować nie można w sieci, bywa
| | | | : trudniejsza do zdobycia, niż ustawienie jakichś_tam parametrów przy
| | | | : komplikacji kernela w Linuksie.
| | | | Czy ja temu zaprzeczam? BTW: ani wiedza o przyczynach padu drukowania,
| | | | ani wiedza o konfiguracji jądra Linuksa, nie czynią z jej posiadacza
| | | | informatyka.
| | | A więc co robi informatyka?
| | | Znajomość informatyki.
| | Co robi informatyk.
| | Zajmuje się informatyką.
| Czyli? (podobno moja definicja, jest zła, proszę o poprawną)
| Nie masz encyklopedii?
Nie pod ręką.



Ja też nie mam pod ręką :-P

| | | Potrzeba jakiejś &quot;Księge Wiedzy Tajemnej&quot; i czarną różdżkę jak rozumiem?
| | | Jakąś księgę należałoby przeczytać. I to niejedną.
| | Adam Mickiewicz, &quot;Pan Tadeusz&quot;. Mam nadzieję, że starczy...?
| | Sądzę, że nie.
| No dobra, czytałem również &quot;W pustyni i w puszczy&quot;, Sienkiewicza.
| Good for you. Niestety, do tego Ci się nie przyda.
Nie wiem czy dobre dla mnie. Osobiście wolałem inne książki...
Zresztą ta książka też zawiera informacje, a nawet opisuje sposoby jej
przekazywania. Więc jest to książka zawierajacą wiedzę informatyczną... :



Jasne. Podobnie jak książka kucharska.

Pozdrawiam


  Książka najbardziej nielubiana...
W pustyni i w puszczy było super. Nie lubię takich książek jak: Krzyżacy - starsznie nuuuuuudne. No i wymieniany już wcześniej Pan Tadeusz - również okropnie nudne. Reszta książek ujdzie w tłoku.

  Książka
Ja czytałem 'Zemste'. Trochę nudna. Ale podobały mi się zwroty Cześnika i Rejenta.
Mi spodobała się książka Henryka Sienkiewicza 'W pustyni i w puszczy'. Gdy się w nią wczytałem to już nie mogłem oderwać. Polecam tą powieść.

  Zabawa w Skojarzenia
w Pustyni i w Puszczy----->ksiązka

  ile czytacie
ksiazek nie czytam jedyna ksiazke ktura przeczytałem w zyciu to w pustyni i w puszczach i żałuje

  ile czytacie
Jak czytałes tylko &quot;W pustyni i w puszczy&quot; to Ci się nie dziwie, że nie lubisz książek.

  ile czytacie
ja właśnie przeczytałem w pustyni i w puszczy i to dość ciekawa książka ale i tak nie lubie czytac

  Co wolisz czytać książki czy Streszczenia
ja streszczenie to czytalam W Pustyni i W Puszczy..
Ej no to tak jakbym przeczytala streszczenie Nostalgi Aniola i powiedziala ze to moja ulubiona ksiazka...

  Ostatnia książka...
Moja ostatnia książka to "W Pustyni i w puszczy" czytałem sobie ją w te wakacje jak nie miałem co robić

  Uchiha Sasuke

herszi napisał/-a:

Hm... Nie wiem, Aizenie, co ty masz z tym wstrzymaniem, bo mi się wydaje, że Necro spokojny/-a całkiem jest. I wcale nie ubliża. A jak już, to nie w sposób znany dzieciom neostrady.


A wiesz co ci powiem? Mógłbym się poczuć urażony czytając to. Zapominacie, że to tylko manga. Zbytnio bierzecie do siebie to co mówię o postaciach które nawet nie istnieją. Podzieliłem się z wami swoim zdaniem? I na to reakcja w formie ubliżania mi. Nie lubicie Sasuke? Trudno. Bywa. Ale nie wiem dlaczego patrzycie na niego przez jakikolwiek pryzmat. Szukacie negatywów a nie potraficie znaleźć tego co ujawnił Kishimoto.

I jeśli uważasz, że post Necra nie przesiąkał dziecinnością i nie tworzył z jego autora kogoś kogo można nazwać Dzieckiem Neo to tym bardziej się nie rozumiemy. Zawiązaliście ze sobą jakąś niepojętą i niepotrzebną koalicję. Wiem już, że czytając &quot;W pustyni i w puszczy&quot; też plujecie się w twarz, że ta Nel jest okropna. Rzucacie książką po ścianie i załamujecie się psychicznie. W szkole staracie się każdą charakterystykę tej postaci wyśmiać i wytknąć palcem. No bo jak? Znaleźliśmy dwa minusy i postać nam się nie podoba to już nie potrafimy spojrzeć na nią trzeźwo? Wszystko czego nie zrobi i jak nie zrobi jest złe? No to super. Możecie tak myśleć. Ale pozwólcie mieć innym własne zdanie

Ale jak już kiedyś będziecie mieli w szkole charakterystykę to postarajcie się nie zwyzywać nauczycielki, gdy wam spróbuje 'wmówić', że na wszystko można spojrzeć z paru stron i nawet w największym łajdaku można dostrzec pewne przyzwoite cechy.

PS:
[quote=&quot;herszi']Ale tak już jest, że fani patrzą raczej bezkrytycznie na lubianą przez siebie postać. Przy okazji idealizują ją i doczepiają jakąś głębie do czynów zupełnie z powietrza.[/quote]
nie życzę sobie by ktoś mi wmawiał co lubię co nie. Mam życie prywatne i nie żyję tą mangą. Nie kocham żadnej zmyślonej postaci. Nie potrafiłbym się na żadnej wzorować. A już tym bardziej być czyimś 'fanem'. Nie jestem nawet fanem tej mangi i przyznam, że mam gdzieś czy Sasuke zaraz spadnie ze schodów i zginie na miejscu czy rozgromi całą Wioskę Liścia w pojedynkę. Wmawianie mi czegokolwiek jest dla mnie o wiele większą obrazą niż niejeden bluzg. Po prostu napisałem swoją charakterystykę postaci. I tyle.

A moje słowa &quot;To jest jedyny powód dla którego lubię tą postać.&quot; raczej wcale aż tak pozytywne dla niego nie były

  Lektury do LO
Niektorle lektury sa calkiem fajne - W pustyni i w puszczy xDDDD
Gdy mam sie brac za jakas lekture, to jedynie przeczytam 5 pierwszych stron i biore sobie inna ksiazke, ktora sam sobie wybralem :)
Strasznie nie lubie tego jak ktos za mnie wybiera... :P

  Gdzie szukać natchnienia?
Poczytaj książki:
- Harry Potter
- Przygody Tomasza Sawyera
- Wakacje z duchami
- Saga o ludziach lodu
- W pustyni i w puszczy
- Ogniem i mieczem

Dostaniesz inspiracji :)

  A na papierze cos czytacie ?
Ja ''W Pustyni i W Puszczy'' czytal rok temu i nawet fajna książka

  Ksiązki
Jakoś nie mam zamiłowania do książek , ale bardzo podobała mi się książka Henryka Sienkiewicza &quot; w pustyni i w puszczy &quot; xD

  Clancy Tom - Tecza Szesc
Gdyby nie te wszystkie opisy natury niczym w "Pustyni i w puszczy" to nie wiedziałbyś czemu tak naprawdę ci ludzie chcą przebudować świat... Ja uwielbiam te opisy, są esencją jego książek. Napisane bez nich "Zęby tygrysa" są do niczego ...

  Szukam ksiazki Audiobook &quot;Ania z zielonego wzgorza &quo
Witam !

Nie wiem jak to nazwac ale poszukuje wersji ksiazki &quot;Ania z zielonego wzgorza&quot; ale w wersji czytanej przez lektora podobnej do tej jak &quot;W pustyni i w puszczy&quot;.

Moze ktos ma sprawdzona &quot;sumke&quot; do tej lektury ?

  książki których nie trawicie...
Hm... Co tak z tym &quot;W pustyni i w puszczy&quot;? Przecież to nie jest aż tak trudna książka żeby jej nie skumać...

  Jaką książkę teraz czytasz?
&quot;W pustyni i w puszczy&quot; - Henryk Sienkiewicz

__________________________________________
A to dodatek z książki

  Chłopcy z Placu Broni
W Pustyni i w puszczy to ściema na kółkach napisana, żeby nas zanudzić


Przez póó książki uciekać przez pustynęi ??

  Wasza ulubiona ksiazka
Tak trochę tego jest
-Harry Potter
-Władca Pierścieni
-Ania z ...
-W pustyni i w puszczy
-Ogniem i mieczem
-Cała seria książek WITCH (wiem że to głupie ale podobało mi się to )

  A książka której nie znosicie to...
Ogólnie nie znoszę książek since fiction.... z lektur nie przebrnęłam przez &quot;W pustyni i w puszczy&quot; i &quot;Krzyżacy&quot; oraz &quot;Dziady&quot;.. To było straszne i do tej pory do nich nie powróciłam.

  A książka której nie znosicie to...
Ja też nie lubię długaśnych opisów przyrody, bo w pewnym momencie zaczyna mnie to wkurzać.

Nie znoszę &quot;W pustyni i w puszczy&quot;
I wszystko co dotyczy Harrego Pottera i ogólnie książek fantastycznych.

  Telewizor
Czy można wychować dziecko bez telewizor?
Czy wychowywanie bez tv ma więcej plusów niż wychowywanie przy tv?
Telewizor pojawił się w moim rodzinnym domu, kiedy byłem na III roku studiów. Nie z biedy, tylko ze świadomego wyboru rodziców. Różne błędy i wypaczenia mają oni na koncie, ale tu akurat uważam, że to był celny strzał. Zamierzam to powtórzyć w następnym pokoleniu. Co o tym myślicie?



Jestem zdecydowaną przeciwniczką pozbawiania dziecka całkowitego dostępu do telewizji. Przed wojną psychologowie namawiali rodziców, aby nic nie czytali dzieciom do lat pięciu, a potem co najwyżej jedną książeczkę co pewien czas, bo to zubaża ich wyobraźnię. Teraz mamy akcję &quot;Cała Polska czyta dzieciom&quot;. Dziecko bez telewizora nie zobaczy mnóstwa rzeczy, które dla jego rówieśników są oczywistym elementem podstawowej, codziennej wiedzy. Nie zobaczy biegnącego tygrysa, śpiewających kolibrów, zabytków innych krajów, ludzi innych ras, egzotycznych pająków, twarzy polityków, obrad Sejmu... Będzie więc wiedziało bez porównania mniej - mimo czytania książek - od rówieśnika wpatrzonego tępym wzrokiem w telewizor.

W dodatku przedszkole, szkoła, a także współczesna literatura dla dzieci zakładają, że dziecko telewizję ogląda. Nie ma więc wszechobecnych wcześniej opisów przyrody, domów, ludzi. Przypomnij sobie &quot;W pustyni i w puszczy&quot; - jak szczegółowo opisany jest lew, słoń, baobab. Teraz nikt tego nie robi, bo słusznie zakłada, że dziecko te rzeczy widziało już na własne oczy. A Twoje będzie jedyne, które ich nigdy nie oglądało.

Kiedyś uważałam, że dziecko do 4-5 lat w ogóle nie powinno oglądać telewizji. I byłam konsekwentna. Nie wiem, czy osiągnęłam dokładnie to, co chciałam. Wprawdzie dorosły już syn nie lubi telewizji i ogląda ją bardzo rzadko (to plus), ale we właściwym czasie nie nauczył się śledzić akcji filmu i mimo dużej inteligencji po prostu się gubi w osobach, kolejności wydarzeń (to minus). Jest jak człowiek, który w dzieciństwie nie został nauczony czytania, a w wieku dorosłym umie wprawdzie czytać, ale już nie czerpie z tego przyjemności.


źródło tekstu: edziecko.pl
Co o tym myślicie?

Dodam, że mam sąsiadów z 3 dzieci, którzy właśnie nie mają TV, i też wcale nie z biedy...

  Poznajmy sie (Ankieta)
jako że jestem troszke na forum, a tego nie wypełniłem więc teraz to zrobię.. hmm.. będzie zabawa

O sobie:

Kiedy po raz pierwszy ujrzałaś/eś światło dzienne: w sensie co to było wtedy gdy oni nie byli tam gdzie mieli być a tamci to tylko siedzieli i tak wyszło że... eee, to nie ta historia. w maju 84'
Ile świeczek było na twoim ostatnim torcie: nie pamiętam kiedy miałem ostatnio torta
Ile członków liczy twoja najbliższa rodzina: to zależy ta przyszła czy obecna ? bo obecna to..1..2..3.4.5. .. 5
Masz jakies zwierzaki: w domu jest kotek-miluś i pies-wika
Kolor włosów: to chyba czarne są..
Kolor oczu: zielone
Co jest w twoim pokoju: biurko,komp łóżko, jakaś półka, stoliczek nocny, lodówka, różne szpargały i to wszystko razy dwa, bo współlokatora to mam jednego

Ulubione:

Kolor: pomarańczowy i jasno niebieski
Jedzenie: nie mam dla tego że, jak to kolega kiedyś powiedział, jestem wszystkożerny
Zwierzę: kotecek
Broń: słowo
Coś do picia: nescafe 3 w 1
Książka: wiem, że to dla dzieci ale &quot;w pustyni i w puszczy&quot; albo &quot;robinson cruzoe&quot;
Słodycze: hmm... są takie pyszne ciasteczka ale nie wiem jak się nazywają
Marka: brak
Sklep: brak
Święta: wakacje
Program tv: brak
Film: dwie części Bourne'a
Przyjaciel: internetowy i ten któremu płaczę na ramieniu.. ten pierwszy jest a tego drugiego nie ma..
Sport: piłka nożna, tenis stołowy, bilard
Nauczyciel: Maroszek

To czy to:

Wanna czy prysznic: wanna (choć nie mam okazji )
Drób czy czerwone mięcho : drób
Mcdonalds czy burger king: ?
Filmy czy książki: seriale
Długie spodnie czy shorty: it depends.. latem wiadomo że short a zimą długie i ciepłe
Miłość czy nienawiść : miłość
Naszyjnik czy bransoletka: naszyjnik

Czy kiedykolwiek:

Zabiłaś/eś kogoś: tak..
Próbowałaś/eś zabić siebie: nie (jeszcze)
Uciekłaś/eś z domu: tak
Byłaś/eś na koncercie: tak
Byłaś/eś na diecie: nie
Brałaś/eś viagrę : nie

Ostatnia rzecz:

Którą powiedziałaś/eś: powodzenia!
Spojrzałaś/eś: oczy
Jadłaś/eś: kanapka
Dotykałaś/eś: koperta
Wąchałaś/eś: -
Czytałaś/eś: -
Całowałaś/eś: żadnej rzeczy nie całowałem ale moją dziewczyne.. eh.. już zapomniałem jak to jest
Ściaskałaś/eś: szklanke
Lizałaś/eś -
Cięłaś/Ciąłeś: puszkę
Rysowałaś/eś : -

Końcowe odpowiedzi:
Podobał ci się test: tak
Co zrobisz, gdy skończysz to pisać?: wyślę go i się zastanowie czy go nie poprawić co nieco..

  potrzebna książka -pożycze!!!!
Młody potrzebuje książke &quot; W pustyni i w puszczy&quot; -może ktoś z Was ma pożyczyc????

Biblioteka w szkole zamknieta ,nikt z rodziny juz nie ma RATUJCIE!!!!!

  Czytacie książki?
Ksiazki jakie przeczytalem to : Dzieci z dworca zoo ( polowe ) , chatka puchatka , dzieci z bullrbyn , i w pustyni i w puszczy , jakos mnie nie ciagnie specjalnie do ksiazek , ale jak sie w jakas zaglebilem , to na prawde mnie wciagala :D

  Jaką lektórę szkolną było wam najtrudniej czytac :D
ksiazek tez nie czytam od x lat, ale jak jeszcze czytalem to chyba w pustyni i w puszczy mnie rozwalilo, bo do dluzszych juz nigdy wiecej nie podchodzilem

  Lektury szkolne.
Lista moich znienawidzonych lektur:
"Krzyżacy" (kl. 1 gm)
"Ogniem i Mieczem" (kl. 6 sp)
"W pustyni i w puszczy (kl.5 sp)
"Ania z Zielonego Wzgórza (kl.4 sp)
"Chłopcy z Placu Broni" (kl. 6 sp)
"Ten obcy" (kl. 6 sp)
Moja polonistka miała wielki bulwers, kiedy oznajmiłam, że nie podobała mi się "Ania..." i stwierdziła, że psychicznie chyba bardziej jestem chłopcem. No cóż, tylko dlatego, że nie podobała mi się ta "dziewczęca lektura"
W klasie 1 miałam mieć Hobbita, ale nie przerabialiśmy ("nie starczyło czasu" - starczyłoby, gdybyśmy w międzyczasie nie pisali dwóch prac klasowych, jednej kartkówki i dwóch wypracowań na temat "Krzyżaków, ale trudno ).
W sumie jednak się cieszę, gdyż wiem, że moja polonistka nie jest fanką fantasy - straszny miała bulwers o kim pisałam na zDolnym Ślązaku na temat o miłości (oczywiście A&A), a jakoś przeszłam dalej. Kobieta miała zonka, jak się okazało, że jednak moje A&A nie było takie złe.
Ach! Gdybyśmy brali Hobbita albo WP tak z kumplem byśmy ją pozaginali, że bałaby się nas na korytarzu minąć


Ja moją czasem o innych lekturach zaginam
"-TY!!! Powiesz mi teraz kto i co podniósł z szafki w 23 rozdziale na stronie 457???


Dokładnie. To jest głupota. Nie na znajomości takich szczegółów polega przeczytanie książki.
Ale moja polonistka przynajmniej nie działa na zasadzie "nie myślisz tak jak ja - siadaj, pała". Poglądy możemy mieć odmienne, byle tylko je uzasadnić.
W ogóle uważam, że lektury szkolne są oczywiście potrzebne, ale należy zmienić sposób ich przerabiania, żeby nie było to: "12 lipca 1267 roku w książce tej i tej kolo ten i ten zabił tego i tego w miejscowości tej i tej używając takiej a takiej broni. Ile sekund trwałą ich walka?" I samą listę też trzeba zmienić.
Ogólnie jestem przerażona perspektywą przeczytania za jakiś miesiąc "Quo vadis" mojego ukochanego autora
P.S. Ale się rozpisałam

  &quot;Świat Dysku&quot; Terry"ego Pratchetta
Chciałam podzielić się kilkoma cytatami, ale na razie napisze jeden, ale za to mój ulubiony - z "Pomniejszych bóstw". Nie zawiera spoilerów, więc można spokojnie czytać jest długi, może w nieco poważniejszym stylu niż zdecydowana większość książek z serii, ale wspaniałe napisany

Rozważmy żółwia i orła.
Żółw jest stworzeniem żyjącym na ziemi. Właściwie nie jest możliwe życie bliżej gruntu, jeśli nie przebywa się pod nim. Horyzont żółwia sięga na kilka cali. Żółw porusza się z taką prędkością, jaka wystarcza do polowania na sałatę. Przeżył, gdy cała reszta ewolucji przemknęła obok, ponieważ - ogólnie rzecz biorąc - dla nikogo nie stanowił zagrożenia, a zjadanie go sprawiało zbyt wiele kłopotu.
A teraz weźmy orła. To istota, której światem jest powietrze i wysokie szczyty, której horyzont sięga aż po krańce ziemi. Orzeł ma wzrok tak ostry, że potrafi dostrzec maleńkie, piskliwe stworzonko przemykające o pół mili od niego. Czysta siła, czysta władza... Błyskawiczna skrzydlata śmierć. Szpony i dziób takie, że przerobią na posiłek cokolwiek mniejszego od orła, a zapewnią mu przynajmniej szybką przekąskę z czegokolwiek większego.
Mimo to orzeł potrafi godzinami siedzieć na urwisku i obserwować królestwa tej ziemi, dopóki w dali nie zauważy ruchu. Wtedy skupia spojrzenie, skupia, skupia na maleńkiej skorupie kołyszącej się wśród suchych krzaków na pustyni. I zrywa się...
W chwilę później żółw odkrywa, że świat oddala się od niego. I widzi ten świat po raz pierwszy - już nie z wysokości jednego cala nad gruntem, ale pięciuset stóp. I myśli: Jakim wspaniałym przyjacielem jest orzeł.
I wtedy orzeł go puszcza,
Prawie zawsze żółw spada i ginie. Wszyscy wiedzą, dlaczego tak się dzieje: grawitacja to nałóg, z którym trudno zerwać. Nikt nie wie, dlaczego orzeł to robi. Owszem, żółwiem można sobie dobrze podjeść, ale biorąc pod uwagę włożony w to wysiłek, praktycznie wszystkim można się najeść lepiej. Po prostu orły uwielbiają dręczyć żółwie.
Oczywiście, orły nie zdają sobie sprawy z faktu, że uczestniczą w bardzo prymitywnej formie doboru naturalnego.
Pewnego dnia żółw nauczy się latać.

  Co ostatnio oglądaliście?
Patriota - Gibson, Isaacs i oczywiście Ledger. Trochę przydługie, z bohaterami podzielonymi na dobrych i złych bez czegoś pomiędzy, no i ze świetnym aktorstwem. A zapomniałabym dodać, że bardziej politycznie poprawne to już chyba by być nie mogło.
Ale oglądało się raczej dobrze, chociaż trudno o coś innego kiedy na kominku płonie ogień, jest cieplutko, a film oglądasz na ścianie.

Mexican - raczej śmieszne i dobrze, takie odprężające i podbudowujące, no i Pitt w roli prawie kompletnej ofiary to nie jest coś, co spotyka się często. Oczywiście jest to komedia romantyczna, ale na szczęście nie musiałam cały czas oglądać Pitta i Roberts w duecie, bo przez większą część filmu są osobno, w dodatku każde ma własne problemy, które bywają śmiesznie ukazane.

xXx 2: Następny poziom - o tym staram się raczej zapomnieć. Dość głupawy film akcji z fabuła prostą jak budowa cepa, a w dodatku z dudniącą muzyką. Właściwie cały składa się z efektów specjalnych i popisów kaskaderskich.

Zabójcza broń 4 - na tym zasnęłam, ale chyba nie była to wina filmu tylko zmęczenia, w każdym razie ten kawałek który obejrzałam był nawet smieszny, chociaż nie przepadam za filmami tego typu.

Byłabym zapomniała.

Krew za krew - było to dość dziwaczne. Nie przepadam za westernami, chociaz w dzieciństwie oglądałam ich całkiem sporo. Wraając do filmu to jakoś nie mogę się do niego przekonać, obaj bohaterowie są raczej antypatyczni, zwłaszcza Gideon grany przez Brosnana jest obrzydliwy. Poza tym ładne obrazki puszczy i pod koniec parę zabawnych scen (dotąd nie mam zielonego pojęcia skąd się tam wziął Indianin ubrany jak z jakiejś książki, oraz babka z wozem na środku pustyni).

  Co czytacie?
ja czytam ,,Pentragon (i np. podfytul) Wedrowiec, o jejku to super ksiazka naprawde polecam

a tak po za tym to tera moja lektura to w pustyni i w puszczy

  Spokojnie to tylko OWIECZKI...
wies zPAti jest bardzo dużo fajnych książek ale to LEKTURY zazwyczaj są nudne! ^^ co do 'w pustyni i w puszczy' tez moja pierwsza lektura której nie przeczytalam i szczerze jestem z tego troche dumna;P bo nie lubie książek opisowo-przyrodniczych czy jak to sie tam nazywa

  Czy twoi rodzice tolerują to, że interesujesz się HP?
Ja uwielbiam ksiazki fantasytyczne Mam dobre oceny no i czytam nie tylko Pottera

Yerch, uwazam, ze W Pustyni i w Puszczy to wspaniala ksiazka. Ale jakby tak trylogie kazali to podzielam twoje zdanie... zgroza

  Lektury
Mnie się najbardziej podobał &quot;Pies, który jeździł koleją&quot;,



Ta książka jest wspaniała...To mało powiedziane, ona jest fantastyczna.
Mi się zawsze podobało &quot;W pustyni i puszczy&quot;.

  POLITYKA (i obyczaje)
Oi,


aż chyba go jeszcze raz przeczytam, bo jakoś nie tak go zapamiętałem..
owszem, nasmiewa się delikatnie, alae ja to zapamiętałem jako dobrotliwy
śmiech z dziecięcych psot, a nie rasitowskie wystapienie. ale możę siemylę
(ide szukac książki...)



W tym cała radość z utworu. W tym wierszyku nie ma określeń typu &quot;śmierdzący
czarnuch&quot;, skądże znowu. Jest za to &quot;murzyńska pierwsza czytanka&quot;, uciekanie
na drzewo, &quot;a on się boi, że się wybieli&quot;. Tak samo, jak w dowcipach o
blondynkach nikt nie używa żadnych brzydkich wyrazów, tylko skąd się bierze
stereotyp głupiej blondynki? Przecież nie z badań naukowych. Myślisz, że w,
powiedzmy, Nigerii mają wierszyk &quot;Białasek Stasio&quot;? Że Stasio się uczy &quot;ze
swej białaskowej czytanki&quot;?

Czytając utwór nie mam wrażenia, jakoby Tuwim z premedytacją pisał
rasistowski pamflet, mający na celu zdyskredytowanie innych ras ;) Udało mu
się zwyczajnie za dobrze i za bardzo się ten utwór wrył w pamięć, skoro
Murzynek to Bambo, skoro czarny, to się nie myje, po drzewach łazi, taka
małpka, brudasek. Dziwne, że Olisadebe obrzucano bananami? I to jest na ogół
pierwsze zetknięcie dzieci z rasą niebiałą w naszym kraju, a drugie to &quot;W
pustyni i w puszczy&quot;, skąd się dowiadujemy, że Kali mówi bezokolicznikami i
uprawia moralność Kalego :P Kali to taka dobra małpka, w końcu ubóstwia
nasze mzimu, można się pośmiać, haha, my, mądrzy Europejczycy puszczamy
sobie oczko, ależ głupiutki ten Kali.

Tak samo będzie z &quot;M jak miłość&quot;. Serial ogląda 5 milionów osób, powiedzmy,
za miesiąc wszyscy już będą uświadomieni, że geje to są takie oblechy, które
rozbijają porządne małżeństwa. Niby głupota, nie? Serial dla gospodyń
domowych, kto to ogląda, panie dzieju. Jakie tam stereotypy, toć wszyscy
zapomną. Wszyscy? Otóż nie. Ci, którzy do tej pory nie wiedzieli, co to są
te geje i z czym to się je, teraz posiądą wreszcie jakąś wiedzę na ten
temat.

| No toć nie zakazuję oficjalnie używania różnych słów? Po prostu nie
| zamierzam zapominać o tym, że jakiś wyraz jest obraźliwy i planuję go
| zwalczać.
I w tym problem że nie ma jednomyślności c odo tego który wyraz jest
obraźliwy, a który nie. Bo np. Jean D. Diatta uważa że to &quot;niewolnicze
określenie&quot; a p. Bobrowski (jak i , rozumiem, Ty) uważa że słowo samo w
sobie jest neutralne i znaczenie zależy od kontekstu. Tka samo z tym
problematycznym &quot;pedałem&quot; tylko że ty tu stoisz już po drugiej stronie...
ale inni myślą inaczej.



Nigdy nie zetknąłem się z próbą obrażenia kogoś przez nazwanie go Murzynem,
natomiast z próbami obrażenia kogoś przez nazwanie go pedałem zetknąłem się
wielokrotnie. IMO Murzyn i gej mają podobny &quot;ładunek emocjonalny&quot; (czyli
zerowy), zaś pedał jest odpowiednikiem czarnucha, jeżeli chodzi o
pejoratywność określenia.


  GROM już pojechał

| Nie wiem, kto walczy o wolność w twojej wersji rzeczywistości.

A jak jest moja rzeczywistość i czym różni się od Twojej?



Moja tworzą fakty, twoją nie wiem co.

| Oświeć mnie. Spadkobiercy Ahmada Szach Masuda czy talibowie?

I dlatego Amerykanie im maja wprowadzić, ta wolność znaczy?



Wolność wywalczyli sobie sami Afgańczycy. Najpierw spod okupacji
radzieckiej, potem po najeździe talibów, spod okupacji reżimu talibów
trwającego od 1996. Amerykanie i reszta świata im tylko pomogła, to, że w
dużym stopniu to inna sprawa.

| Poza tym, jak rozumiem, wciąż nie stoi odwagi by przyznać otwarcie, że
| życzysz śmierci polskim żołnierzom?
Życzę wolności i pokoju wszystkim. Każdy naród ma prawo sie bronić.



A jakimś cudem odmawiasz tego prawa ludnosci afgańskiej? Tej samej, która
została podbita przez talibów w 1996 i której legalne władze zostały
zamienione przez reżim talibów.

Całym sercem stoję po stronie obrońców ojczyzny i mam nadzieję że wygnają
najeżdżców z własnego kraju



Najeźdzców z 1996 roku, czyli talibów Afgańczycy już wygnali, choć niestety
jeszcze nie do końca. Znowu po latach sami sie rządzą, mają własny rząd,
tłumnie uczestinczyli w wyborach, ale jak rozumiem w twoej wersji
rzeczywistości to wszystko zdrajcy i kolaboranci.

Jeśli polski żołnierz stał sie najeźdźcą i okupantem czy wręcz najemnikiem
to trudno, musi liczyć się ze śmiercią.



A gdzie się stał tym najeźdźcą i okupantem? Bo chyba w świetle faktów, nie
trzymasz sie jeszcze tej bzdury, że w Afganistanie?

A odpowiadając wprost na Twoje pytanie.
Ja nikomu nie życzę śmierci.



Ależ życzysz, życzysz, tylko drogą &quot;skrótu myślowego&quot; uciekasz. Wyjawiłeś
przecież wreszcie, kogo w życzeniu &quot;Walczącym o wolność życzymy celnych
strzałów&quot; miałeś na myśli jako &quot;walczących o wolność&quot;, a z kontekstu w jakim
te hasło rzuciłeś jasno wynika, kto ma być celem dla tych &quot;celnych strzałów&quot;
i jakie przesłanie twe życznie ma. A jest to życzenie śmierci. Śmierci
polskich żołnierzy.

Jako, że jak widać garstki chociaż odwagi w tobie wykrzesać nie sposób, to
sam za ciebie twój żałosny skrót myślowy przetłumaczę:
&quot;Talibom życzmy celnych strzałów do polskch zołnierzy z jednostki GROM&quot;
[autor: WW]

Tak trudno było wyjawić swe myśli? Mam nadzieję, że to wstyd nie pozwolił.
Skoro wstydzisz się, znaczy dobrze, znaczy wiesz, że jest za co.

Przypomnij sobie, co Sienkiewicz powiedział na temat zabijania w książce
&quot;W pustyni i w puszczy&quot; (rozmowa Stasia Tarkowskiego z ojcem w czasie
żeglugi po m. Czerwonym).



Jak rozumiem, znajde tam coś, co wyjasni mi, dlaczego bandę religijnych
fanatyków którzy w 1996 roku rozpanoszyli sie w A-stanie, ktoś może
postrzegać jako prawowitych gospodarzy tej krainy, a w rzeczywistych
gospodarzach i ich rządzie widzieć hmm... sam nie wiem co, najeźdzców,
bandytów, zdrajców, kolaborantów?

AdAm


  GROM już pojechał

| Nie wiem, kto walczy o wolność w twojej wersji rzeczywistości.

| A jak jest moja rzeczywistość i czym różni się od Twojej?

Moja tworzą fakty, twoją nie wiem co.

| Oświeć mnie. Spadkobiercy Ahmada Szach Masuda czy talibowie?

| I dlatego Amerykanie im maja wprowadzić, ta wolność znaczy?

Wolność wywalczyli sobie sami Afgańczycy. Najpierw spod okupacji
radzieckiej, potem po najeździe talibów, spod okupacji reżimu talibów
trwającego od 1996. Amerykanie i reszta świata im tylko pomogła, to, że w
dużym stopniu to inna sprawa.



Po wycofaniu się armii radzieckiej i po przejęciu władzy przez mudżahedinów
kraj &quot;rozpadł&quot; się na &quot;kilka udzielnych księstw&quot; a ich &quot;władcy&quot; niedawni
sojusznicy
zaczęli walczyć między sobą. W wyniku tych walk zniszczono Kabul.
W 1994 roku na scenie pojawili się talibowie (w większości afgańscy
pasztunowie -
więc nie byli to obcy interwenci). Przejęli władzę w kraju (90 %
powierzchni) i wprowadzili &quot;szariat&quot;.
Ponoć ludność cywilna wolała jasne twarde prawo od samowoli watażków i
ciągłej wojny domowej.

| Poza tym, jak rozumiem, wciąż nie stoi odwagi by przyznać otwarcie, że
| życzysz śmierci polskim żołnierzom?

| Życzę wolności i pokoju wszystkim. Każdy naród ma prawo sie bronić.

A jakimś cudem odmawiasz tego prawa ludnosci afgańskiej? Tej samej, która
została podbita przez talibów w 1996 i której legalne władze zostały
zamienione przez reżim talibów.



A czy za rządów mudżahedinów Afgańczycy mieli raj na ziemii ?
I dopiero ci wredni talibowie jej ich pozbawili.
Większości ludzi obojetne jest kto nimi rządzi - byle mieli święty spokój.
Tak było w czasie &quot;niemieckiej operacji stabilizacyjnej 1939-1945&quot; na
zmiemiach polskich.

| Całym sercem stoję po stronie obrońców ojczyzny i mam nadzieję że wygnają
| najeżdżców z własnego kraju

Najeźdzców z 1996 roku, czyli talibów Afgańczycy już wygnali, choć
niestety jeszcze nie do końca. Znowu po latach sami sie rządzą, mają
własny rząd, tłumnie uczestinczyli w wyborach, ale jak rozumiem w twoej
wersji rzeczywistości to wszystko zdrajcy i kolaboranci.



Jesteś pewny, że to najeźdźcy ?

| Jeśli polski żołnierz stał sie najeźdźcą i okupantem czy wręcz
| najemnikiem to trudno, musi liczyć się ze śmiercią.

A gdzie się stał tym najeźdźcą i okupantem? Bo chyba w świetle faktów, nie
trzymasz sie jeszcze tej bzdury, że w Afganistanie?



Teraz wojna nazywa się operacją stabilizacyjną.
Zresztą już wcześniej był kraj, który zamiast najeżdzać sąsiadów niosł im
płomień rewolucji i wyzwalał lud pracujący miast i wsi z ucisku kułaków i
burżujów. ;-)
A prawda my tam bronimy NATO. ;-)

| A odpowiadając wprost na Twoje pytanie.
| Ja nikomu nie życzę śmierci.

Ależ życzysz, życzysz, tylko drogą &quot;skrótu myślowego&quot; uciekasz. Wyjawiłeś
przecież wreszcie, kogo w życzeniu &quot;Walczącym o wolność życzymy celnych
strzałów&quot; miałeś na myśli jako &quot;walczących o wolność&quot;, a z kontekstu w
jakim te hasło rzuciłeś jasno wynika, kto ma być celem dla tych &quot;celnych
strzałów&quot; i jakie przesłanie twe życznie ma. A jest to życzenie śmierci.
Śmierci polskich żołnierzy.

Jako, że jak widać garstki chociaż odwagi w tobie wykrzesać nie sposób, to
sam za ciebie twój żałosny skrót myślowy przetłumaczę:
&quot;Talibom życzmy celnych strzałów do polskch zołnierzy z jednostki GROM&quot;
[autor: WW]

Tak trudno było wyjawić swe myśli? Mam nadzieję, że to wstyd nie pozwolił.
Skoro wstydzisz się, znaczy dobrze, znaczy wiesz, że jest za co.



A jeśłi nawet, to co nie wolno życzyć ludziom walczącym za swój kraj
strzelać do &quot;stabilizatorów&quot;
- choćby i byli Polakami ?

| Przypomnij sobie, co Sienkiewicz powiedział na temat zabijania w książce
| &quot;W pustyni i w puszczy&quot; (rozmowa Stasia Tarkowskiego z ojcem w czasie
| żeglugi po m. Czerwonym).

Jak rozumiem, znajde tam coś, co wyjasni mi, dlaczego bandę religijnych
fanatyków którzy w 1996 roku rozpanoszyli sie w A-stanie, ktoś może
postrzegać jako prawowitych gospodarzy tej krainy, a w rzeczywistych
gospodarzach i ich rządzie widzieć hmm... sam nie wiem co, najeźdzców,
bandytów, zdrajców, kolaborantów?



Więc wolisz mudżachedinów co to po &quot;wyzwoleniu&quot; Afganistanu podzielili go
miedzy siebie i zaczęli brać się nawzajem za łby.

Peiper